Tag Pełnia szczęścia recenzja

Edyta Świętek „Pełnia szczęścia” Replika

pelnia szczescia

Bufor bezpieczeństwa.

 

Krocząc ku ideałowi, można się nieco zapędzić. A to kosztuje sporo nerwów. Bo utrata zdrowego rozsądku i umiaru jest znacznie bardziej niebezpieczna niż nieidealność.

 

Poznajcie Madzię Kociołek, szarą myszkę, którą pali wstyd przed odezwaniem się do ludzi. Spotykają ją wszystkie drobne nieszczęścia, co nazywa pechem. Bo niby jak inaczej określić oczko w rajtkach, plamę z dżemu na bluzce czy ciągły brak życiowego komfortu? Madzia nie zauważa związku między ilością zjedzonych słodyczy i pryszczami na twarzy, czy pogniecionymi ubraniami i brakiem chęci do sięgnięcia po żelazko. Ot, żyje sobie skromnie, bez narzucania się nikomu, za to rzucając się w oczy swym zaniedbaniem.

 

Pewnego dnia postanawia to zmienić i te zmiany idą u Madzi w zatrważającym tempie. Aż do przekroczenia cienkiej granicy, za którą nie ma już rozsądku. Czy uda się cofnąć czas? Gdzie szukać buforu bezpieczeństwa?

 

Z rozterkami Madzi Kociołek można się przednio bawić, ale też poważnie zastanowić nad sposobem dążenia do upragnionego celu. Okazuje się, że krocząc ku niemu, można go przeoczyć, a dalej jest już mniej wygodnie niż mogłoby się wydawać.

 

Edyta Świętek przedstawia swą bohaterkę, nam kobietom, jako przestrogę. I robi to w świetnym stylu. Duże poczucie humoru, luz, ale też zdecydowanie i mądre przesłanie czynią z tej powieści naprawdę smakowity kąsek. To trzeba przeczytać!

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-66481-64-0
Premiera: 27 października 2020

replika