Tag Osada recenzja

Camilla Sten „Osada” Zysk i S-ka

osada

Definicja zła.

 

Nieodgadniony sekret, przeszłość bez szans na odkrycie, wszechobecne i paraliżujące zło. Witajcie w „Osadzie”.

 

Teraz i wtedy. Tak samo tajemniczo i bez odpowiedzi na dręczące pytania. Co wydarzyło się w małej górniczej osadzie Silvertjarn? Jak to możliwe, że wszyscy mieszkańcy wioski zniknęli bez śladu? Kataklizm? Zbiorowe szaleństwo? Samobójstwo? Ucieczka? Pochłonięcie przez ziemię? Tak mało śladów, dowodów, poszlak. Opustoszała wioska wciąż przeraża i nie zachęca do odwiedzin. Piątka młodych ludzi, z dokumentalistką Alice na czele, postanawia rozwiązać zagadkę. Przybywają na miejsce, by nakręcić krótki dokument o tym miejscu. Pięć dni ma wystarczyć, żeby odkryć sekret. Pięć dni zmieni ich życie na dobre. Bo przeszłość nadal rzuca okrutny cień na osadę. Poszukując prawdy trzeba będzie zawalczyć o przetrwanie.

 

Groza przejmuje stery w tej powieści. Co ciekawe, początek jest dość złudny, bo leniwy, nie wróżący niczego złego. Ot, młodzi ludzie, żądni wrażeń i mocnych emocji, wyruszają na banalną wyprawę do dziwnej osady. Napięcie pojawia się znikąd i rośnie z każdą stroną, by wreszcie przybrać znamiona grozy. Idealne proporcje i doskonały literacki zabieg, aby wciąż niepokoić czytelnika i wpuszczać go w maliny, z których nie ma wyjścia. Jest strasznie, klaustrofobicznie i dramatycznie. Masz odwagę poznać definicję zła?

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 400
ISBN: 978-83-8116-747-5
Premiera: 22 października 2019

Podziękowania dla Zysk i S-ka.