Powieść grozy

Artur Urbanowicz „Inkub” Vesper

inkub

Korzenie strachu.

 

Jest takie miejsce na mapie Polski, gdzie dzieją się rzeczy dziwne. Owiane złą sławą, słynie z nasilenia chorób, zaginięć, przemocy i samobójstw. Żyjący tam ludzie zauważają postępujące zmiany we własnym zachowaniu. W okolicy słychać odgłosy niewiadomego pochodzenia, czasem pojawia się niezidentyfikowane zielone światło, a nawiedzony dom rozsyła negatywną energię, która wydobywa z ludzi najgorsze instynkty. To jakaś klątwa, duchy czy czary?

 

Jodoziory na Suwalszczyźnie. Dwie czasoprzestrzenie. Rok 2016 i 1971. Tajemnicami wioski interesuje się młody dzielnicowy, który wkrótce popełnia samobójstwo. Niewyjaśnione przyczyny śmierci starszego małżeństwa, którego spopielone zwłoki zostały znalezione w wiosce, bada Vytautas Cesnauskis, policjant na wpół litewskiego pochodzenia z komendy w Suwałkach. Wchodząc głębiej w śledztwo odkrywa, że korzenie tej mrocznej historii sięgają lat siedemdziesiątych minionego stulecia. Kiedyś w wiosce żyła kobieta uważana za czarownicę. Czy złe moce mogły na zawsze pozostać w tym miejscu?

 

Mamy konwencję kryminału, w którym strach wciąż czai się za rogiem, złowieszczy oddech niewyjaśnionego czuć na plecach, a irracjonalny niepokój towarzyszy czytelnikowi od początku do końca. Jest to, co najważniejsze w dobrej literaturze grozy, czyli lęk, która wchodzi gdzieś pod skórę i trudno się go pozbyć. Jest też humor, gawędziarski styl i dopracowana narracja. Książka wywołuje przemyślenia i zachęca do zgłębienia tematyki ezoteryki, zabobonów, dziwnych energii miejsc, opętań. Wszystkie te wątki znajdziecie w „Inkubie”. Autor podjął duży trud zazębiając je w jednej powieści. Jeśli lubicie się bać i odkrywać korzenie strachu, jest to książka dla Was.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 728
ISBN: 978-83-7731-319-0
Premiera: 3 kwietnia 2019

Podziękowania dla Wydawnictwa Vesper.

Stefan Darda „Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót” Wydawnictwo Akurat

okladka_DARDA

Recenzja przedpremierowa.

 

Nie uciekniesz od samego siebie.

 

W świecie drugiej gemmy jest inaczej. Tu wszystko wygląda dobitniej, głębiej, bardziej wyraziście. Tu nie da się oszukać minionego, choć da się oszukać czas. Tylko czy wystarczy odwagi, żeby to zrobić?

 

Strach. Czuć go wszędzie. W każdym zakamarku, osobie, przedmiocie. Dlaczego jest tak wszechogarniający? Tu rządzi gemma. Gemma przemyska. Co prawda wplotła się w koloryt wielokulturowego miasta, ale wciąż wywołuje uczucie lęku. Po co kusić los, skoro można żyć, jak dotąd, spokojnie i w miarę normalnie? Gemma jest szczęśliwym talizmanem Przemyśla, ale ma swoją drugą połówkę, a ta, w połączeniu z magicznym artefaktem o tajemnej mocy, może wywołać nieprzewidziane reakcje. Epigenetyka mówi, że może być różnie. Czy człowiek jest w stanie unieść ciężar przeniesienia w czasie? Bizantyński amulet może wpłynąć na zmianę losu człowieka, ale czy sam człowiek odnajdzie się w tej zmianie? Co zrobi, gdy trzeba będzie uciec od samego siebie?

 

Wiele pytań stawia w tej powieści Stefan Darda. Wchodzi w psychikę czytelnika na dobre, zastanawia, nie daje spokojnie zasnąć. Jestem pełna podziwu dla Jego talentu. Wiecie co Wam powiem? Przeczytałam tę powieść w pięć godzin, a musiałam „rozchodzić” w pięć dni. Może dlatego, że Stefan Darda umiejscowił akcję swej najnowszej tetralogii ponownie w miejscach mi znanych, bliskich i kochanych? A może dlatego, że osiągnął jeden ze swych literackich szczytów, gdzie mieszka doskonałość? Tak. Ponownie jestem zachwycona i absolutnie pochłonięta, bo czuję głębię przekazu, którą Autor chce oddać czytelnikom.

 

Jakub Domaradzki właśnie opuścił Zakład Karny w Zamościu, by na nowo wejść w życie, które może nie być łatwe, gdy przeżyło się niesłuszną karę, a teraz trzeba udowodnić światu, że faktycznie kara ta była niesłuszna. Niewielu jest przyjaciół, którzy rozumieją ten dramat, a najważniejszy z nich właśnie popełnił samobójstwo. Olgierd Lang. On rozumiał Jakuba, ale nie przybył pod drzwi więzienia, żeby powitać siostrzeńca i zapewnić mu „słońce” na pierwsze dni wolności. Właśnie tego dnia, między jednym a drugim klientem swego zakładu fryzjerstwa męskiego, wyskoczył z okna własnego mieszkania w Przemyślu. Owszem, zostawił tajemniczy list, ale ten więcej gmatwa, niż tłumaczy. Zwłaszcza, gdy ktoś dobrze znał Olgierda. A Jakub go znał. Wyruszając w podróż z Tomaszowa Lubelskiego do Przemyśla, który jest mu bliski, bije się z myślami. Dlaczego wuj Olgierd tak postąpił? Czy jest możliwe, że zostawił wszystko w chwili, gdy jego życie było poukładane i z wizją przyszłości? I ten Przemyśl! Taki piękny, a zarazem tajemniczy. Z napięciem wiszącym w powietrzu. Jak rozwiązać zagadkę tej śmierci? Czy Róża Grabińska i January Osóbka-Grudnik pomogą Jakubowi uzyskać odpowiedzi na dręczące go pytania?

 

W Przemyślu byłam kilka razy. Jest w tym mieście coś niezwykłego. To coś, co nie pozwala mi być wobec niego obojętną. Może to piękna topografia terenu? A może ten klimat, który wyzwala niecodzienne emocje? Urok krajobrazu to jedno, a drugie to niewątpliwy koloryt wielokulturowości, którą przyniósł zaborca i niełatwa historia. Jakże się cieszę, że Stefan Darda dotknął tematyki powszechnie nieznanej! Gemma przemyska ma w sobie tajemną moc. Można o niej mówić, można milczeć. Co jest lepsze? Ten dualizm jest fascynujący. Twierdza Przemyśl i jej fortyfikacje to nieodkryta tajemnica. Dlaczego? Historycy wiedzą o niej wiele, ale co wiedzą zwykli ludzie? Zgadzam się z Autorem, że jest jakiś mistycyzm w klimacie fortu Salis-Soglio, a przebywanie w nim wywołuje uczucie niepewności, niepokoju, tajemnicy, zapomnienia. I ta cisza. Czyżby współcześni obawiali się  przebudzenia tego, co minione?

 

Co tu dużo mówić! Jestem zaintrygowana pierwszą częścią najnowszej tetralogii Stefana Dardy. Jego dbałość o szczegóły w przedstawianiu realnych miejsc, w kreowaniu charakteru postaci, prowadzeniu akcji i bogactwie emocji jest na najwyższym poziomie. Sposób, w jaki Autor zaraża pasją do odwiedzenia Przemyśla, bądź przynajmniej dalszego zgłębienia tematu, jest na tyle doskonały, że trudno mi uwierzyć, aby czytelnicy nie zajrzeli choć na jedną stronę, która mówi o gemmie przemyskiej. Panie Stefanie, po raz kolejny, czapki z głów! Zagadka została zadana. Co dalej? Czekam z niecierpliwością.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-2871-165-5
Premiera: 15 maja 2019

 

Za zaufanie, możliwość przedpremierowego przeczytania książki oraz moc emocji w trakcie lektury serdecznie dziękuję Stefanowi Dardzie.

Dan Simmons „Letnia noc” Zysk i S-ka

letnia-noc

Furtka do tajemnicy.

 

Nostalgiczna opowieść o walce z siłami zła w dzieciństwie naznaczonym problemami, domysłami i niedowierzaniem. Odważycie się otworzyć furtkę do tajemnicy?

 

Old Central School to potężny gmach owiany mrokiem tajemnicy i niewyjaśnionych zdarzeń. Latem 1960 roku szkoła została zamknięta, ale legendy o niej krążące żyją własnym życiem. Co wydarzyło się przed laty? Dlaczego absolwentom szkoły tak trudno było uniknąć życiowych niepowodzeń? Dokąd prowadziły tajne przejścia w gmachu, który czeka na wyburzenie?

 

Tajemnicę Old Central School zaczyna odkrywać grupa nastolatków, która podczas rowerowych wypraw natrafiają na przypadkowe zdarzenia, które mogą niepokoić. W uśpionym dotąd Elm Haven zaczynają ginąć dzieci i nikt nie podejrzewa, że za tą sprawą mogą stać nadprzyrodzone siły. Jak stanąć do walki z potworami, które stają się coraz bardziej realne? Czy młodzi ludzie udźwigną ciężar psychicznej i fizycznej walki z tajemniczym, mrocznym światem?

 

Tę powieść można zaklasyfikować do horroru, choć bardziej skłaniałabym się do fantastyki z elementami thrillera psychologicznego. Autor stopniowo buduje napięcie i unika gwałtownych zwrotów akcji, czy nagłego przyspieszenia powodującego ciarki i szybsze bicie serca. Opowiada tę historie w stonowany sposób, z dużą dozą sentymentalizmu i tęsknoty za światem zapamiętanym z dzieciństwa. Elementy okultyzmu i zjawisk paranormalnych dodają wspomnieniom wyjątkowego smaczku i wyzwolenia z mocy demonów, które są gdzieś z tyłu głowy. Dużym atutem jest lekki język i umiejętne wciąganie czytelnika w wykreowany świat. Warto przeczytać i przemyśleć.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 726
ISBN: 978-83-8116-498-6
Premiera: 29 listopada 2018

Podziękowania dla Wydawnictwa Zysk i S-ka.

Stefan Darda „Nowy dom na wyrębach II” Videograf

nowy dom na wyrębach2d

Przedpremierowo/Patronat medialny

 

Dojrzeć do zrozumienia.

 

Objąć rozumem nieoczywiste… Jakże to trudne zadanie. Trzeba wyobraźni, otwartego umysłu, skłonności do elastycznego traktowania tego, co niejasne, bo nie z tego świata oraz chęci do zgłębiania zdarzeń niezrozumiałych, z pogranicza światów, jawy i snu. Te cechy ma Hubert Kosmala, bohater „Nowego domu na wyrębach II”.

 

Trzecia odsłona cyklu o Wyrębach jest inna niż poprzednie. Dlaczego? Może mniej w niej napięcia, a więcej mistycyzmu, powagi i strachu przed przenikaniem snów do rzeczywistości i odwrotnie, rzeczywistości do snów. Autor stopniuje napięcie, buduje klimat opowieści, nadaje jej nawet melancholijny wymiar po to, by ostatecznie uderzyć zaskoczeniem, konsternacją i niedowierzaniem. Jak to u Dardy, nie wiesz, czego możesz się spodziewać. Po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzem w tym gatunku. Pozostaje w głowie, zastanawia, nie pozwala zapomnieć i wciąga w wykreowany przez siebie świat. Czy faktycznie fikcyjny i daleki od rzeczywistości? No właśnie. Oto jest pytanie. W moim odczuciu jest szalenie bliski temu, co tuż obok nas, tylko niekoniecznie chcemy to zauważyć. Są moralne dylematy, pytania bez odpowiedzi i preteksty do zastanowienia. Wszystkie otwarte wątki zostały uporządkowane i wytłumaczone? Tego nie zdradzę, ale pokrótce opowiem na czym rzecz polega w wyczekiwanym przez czytelników powrocie do Wyrębów.

 

Po ostatnich wydarzeniach z Kostrzewa Hubertowi Kosmali trudno otrząsnąć się z wciąż powracających wizji wywołujących uczucie niepokoju. W dodatku, pojawiają się dramatyczne sny, wskazujące na zagrożenie czyhające na bliskich Kosmali. Są tak realne, że sam Hubert ulega ich wpływom i z lękiem wita każdy dzień. Nie jest pewien własnych zachowań, nie ufa sobie, sądząc, że może być manipulowany tajemnymi mocami. Tymczasem, dom Ewy Firlej i jej partnera Mikołaja Soroczyńskiego rośnie w mgnieniu oka. Tempo budowy jest wręcz niepokojące i Kosmala podejrzewa udział sił nadprzyrodzonych w tych pracach. Zaczyna zgłębiać wiedzę o różnych zjawach znanych demonologii ludowej. Czy tam znajdzie rozwiązanie? Hubert czuje, że przychodzi czas na uporządkowanie spraw związanych z Wyrębami i odnalezienie odpowiedzi na nurtujące pytania. Powrót do domu zmarłego Marka Leśniewskiego to początek kolejnych dziwnych zdarzeń. Gdzie jest klucz do rozwiązania zagadki i czy uda się dojrzeć do zrozumienia własnych lęków?

 

O stylu Dardy mogłabym pisać wiele, ale z racji na to, że lubię konkrety, wyrażę się krótko – jest genialny. Potrafi wciągnąć w swój świat i poddać mieszanym uczuciom, między którymi jest absolutna równowaga. Strach nie ma tu wielkich oczu, ale przeraża swą psychologiczną mocą. Zadziwiające, jak wiele o życiu można się nauczyć z niby to literatury grozy. Tu trzeba myśleć i odkrywać, kawałek po kawałku, tę głębię, która skrywa się pod zasłoną liter, by ostatecznie dojrzeć do zrozumienia. Zdecydowanie nie jest to proza, o której łatwo się zapomina. Można dyskutować o fabule, wylewać własne frustracje co do zakończenia, ale ostatecznie zostajemy z myślami o tym, co nas w tej książce spotkało. Tak, nie pomyliłam się, właśnie nas, a nie tylko bohaterów. Bo świat Dardy, wcześniej czy później, w końcu wchodzi w nasz świat i za to cenię tego autora. Wyzbywa z obojętności, wszechobecnej sztampy i zaraźliwego braku myślenia. Drogi Czytelniku, jeśli dotąd nie zetknąłeś się z książkami Stefana Dardy, warto nadrobić zaległości i odważnie wejść w klimat, który zmienia dotychczasowe wyobrażenia. A na koniec, jeszcze raz powtórzę własną sentencję – „dardyzm” wciąga! I za to, panie Stefanie, pięknie dziękuję. Dobra robota!

 

Z przyjemnością patronuję tej powieści :)

 

nowy dom na wyrebach 2

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-7835-637-0
Premiera: 23 października 2018

 

Za możliwość objęcia patronatem medialnym serdecznie dziękuję Autorowi – Stefanowi Dardzie.

Shirley Jackson „Nawiedzony Dom na Wzgórzu” Replika

Nawiedzony

Czy tu straszy?

 

Gdy umysł walczy o zachowanie stałych wzorców, może być narażony na pomyłki. Wchodząc do Domu na Wzgórzu przekonacie się, że to, co widzimy, niekoniecznie jest właśnie tym, co odbieramy.

 

W Domu na Wzgórzu nie ma dobrych fluidów. Zbadanie dziwnych zjawisk, które mają tam miejsce, musi się odbywać według chytrego planu, bo to jedyny sposób na przekroczenie niewidzialnych granic. Samoistnie otwierające się drzwi, dziwne odgłosy i atmosfera lęku unosząca się w powietrzu to efekt tajemnicy spowitej mrokiem. Przynajmniej tak twierdzą miejscowi oraz ci, którym udało się przeżyć wizytę w tym domu. Może czas postawić kres fantazmatom i spojrzeć na ów fenomen z naukowego punktu widzenia? Czoła niezbadanemu stawi trójka śmiałków: doktor Montague – znawca okultyzmu, przekonany o istnieniu zjawisk paranormalnych, Eleanor – asystentka doktora, mająca sporą wiedzę o duchach i Luke – przyszły spadkobierca rezydencji. Które z nich odkryje prawdę?

 

Warto twardo stąpać po ziemi, choć oderwanie od niej również przynosi ciekawe efekty. Na którą stronę przechyli się szala? Ta powieść grozy jest godna uwagi, choćby z racji na doskonały warsztat autorki i sposób prowadzenia akcji. Nastrój niepewności przechodzi na czytelnika i zostaje z nim do samego końca, a finał przynosi zaskoczenie. Przeczytajcie.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-7674-673-9
Premiera: 13 lutego 2018

Podziękowania dla Wydawnictwa Replika.

« Starsze wpisy