Kryminał

Piotr Borlik „Białe kłamstwa” Prószyński i S-ka

Biale.klamstwa

Wyjść poza schemat.

 

Czy to możliwe, żeby policjantka zabiła? Trzeba wyjść poza schemat myślenia, aby nie brnąć w ślepą uliczkę i znaleźć tę właściwą, po której przechadza się zbrodniarz. Czy śledczym wystarczy odwagi, by to zrobić? A może trzeba wziąć sprawy we własne ręce?

 

Jacek Biernat, gdyński biznesmen, ważny świadek w śledztwie po serii morderstw w Gdańsku, został zamordowany. Był on bliski komisarz Agacie Stec. To ona staje się główną podejrzaną i trafia do aresztu. Brakuje jej środków na zapłacenie kaucji, więc przyjmuje pomoc brata, Artura Kamińskiego. Ten jest znanym psychologiem i kontrowersyjnym wykładowcą. Pracuje z psychopatami, a jego rola w ostatnich wydarzeniach jest coraz bardziej podejrzana. Stec wchodzi w jego grę, ale nie do końca zdaje sobie sprawę, jak łatwo może stać się jej ofiarą. Czy ta gra jest warta zachodu? A może na jaw wyjdą niespodziewane tajemnice?

 

Wyjść poza schemat. Jakże to trudne w każdej profesji. Śledczy wolą tkwić w tym, co wygodne, przez co widzą znacznie mniej, niż mogliby zobaczyć. Bohaterka tej książki wymyka się schematom, nie podlega rutynie, jej umysł jest ostry jak brzytwa. Zastawiając pułapkę nie sądzi, że ktoś może być sprytniejszy. Imponująco rozgryza twarde jak orzech zagadki i odsłania tajemnice mrożące krew w żyłach. Borlik umiejętnie prowadzi ją przez zawiłe śledztwo i zaskakuje nieprzewidywalnością. Tytułowe kłamstwa są na tyle bolesne, że domagają się zemsty. A może rozwiązać to bardziej dyplomatycznie? Wciągający kryminał psychologiczny, który czyta się jednym tchem. Zachęcam do sięgnięcia.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 448
ISBN: 978-83-8169-137-6
Premiera: 3 września 2019

Podziękowania dla Wydawnictwa Prószyński i S-ka.

Olga Sawicka „Bestia” Burda Książki

bestia

Za to, że patrzyły…

 

Wstrząsający kryminał o psychopacie kierującym się niskimi pobudkami w wymierzaniu sobie tylko znanej sprawiedliwości oraz o ogromnej intuicji śledczej w prowadzeniu dochodzenia. Bo bez intuicji dotarcie do bestii byłoby wręcz niemożliwe.

 

Akcja toczy się w 1976 roku w dusznym środowisku peerelowskich Suwałk. Kiedy ginie pierwsza młoda dziewczyna milicjanci jeszcze nie wiedzą, że zakrywanie twarzy ofiary jutowym workiem ma znaczenie. Gdy cały proceder się powtarza, muszą przyznać rację Adzie Krzesickiej, zesłanej ze stołecznej komendy. Od początku twierdzi, ze to seryjny morderca, psychopata, kolekcjoner wyjątkowej części ciała. Jak go zatrzymać?

 

Niezwykle obrazowy, rasowy kryminał. Autorka pisze tak sugestywnie, że gotowe obrazy przesuwają się przed oczami. Okrucieństwo mordercy jest na tyle wysmakowane, że wywołuje dreszcz lęku i obrzydzenia. Psychologiczne pobudki jego działania mają głębokie podłoże. Bo wszelkie dewiacje rodzą się już w dzieciństwie. Trzeba intuicji, aby odkryć pokłady zła. Główna bohaterka to kobieta z charakterem, która bez lęku rozwiązuje węzeł gordyjski tej zagmatwanej sprawy. Tę powieść czyta się jednym tchem i to z wielu powodów. Oto kilka z nich: znakomity język autorki, świetnie nakreślone tło wydarzeń, szybkie tempo akcji, dopracowany rys psychologiczny postaci, dramatyzm fabuły i zakończenie, które stawia tak wiele pytań. Kryminał najwyższej literackiej próby. Smakowity kąsek dla fanów serialu „Pułapka”. Warto przeczytać.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 350
ISBN: 978-83-8053-608-1
Premiera: 16 października 2019

Podziękowania dla Wydawnictwa Burda Książki.

Katarzyna Puzyńska „Pokrzyk” Prószyński i S-ka

Pokrzyk

Spokój to tylko maska.

 

Własne osobiste piekło. Wyrzuty sumienia i gniew, który narasta. Jak w tym znaleźć siebie? Można spróbować zachować spokój, który będzie tylko maską. Tu prawdziwe zło skrywa się pod maską klauna.

 

Weronika podgórska chce za wszelką cenę zatrzymać przy sobie Daniela. Jest jego żoną, ale czuje się niepewnie, bo wie, że Daniel nadal kocha Emilię. Może kupno domu zbliży ich do siebie? Weronika przypadkiem trafia do starego dworku pod lasem we Wnykach, miejscowości naznaczonej maską klauna. Ciążąca nad dworem klątwa stygmatyzuje wszystkich, którzy przekroczą jego próg. Wydarzenia, które się tu rozegrają, przyprawią ją o ciarki i mocniejsze bicie serca, powodowane strachem i wewnętrzną nienawiścią do rywalki.

 

Tymczasem w wiosce opodal umiera staruszka i jej mąż. Wciąż niewyjaśnione jest zabójstwo dziennikarki. O zbrodnie podejrzana jest emerytowana Klementyna Kopp. Czy to możliwe, aby skrywany przez lata gniew znalazł ujście w taki sposób? Jak jedna zbrodnia może popychać do drugiej?

 

Katarzyna Puzyńska ma niewątpliwy talent do kreowania wyrazistych, mocnych postaci i takiego gmatwania fabuły, że nie sposób oderwać się od książki. Im głębiej w lipowską serię, tym więcej niewiadomych i dramatycznych powiązań wątków. „Pokrzyk” jest wciągający i wprawiający w zdumienie. Zmusza do myślenia, analizowania i szerszego spojrzenia na psychiczną kondycję człowieka. Czyta się doskonale i zostaje w głowie na długo. Zdecydowanie polecam.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 608
ISBN: 978-83-8169-160-4
Premiera: 15 października 2019

Podziękowania dla Prószyński i S-ka.

Katrine Engberg „Stróż krokodyla” Zysk i S-ka

stroz-krokodyla

Mroczna tajemnica.

 

Tu strach i niepewność wciąż wiszą w powietrzu. Nic nie jest oczywiste, wszystko wymaga skupienia. Realne życie miesza się z fikcją, która powstała na papierze. Jakie będą skutki? Nie oderwiecie się od tego thrillera. I będziecie zaskoczeni finałem.

 

Stara kamienica w Kopenhadze. Koszmar, z którym przyszło się zmierzyć mieszkańcom. Śledztwo pełne mylnych tropów. Kryminał, który powstawał tylko na papierze. Rzeczywistość bardziej sugestywna od fikcji. Tajemnica, która miała nigdy nie ujrzeć światła dziennego. Przeszłość naznaczona złymi wyborami. Zaskakująca teraźniejszość. Potrzeba niezwykłego skupienia, by wszystkie detale ułożyć w całość dającą ostateczną odpowiedź.

 

Poranione ciało młodej dziewczyny odnajduje staruszek mieszkający po sąsiedzku. Przyprawia go to o zawał, a śledczych o konieczność kojarzenia faktów. Kto zabił i jaki miał motyw? Dlaczego to morderstwo kilka tygodni wcześniej zostało skrupulatnie opisane w powieści pisanej przez właścicielkę kamienicy? Jaka była główna inspiracja mordercy?

 

Świetnie zarysowane portrety psychologiczne postaci, zawiłe śledztwo, mylne tropy, ciekawe zwroty akcji i szereg zaskakujących motywów funduje czytelnikom autorka. Jest rasowo, dobitnie i sugestywnie. Ten thriller przyprawia o ciarki. To trzeba przeczytać.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 400
ISBN: 978-83-8116-549-5
Premiera: 28 stycznia 2019

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.

Michał Wróblewski „Definicja strachu” Videograf

definicja-strachu

Lęki podskórne.

 

Kiedy strach wdziera się do pozornie spokojnej okolicy można tylko czekać, co ze sobą przyniesie. Napięcie gwarantowane od pierwszej do ostatniej strony. Michał Wróblewski już od pierwszych zdań niepokoi i obarcza czytelników podskórnym lękiem. Jedno jest pewne, w miarę głębszego wejścia w przedstawioną historię, tych lęków jest coraz więcej.

 

Młody dziennikarz, Ethan Nero, udaje się na wyspę Dale, aby zbadać sprawę morderstwa dziewczyny. Zbrodnia miała miejsce pięć lat temu, więc tym trudniej wpaść na właściwy trop. Mieszkańcy wyspy są wobec niego nieufni, co nie ułatwia prowadzenia dochodzenia. Z biegiem czasu na jaw wychodzą kolejne sekrety, które ułożone w całość mogą dać ostateczną odpowiedź w sprawie. Może Ethanowi byłoby łatwiej, gdyby sam nie zmagał się z traumatyczną przeszłością. W chłodnym klimacie nieprzyjaznej wyspy o wiele łatwiej o rozdrapywanie ran. Połączenie tych wszystkich emocji może prowadzić do szaleństwa.

 

Debiut Wróblewskiego to mieszanka stylistyczna, ale wyważona w idealnych proporcjach, co dało świetną książkę, która skłania do refleksji. Wszechobecny mrok i posępność potęgują odczucie nieustannego lęku. Nic dziwnego, że czytelnik z niepokojem odwraca kolejne kartki, bo nie wiadomo jak bardzo autor zechce pomieszać wątki i zagrać na nosie czytelnikowi. Trudno tu o jednoznaczność, więc do samego finału nic nie jest pewne. I chyba o to chodzi w definicji strachu, nieprawdaż?

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 448
ISBN: 978-83-7835-680-6
Premiera: 28 listopada 2018

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Videograf.

« Starsze wpisy Recent Entries »