Tag Mikołaj Marcela

Mikołaj Marcela „Jak nie zwariować ze swoim dzieckiem” Muza

jak-nie-zwariowac-ze-swoim-dzieckiem

Szkoła jak z bajki.

 

Byłoby pięknie, gdyby istniały w Polsce takie szkoły, które opisuje autor w tej książce. Bezdyskusyjnie ten system edukacji, jaki mamy obecnie, nie jest rozwijający. Ale! To jedno „ale” zmienia wszystko. Jak edukować dzieci, żeby same chciały się uczyć i rozwijać? I tu trzeba wielkiej mądrości rodziców i nauczyciele, żeby umiejętnie wskoczyć na nowe tory, pozostając w starym, mało rozwojowym schemacie ocen, egzaminów, punktowania i prześcigania się w średnich. Ech, to karkołomne zadanie.

 

Nie od dziś wiadomo, że mózg najlepiej uczy się przez poznanie i działania praktyczne. Gdy czegoś się doświadczy, łatwiej to zrozumieć i zapamiętać. Sztywne formułki i nic niemówiące wzory to kompletne bzdury, które nijak nie wpływają na rozwój mózgu i uczenie się. W takim razie, co zrobić? Trzeba stwarzać warunki do neurodydaktyki. W naszym kraju można włożyć to między bajki. Siła tkwi w rozsądku. Stąd apel do rodziców i nauczycieli, aby zechcieli wpłynąć na potencjał młodych ludzi. Tylko czy obecny system edukacji nie zdławi tych działań?

 

Mikołaj Marcela przedstawia doskonałe teorie nowoczesnego uczenia się i zgadzam się z nimi w stu procentach. Neurodydaktyka ma kluczowe znaczenie, ale z doświadczenia wiem, że w szkołach nie ma ona racji bytu. Jeśli nawet znajdzie się jeden nauczyciel, który wie, z czym to się je, to i tak w pewnym momencie ktoś inny zahamuje jego działania. Szkoda, że tak jest, bo pogoń za średnią ocen i czerwonym paskiem na świadectwie, nic nie wnoszą do życia. Mimo wszystko to świetna lektura dla rodziców i nauczycieli, bo pokazuje, co jest tak naprawdę ważne w edukacji.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-287-1524-0
Premiera: 12 sierpnia 2020

muza

Mikołaj Marcela „Jak nie spieprzyć życia swojemu dziecku” Muza

jak-nie-spieprzyc-zycia-swojemu-dziecku

O szkole marzeń słów kilka.

 

Małymi krokami można dojść do wielkich zmian w edukacji naszych dzieci. A przynajmniej w sposobie podejścia do niej. Bo bycie mądrym rodzicem pomoże dziecku bezboleśnie przejść przez żmudny, katorżniczy system polskiej edukacji.

 

Komu zawdzięczamy system edukacji oparty na podstawie programowej, testach i papierologii? Dwóm panom z Prus, a mianowicie Karlowi von Stein zum Altenstein i Wilhelmowi Humboldtowi. I tak od ponad dwustu lat podporządkowujemy się systemowi, który zabija neurony w mózgu, za to uczy kompletnie nieprzydatnych w życiu definicji. Może warto przewartościować swój dotychczasowy stosunek do edukacji młodych ludzi i przestać wymagać od nich samych piątek i świadectwa z paskiem, ale za to wspierać dzieci w odkrywaniu radości z uczenia się i podejmowaniu autonomicznych decyzji? I najważniejsze: nie zabijajcie w dzieciach ciekawości i chęci do rozwoju!

 

Autor wskazuje drogę oparta na mnemotechnikach, rozwijaniu neuronów, stawianiu pytań, pobudzaniu ciekawości. Jest daleki od pogoni za najlepszymi ocenami ze wszystkich przedmiotów. Udowadnia, że odkrywanie osobistych pasji jest wielką przygodą i zachęca do ich rozwijania. Warto zainteresować się alternatywnymi metodami edukacji. Bazując na wiedzy praktycznej i własnych doświadczeniach odważnie mówi o tym, co jest błędne w polskich szkołach i co należałoby zmienić. Może nie da się zmienić całego systemu, ale indywidualne podejście do zdobywania wiedzy przez nasze dzieci to też duży krok w stronę zmian. Przyznaję rację autorowi w stu procentach, bo sama każdego dnia przekonuję się o absurdach polskiego systemu szkolnictwa. Dlatego warto wziąć sprawy we własne ręce i zadbać o rozwój swoich dzieci zaczynając od okrojenia bezsensownych wymagań wobec nich.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 272
ISBN: 978-83-287-1303-1
Premiera: 29 stycznia 2020

Serdecznie dziękuję

muza