Powieść grozy

Klaudia Zacharska „Kantata” Videograf

kantata

Patronat medialny

 

Gęsty mrok wspomnień.

 

Kiedy powrót smakuje gorzko, a gęsty mrok wspomnień osacza niczym krępujące więzy. Trzeba zmierzyć się z własnymi demonami i emocjami, jakich dotąd się nie znało. Bo stary koszmar może mieć zupełnie nowe, zaskakujące barwy.

 

Kinga, zwana Kantatą, wraca do rodzinnego miasteczka Kalia, by pomóc siostrze w początkach wychowywania adoptowanej córki Mai. Karolina nie zna przyczyn,  z powodu których Maja kilkakrotnie wracał z rodzin zastępczych do domu dziecka. Pragnie być matką, która podoła zadaniu, a Kinga będzie jej oparciem.

 

Kinga, wokalistka znanej kapeli rockowej Schody, wcale nie ma idealnie uporządkowanego życia. Sama zmaga się z wieloma słabościami oraz z bolesną przeszłością, która w Kalii nabiera nowych barw. Kiedy w otoczeniu kobiet zaczynają się dziać dziwne rzeczy, mrok wspomnień gęstnieje i uaktualnia pytania, na które dotąd nie uzyskały odpowiedzi. Czy ten powrót będzie dobry dla sióstr? A może czas zmierzyć się z demonami uśpionymi we wnętrzu?

 

Jeśli lubicie książkowy niepokój, mnożące się niewiadome, podskórny strach i podwójne dno wydarzeń, to niewątpliwie warto sięgnąć po tę psychologiczna powieść grozy. Bardzo dobrze dopracowany debiut, z niebanalną fabułą i świetnie wykreowanym tłem zdarzeń. Nie można się do niczego przyczepić. I pięknie! Czapki z głów!

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 368
ISBN: 978-83-7835-817-6
Premiera: 23 marca 2021

videograf

„Z duchami przy wigilijnym stole” Zysk i S-ka

z duchami przy wigilijnym stole

Byty nieoczywiste.

 

Zbiór niecodziennych, klasycznych opowieści o bytach niematerialnych, tajemniczych, przerażających i intrygujących. Groza, którą wywołują, jest na tyle przedziwna, że nie sposób opisać ją słowami. To trzeba poczuć na własnej skórze.

 

Wigilia jest wyjątkowym wieczorem. Wtedy do głosu dochodzą zarówno dobre, jak i złe moce. Kiedy człowiek jest bardziej skłonny do refleksji, łatwiej znaleźć furtkę do jego wnętrza. Od wieków wierzono, że magiczny, wigilijny czas daje duchom przepustkę do świata żywych.

 

Ten zbiór opowiadań jest wyjątkowy, bo to kompilacja utworów autorów z przełomu XIX i XX wieku. pisali o bytach nieoczywistych w tak podniosły sposób, że ów klimat udziela się od razu. Ich wyobraźnia i ubieranie w słowa jej wytworów, jest godna uznania. Znajdziecie tu szeroki wachlarz duchów i przeżyć związanych z ich doświadczaniem. Każde z opowiadań zasługuje na uznanie i uwagę. Można się nimi delektować godzinami.

 

Warto wyruszyć w tę niezwykłą podróż do świata zjaw, upiorów, nawiedzonych posiadłości i nieoczywistych bytów, aby poczuć wyjątkowy klimat świątecznego czasu w sposób mniej komercyjny, a zdecydowanie tajemniczy, podniosły i tradycyjny. Świetna lektura na grudniowe, mroczne, długie wieczory.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 504
ISBN: 978-83-8202-080-9
Premiera: 27 listopada 2020

zysk i ska

Dacre Stoker, J.D. Barker „Dracul” Czarna Owca

dracul

Ostrzeżenie przed złem.

 

Jeśli wiesz, ze potwory istnieją naprawdę, to jesteś gotowy na starcie z Draculem.

 

Bram był chorowitym dzieckiem. Może po to, by uodpornić się na zło, które czai się całkiem niedaleko. Ta historia jest prawdziwa i to przeraża najbardziej. A może to był tylko sen?

 

Potomek Brama pisze o tej historii z niespotykaną wręcz sugestywnością. Oddaje emocje, myśli i przeżycia w imponujący sposób. Wciąga w mroczny klimat, jak w ciemną otchłań bez dna, aby na chwilę przywrócić oddech i pozwolić na racjonalizm. A potem znowu szczelnie otula mackami strachu i odwagi, dobra i zła. Jesteś gotowy na poznanie Dracula?

 

„Nie powinieneś był wychodzić z pokoju w nocy, Bram. Chłopcom, którzy włóczą się po ciemnym lesie, dzieją się złe rzeczy.”

 

Gdzie on tak naprawdę był? Co się wydarzyło? Czy pod osłoną nocy dzieją się rzeczy niepojęte rozumem? A może nocą rozum jest wyłączony i działa tylko podświadomość? Czy to sen? Fantasmagoria? Czarna dziura. Niepamięć. Zło… Bram z przerażeniem odkrywa, że może dążyć do zwalczania nieznanych sił, a narzędzia ku temu są mu nieznane. On działa intuicyjnie. Szósty zmysł wiedzie go ku Casa lui Dracul.

 

Powieść wciąga. Nie ma ku temu żadnych wątpliwości. Trudno oprzeć się wyjątkowemu klimatowi tajemnicy, lęku, niepewności. Autor pieści słowem. Każde z nich jest jak przekonujący obraz dla czytelniczej wyobraźni. Warto przeczytać, bo to nie tylko opowieść o Draculi, ale również refleksyjne ostrzeżenie przed złem.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 544
ISBN: 978-83-8143-200-9
Premiera: 2 września 2020

czarna owca

Marcin Mortka „Miasteczko Nonstead” Videograf

miasteczko-nonstead

Patronat medialny

 

Tam, gdzie mieszka zło.

 

Kiedy ucieczka staje się pułapką, nie sposób przewidzieć następstw kolejnych kroków. Prowincjonalne miasteczko Nonstead tylko z pozoru jest przewidywalne. Właśnie tu może mieszkać zło. Masz odwagę odkryć tajemnicę?

 

Czy zastanawialiście się kiedyś, ile poziomów ma strach? Jak bardzo może zmienić życie, ile różnych postaci przybierać? Nonstead to malowniczo położone amerykańskie miasteczko, w którym można odpocząć z dala od tłumu, zebrać myśli, naładować akumulatory. Nic dziwnego, że młody, dobrze rokujący marketingowo pisarz Nathaniel McCarnish, właśnie tu ucieka przed codziennością. Kiedyś przeżył tu najbardziej romantyczny czas ze swoją ukochaną. Wspomnienia dają mu ukojenie. Tymczasem okazuje się, że spokój to tylko pozory, a miasteczko owładnięte jest strachem przed tajemniczym złem, które tu zamieszkało. Gdzieś wśród mgieł i niedopowiedzeń czai się złowroga tajemnica, a zaufanie maleje do minimum. Kto jest kim i dlaczego nad miasteczkiem wisi klątwa? Jak zakończyć koszmar, który zaraża mieszkańców Nonstead strachem i niepewnością? Czy to możliwe, że fikcja literacka może przybrać ludzką twarz na oczach autora? A może nie wszyscy są do końca uczciwi wobec samych siebie?

 

Marcin Mortka pisze na tyle wciągająco i przekonująco, że dreszcz niepokoju towarzyszy czytelnikowi niemal od pierwszych stron książki. Świetnie zarysowane postacie i niebanalna fabuła stawiają ją w czołówce powieści grozy. Nie można być pewnym niczego, bo podsuwane tropy szybko okazują się fałszywe. Autor balansuje między kolejnymi zdarzeniami, kreuje gęsty klimat miejsca i zaskakuje finałem. A jeśli sądzicie, że to koniec tej historii, to się mylicie, bo kolejna część opowieści już niebawem. Przecież w Nonstaed nic nie jest pewne…

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 336
ISBN: 978-83-7835-760-5
Premiera: 25 sierpnia 2020

videograf

Stephen King „Jest krew” Prószyński i S-ka

jest krew

Dojrzewając do prawdy.

 

Mrok, tajemnica, niepewność, strach – na to liczę biorąc do ręki kolejną książkę Stephena Kinga. Czy po lekturze „Jest krew” jestem usatysfakcjonowana? Czego jest tu więcej, a czego zdecydowanie za mało?

 

W zbiorze znajdziemy cztery opowiadania. Każde z nich jest inne. „Telefon Pana Harrigana” przypadł mi do gustu zdecydowanie najbardziej, bo jest w nim najwięcej cech oczekiwanych od autora. Można pokusić się o stwierdzenie, że to opowiadania w klasycznym stylu Kinga. Mamy tu historię o przyjaźni, odpowiedzialności, dorastaniu i mrocznych sekretach. Są momenty wywołujące oczekiwane ciarki.

 

”Życie Chucka” przedstawia pewnego mężczyznę w różnych momentach jego życia. Wywołuje szereg refleksji o życiu, zmusza do myślenia i wyciągania wniosków. Może trochę jest przestrogą przed przemijaniem i niedocenianiem ważnych spraw?

 

Tytułowa minipowieść „Jest krew, są czołówki” nawiązuje do historii Holly Gibney z serii o Panu Marcedesie oraz z Outsidera. Motywem przewodnim jest zło, tutaj przedstawione pod postacią dużego lodowatoszarego ptaka. Na drugim biegunie jest dobro, które trzeba odkryć i docenić.

 

„Szczur” to opowiadanie o pisarzu poszukującym weny. O strachu przed odstawieniem na boczny tor, narastających frustracjach spowodowanych brakiem pewności siebie i popadaniu w skrajności, byle tylko iść do przodu.

 

Jakie są moje przemyślenia po lekturze? Lubię małe formy wielkich autorów, bo zwykle zasiewają znacznie większy niepokój niż pełne powieści, są przyczynkiem do kontynuacji, pobudzają wyobraźnię. Są tu opowiadania lepsze i słabsze, ale utrzymane w stylu Kinga. Można się przekonać, że przedstawienie zła wcale nie jest łatwe, a jeszcze trudniej postawić na drugim biegunie piękne wartości i podkreślić ich wartość.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 512
ISBN: 978-83-8169-293-9
Premiera: 28 kwietnia 2020

Proszynski.logo

« Starsze wpisy