Recenzje

Magdalena Witkiewicz „Szkoła Żon” Pracownia Dobrych Myśli

Piękno jest w nas.

 

Jak odzyskać poczucie własnej wartości? Warto zacząć od zdrowego egoizmu i zadbania o własne dobre samopoczucie. Stąd już tylko krok do odkrycia własnego piękna i pewności siebie. Witajcie w Szkole Żon.

 

Gdzieś w leśnej głuszy na Mazurach jest niezwykłe miejsce, o którym nikt głośno nie mówi. Trzeba wydać fortunę, aby trafić do jedynej w swoim rodzaju szkoły – Szkoły Żon. Trzy tygodnie specjalnej kuracji mają wystarczyć, by na nowo zacząć żyć. I to pełną piersią, bez wstydu i oglądania się na innych. Czas pomyśleć o sobie i poddać się zmysłom.

 

Szkołę prowadzi Ewelina, pomysłowa i ekscentryczna kobieta, która wie, czego pragną kobiety. Chce dzielić się swoją wiedzą i subtelne wpływać na zmianę myślenia stłamszonych codziennością matek, żon, rozwódek, narzeczonych. Do nietuzinkowego SPA trafiają cztery kobiety. Julia jest świeżo po rozwodzie. Nie chce znać żadnego mężczyzny i szuka w sobie winy za obecny stan rzeczy. Pobyt w Szkole Żon wygrywa w loterii wizytówkowej. Michalina jest dziewiętnastolatką ślepo zapatrzoną w Miśka, który wykorzystuje jej naiwność poza granice przyzwoitości. Jadwiga jest skromną pięćdziesięciolatką, nieświadomą swych potrzeb, zahukaną przez męża i, co tu dużo kryć, zdradzaną. Marta to typowa matka polka. Dwoje dzieci, zapracowany mąż, codzienne obowiązki. Rutyna. Co zmieni się w ich życiu po pobycie w Szkole Żon?

 

Rutyna zabija, więc trzeba ja przegonić. Najlepiej zrobić to w przemyślany sposób. Przedstawiona w tej książce historia uświadamia, że w każdej z nas drzemią pokłady kobiecości, które warto obudzić. To pierwszy krok do samoświadomości i akceptacji siebie. Magdalena Witkiewicz subtelnie podkreśla siłę poczucia własnej wartości. Wplecione w fabułę sceny erotyczne dodają powieści pikanterii. Jest zabawnie, nieco romantycznie i zmysłowo. Warto poznać nieco inną odsłonę tej Autorki.

 

„Szkoła Żon” w wydaniu z barwionymi brzegami kartek jest jeszcze bardziej zmysłowa i wyjątkowa. Już samo trzymanie tej książki w dłoniach inspiruje do mówienia swoim pragnieniom „tak”. Nawet jeśli ta książka była przez Was przeczytana kilka lat temu, to polecam sięgniecie po nią ponownie. Kto wie, może znajdziecie w niej zupełnie inne treści niż kiedyś?

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 288
ISBN: 978-83-9731-502-0
Premiera: 12 lutego 2025

Matt Haig ”Niemożliwe życie” Zysk i S-ka

Pełnia odczuwania.

 

„Właśnie ciemność pozwala nam dostrzec światło.”

 

Grace Winters prowadzi spokojną, przewidywalną egzystencję. Emerytowana nauczycielka matematyki zawsze wszystko ma poukładane i zgadzające się jak wyniki w prawidłowych obliczeniach algebraicznych. Jeden niespodziewany list zmienia wszystko. Dawna koleżanka, której Grace przed laty pomogła, zostawia jej teraz dom w spadku. Ten dom jest na Ibizie. Odrobina odwagi i wewnętrzny impuls, by sprawdzić, co wydarzyło się w życiu Christiny, popycha ją do działania. Grace leci na śródziemnomorską wyspę i odkrywa znacznie więcej niż się spodziewała. Tu zaczyna rozumie, że jakość życia nie równa się samemu przeżywaniu kolejnych dni, bo tylko od człowieka zależy, czy dostrzeże coś więcej niż widzą oczy.

 

Grace dzieli się swoimi przeżyciami z dawnym uczniem Mauricem, który znalazł się na rozdrożu i potrzebuje wsparcia. Zwątpienie może być dobrym pretekstem, aby uwierzyć, że nie ma rzeczy niemożliwych.

 

„Potrzebujemy kontrastu. Przecież nie widzimy wszystkich gwiazd za dnia.”

 

Żyć pełnią życia i cieszyć się z drobiazgów. Tak często słyszymy te slogany. Po lekturze „Niemożliwego życia” znaczenie tych słów jest spotęgowane. Dojrzała kobieta udowadnia, że nigdy nie jest za późno na zmiany i warto posłuchać wewnętrznych podszeptów. Zycie jest fantastyczną przygodą, trzeba tylko umieć odkryć jego znaczenie i sięgać po więcej niż widać na pierwszy rzut oka. Duenote. Potrzeba odczuwania. Gotowość by żyć i pomagać żyć.

 

Ta powieść ma niewątpliwy urok. Każda strona to odkrywanie tajemnicy. Sugestywne opisy, odrobina paranormalnych mocy, ciągła zagadka unosząca się w tle i bezkresny ocean, którego odkrywanie jest niezwykłą przygodą. Wszystko to składa się na imponującą całość. Zachęcam do sięgnięcia po te książkę i innego spojrzenia na życie. Z kolejnych stron można czerpać dobrą energie garściami.

 

„Tam gdzie jest życie, są możliwości”

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 472
ISBN: 978-83-8335-382-1
Premiera: 4 lutego 2025

Paulina Kozłowska „Miłość w spadku” Replika

Recenzja patronacka

 

W bańce pozorów.

 

Życie z dnia na dzień to często życie pozorami. Dostrzega się to dopiero z dystansu. Wtedy łapie się zupełnie inną optykę. Czy warto podejmować to ryzyko? Jeśli strefa komfortu jest wystarczająca, to pewnie nie. Trzeba jednak pamiętać, że tkwi się w niej jak w bańce, w której czasem może zabraknąć tlenu.

 

„Mamy taki świat, jaki sobie wybierzemy. Masz wszystkie kredki w dłoni i od ciebie zależy, jakie kolory wybierzesz. Możesz pytać o zdanie innych, ale to wtedy nie będzie twój obrazek.”

 

Jowita Boni ma zwyczajne, poukładane życie. Przygotowuje się do ślubu z Wojtkiem Kilarem, który startuje w wyborach na urząd prezydenta Gdańska. Wszystko jest idealne, pod linijkę, bez zaskoczenia. To będzie dobre, udane, komfortowe życie. Jowita jeszcze nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo jest ono dalekie od jej oczekiwań.

 

Jeden dzień zmienia wszystko. Jowita i jej siostra Martyna dziedziczą nadmorski lokal w Ustce po niemal nieznanym stryju. Spadek można odrzucić, ale zanim się to zrobi, może warto chociaż zerknąć na dziedzictwo? Jowita postanawia pojechać do Ustki, aby tam podjąć ostateczną decyzję.

 

„Goldie” okazuje się zupełnie innym miejscem, niż dziewczyna to sobie wyobrażała. Czeka tu na nią szereg niespodzianek. Nowe znajomości i nieco irytujący, ale szalenie przystojny Daniel Hinca, staną się dla niej drogowskazem na dalsze życie. Dużo się zmieni w postrzeganiu codzienności przez Jowitę, a jeszcze więcej w nazywaniu przez nią uczuć i emocji. To, co oczywiste stanie się bardzo odległe, a nieznane okaże się realnym podszeptem serca i rozumu.

 

Niespodzianki od losu bywają przekorne, ale warto przyjrzeć się im z bliska, bo czasem prawdziwe piękno tkwi w nieplanowanych zmianach. Ta powieść dodaje odwagi i łamie utarte schematy. Warto przeczytać choćby po to, aby uświadomić sobie, że otwartość  i optymizm rzucają zupełnie inne światło na wiele spraw i tylko do nas zależy, czy dostrzegamy coś więcej, niż przewiduje utarty schemat życia i poglądów. Skoro mamy w dłoni wszystkie kolory kredek, czemu używamy tylko niektórych z nich?

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-68135-89-3
Premiera: 25 lutego 2025

Lucy Maud Montgomery „Rilla ze Złotych Iskier” Marginesy

Od beztroski do odpowiedzialności.

 

Tytułowa Rilla, a właściwie Bertha Marilla Blythe, ma piętnaście lat i jest najmłodszą z dzieci Anne i Gilberta Blythe. Żyje beztrosko, jak na jej wiek przystało. Właśnie szykuje się na pierwszą w życiu potańcówkę i jej problemy oscylują wokół sukni, butów i tańców. Tymczasem na świecie mają miejsce niepokojące zdarzenia. Arcyksiążę Ferdynand pada ofiarą zamachu i w Europie wybucha wojna. Mężczyźni z Wyspy Księcia Edwarda zaciągają się do wojska. To czas przyspieszonego dojrzewania i trudnych decyzji dla całej rodziny Blythe’ów.

 

Główna bohaterka z sielankowości i beztroski sprawnie przechodzi do decyzyjności, chęci pomagania, odwagi. Jej młodzieńczość dodaje tym działaniom charyzmy, optymizmu i sprawczości. Zarówno osoby z otoczenia Rilli, jak też sami czytelnicy, głęboko wierzą, że czas niepokoju szybko minie i znów zaświeci słońce dla przyszłości. Rilla niewątpliwie kształtuje swój charakter w trudnych realiach, a to może ją tylko wzmocnić. Tu nie ma czasu na łzy i pesymizm, trzeba działać i nieść nadzieję.

 

„Rilla ze Złotych Iskier” to powieść o dorastaniu, zmianach, o wojnie, ale też o zwyczajnym, prostym życiu, w którym jest miejsce na odrobinę naiwności i beztroski. Małe dramaty i troski codzienności składają się przecież na życie. Rilla doskonale o tym przypomina.

 

To ostatnia część przygód Anne w przekładzie Anny Bańkowskiej. Jest sugestywnie, to pewne. Tłumaczka świetnie oddała klimat wyspy świętego Edwarda i zwyczajów panujących w tamtych realiach w małym środowisku, w którym wszyscy doskonale się znają. Czytanie kolejnych książek z tej serii było dla mnie literacką przygodą, którą polecam również Wam.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 392
ISBN: 978-83-6578-003-4
Przekład: Anna Bańkowska
Premiera: 22 stycznia 2025

Anna Lerke „Spowiedź Marylin Monroe” Bellona

Ikona piękna.

 

Kiedy była małą dziewczynką nikt nigdy nie powiedział jej, że jest ładna. Większość swojego dzieciństwa spędziła w sierocińcach i rodzinach zastępczych. W wieku ośmiu lat padła ofiara molestowania seksualnego. Nieśmiała, skromna, zwyczajna. Wtedy nikt nie pomyślał, ze wkrótce stanie się ikoną popkultury i seksapilu wszech czasów. Wtedy była Normą, by niebawem stać się Marylin.

 

Norma Jean Mortenson nie miała łatwego życia, ale jej upór i determinacja doprowadziły ją na szczyt sławy. Kiedyś obiecała sobie, że zdobędzie Hollywood i tak się stało. Za sławę zapłaciła wysoką cenę. Świat zapamiętał ją na zawsze. Rozpoznawalna, piękna, wyjątkowa. Kusicielka, mistrzyni gry aktorskiej i niewątpliwy talent wokalny. Udowodniła, głównie sobie, że wszystko jest możliwe, gdy się tego bardzo chce.

 

Pierwsze małżeństwo Marylin to był ślub z rozsądku, drugie – ślub z nadziei i trzecie – ślub z ambicji. Te małżeństwa pokazują, jak Marylin się zmieniała, dojrzewała i decydowała o własnym losie. Życie u boku takiej kobiety nie mogło być zwyczajne i łatwe. Charyzmatyczna, zdeterminowana, a wkrótce potem szalenie sławna, była wymagającą partnerką. Kwintesencja kobiecości, była wyzwaniem dla mężczyzn. Jej trzeci mąż, Arthur Miller powiedział: „będąc z nią, człowiek pragnie umrzeć”.

 

Druga strona medalu była zupełnie inna. Sława miała słodko-gorzki smak. Marylin Monroe zmagała się z depresją i uzależnieniami. Wciąż szukała miłości, choć nie zawsze w odpowiednich łóżkach. Pragnęła prawdziwego uczucia, a tak trudno było je odnaleźć. Jej nagła śmierć wstrząsnęła światem. Będąc u szczytu sławy, odeszła, pozostawiając niedosyt.

 

Poznajcie historię ikony popkultury z jej własnej perspektywy. Autorka dotarła do źródeł, które odkrywają szczere wypowiedzi Marylin Monroe. Ta spowiedź jest przesiąknięta skrajnymi emocjami – od samotności, odrzucenia i bólu porażki do euforii i byciu w centrum światowego zainteresowania. Mnóstwo fotografii przybliża postać tej wyjątkowej kobiety. Ta książka to absolutny must read dla miłośników Marylin Monroe. I nie tylko.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 352
ISBN: 978-83-1116-994-4
Premiera: 12 lutego 2025

« Starsze wpisy Recent Entries »