Tag Edyta Świętek

Edyta Świętek „Przezroczyste” Pascal

przezroczyste

Samotność wśród bliskich.

 

Kiedy latami trwa się w związku, w którym brakuje uczucia, jest się przezroczystym, zbędnym, nijakim. Niedocenienie może zatruć codzienność, a brak miłości doprowadza do uczucia niepewności. Ciężar odpowiedzialności za dzieci przysłania realny obraz, a ciągłe odkładanie najważniejszej decyzji prowadzi do utkwienia w błędnym kole. Jak wysiąść z rozpędzonego pociągu życia, aby się nie potłuc?

 

Sylwia od pierwszych dni małżeństwa była kulą u nogi własnego męża. Teściowa dodatkowo nie ułatwiała odnalezienia normalności i odrobiny uczucia. Młodzieńcza wpadka przyczyniła się do takich a nie innych decyzji, a kolejne lata życia upływały w szarości i ponurej atmosferze tkwienia w przymusowym kieracie. Sylwia robiła wszystko, by jej córki miały namiastkę normalności, ale Karol skutecznie tego nie ułatwiał. Zamknięty w egoistycznym kloszu nie dopuszczał do siebie żadnych głosów. Tylko czekał na dorosłość córek, aby móc uwolnić się od niechcianej żony. I tak, latami, były dla niego przezroczyste.

 

Brak szczerości i ciągła samotność wśród bliskich spowodowały, że córki Sylwii i Karola podjęły zbyt dużo błędnych decyzji. Ostatecznie Kamila została ze szkoły, a Patrycja stanęła przed wizją samotnego macierzyństwa. To wcale nie koniec złych wiadomości. Czy rozpadająca się rodzina udźwignie ciężar odpowiedzialności za dalsze życie? Jak znaleźć promyk nadziei, gdy wokół tylko mrok i gęsta mgła?

 

Poruszająca historia o sile kobiecości, która wiele potrafi znieść w imię odpowiedzialności za drugiego człowieka. Przyspieszony kurs dorastania oraz sztuka podejmowania ważnych decyzji to tylko niektóre motywy tej książki. Priorytety zmieniają się tu w jednej chwili, a bliskość nabiera całkiem nowego, uniwersalnego znaczenia. Dzięki tej opowieści łatwiej dostrzec to, co ważne i zepchnąć na boczny tor zupełnie nieistotne rzeczy, które tak często zaprzątają nam głowę w codziennym życiu. Edyta Świętek po raz kolejny udowadnia, że łatwo pogubić się w drobiazgach, gdy przestaje się zauważać rzeczy naprawdę ważne. Absolutnie fenomenalna, wciągająca i wyciskająca łzy powieść, która koniecznie musi wpaść w wasze ręce.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 384
ISBN: 978-83-8103-875-1
Premiera: 24 sierpnia 2022

Edyta Świętek „Przeminą smutne dni. Nowe czasy” Replika

przemina-smutne-dni-nowe-czasy

Z prądem życia.

 

Zawsze jest jakieś jutro, na które warto czekać. Los okrutnie obchodzi się z rodziną Pawłowskich i Szymczaków. Przeczytajcie opowieść o problemach, które wywołują łzy, ale też wzmacniają i prowadzą do głębokiej dojrzałości.

 

Lata 90. minionego wieku to nie tylko zachłyśnięcie się demokracją, wolnością i kapitalizmem, ale również trudności ze stabilnym zatrudnieniem, wyzysk pracowników, afery gospodarcze i oszuści. Otaczający chaos nie sprzyja stabilności i normalnemu rozwojowi młodych ludzi. Pojawiają się problemy będące wynikiem młodzieńczych złudzeń, niezrealizowanych pragnień i marzeń. Dla Marka, Wioli, Gosi i Renaty to również czas osobistych dramatów i strat, które nigdy nie przestaną boleć. Gdzieś jest grzech zaniedbania, zaślepienie, a gdzie indziej nieprzewidziane koleje losu. Trudno ułożyć sobie życie, gdy zewsząd tak wiele przeciwności.

 

Ta książka porusza do głębi. Łzy cisną się na oczy, a gorycz niesprawiedliwości losu ściska za gardło. Edyta Świętek ujmująco i bardzo emocjonalnie przedstawia losy pokolenia ludzi, którym przyszło dojrzewać do dorosłości w czasach raczkującego kapitalizmu polskiego. Wolność, dostępność do różnych towarów, także tych negatywnych, zamykały oczy na to, co naprawdę ważne. Marzenia, młodość, wizje przyszłości trzeba było szybko weryfikować wraz z prądem życia, który nie zawsze płynął w tym samym kierunku, jaki sobie wymarzono. Wiele wzruszeń i emocji funduje autorka w tej odsłonie opowieści o losach Szymczaków i Pawłowskich z Nowej Huty. Czy zawsze da się zrozumieć koleje losu? Przeczytajcie.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 384
ISBN: 978-83-6729-529-1
Premiera wydania II: 27 lipca 2022

replika

Edyta Świętek „Nie pora na łzy. Nowe czasy” Replika

nowe-czasy-nie-pora-na-lzy

Pułapki wolności.

 

Lata dziewięćdziesiąte przynoszą duże zmiany w życiu bohaterów nowohuckiej sagi „Spacer Aleją Róż”. Rodzący się kapitalizm nie daje gwarancji zatrudnienia, a ryzyko bezrobocia rośnie z dnia na dzień. Trzeba patrzeć innym na ręce, by nie wpaść w pułapkę odzyskanej wolności. Jak nauczyć się żyć w nowych czasach?

 

W pierwszej części nowej serii opisującej losy rodziny Szymczaków z Nowej Huty, poznajemy trudności, z którymi w nowych realiach przyszło się zmierzyć Pawłowi i Ani. Drobny przedsiębiorca bazarowy próbuje dorobić się na własnej działalności handlowej. Nie jest to łatwe, bo konkurencja jest duża, a spirala kredytów zaciska na finansach Pawła coraz grubszy węzeł. Anna otwiera pracownię krawiecką, ale jej sposób na biznes nie jest zbyt udany, gdyż na wyzysku pracowników nie uda się zdobyć dobrej marki. Tymczasem, córka Szymczaków, Małgosia, wikła się w kłopoty. Wiek dorastania sprzyja łatwowierności. Potrzeba troski i zaangażowania rodziców, by wyrwać ją z osamotnienia. Z kolei Wioletta i Adrian Pawłowscy, siostrzeńcy Pawła, zakładają zespół muzyczny. Ich kariera szybko nabiera tempa, bo dyskoteki są wyjątkowo modne. Czy realizacja ich pasji na tak dużą skalę będzie bezpieczna?

 

Brawa za realizm w przedstawieniu tła wydarzeń. Jest na tyle sugestywnie, że wchodząc z postaciami na bazar wręcz słychać rytmy mu towarzyszące i czuć gęste powietrze unoszące się nad kapitalistycznym handlem ulicznym. A co z uczuciami? Spokojnie, na nie też znalazło się sporo miejsca na kartach powieści Edyty Świętek.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 336
ISBN: 978-83-6729-528-4
Premiera wydania II: 27 lipca 2022

replika

Edyta Świętek „Zaginiona melodia” Pascal

zaginiona-melodia

Otoczka z pozorów.

 

W świecie social mediów, wirtualnych relacji i niemal całkowitym zaniku empatii, coraz trudniej o prawdziwe emocje i uczucia. Łatwo za to się pogubić, zniszczyć siebie lub innych i zaprzepaścić szansę na przyszłość. Edyta Świętek weszła w świat współczesnej młodzieży i poczuła się w nim naprawdę realnie. Dzięki temu mamy produkt w postaci poruszającej, mocnej książki, o której nie da się zapomnieć.

 

Sandra i Dylan. Zupełnie do siebie niepasujący nastolatkowie. Ona ze skromnego domu. On z zamożnej rodziny. Utalentowana wokalnie dziewczyna i zapatrzony w siebie chłopak, który spełnia ambicje rodziców. Ona zakochuje się w nim po kryjomu. On jest w związku z Justyną, która buduje fałszywy wizerunek panny z bogatego domu, w czym pomagają jej media społecznościowe. Kiedy Dylan zrywa z Justyną i zaczyna się spotykać z Sandrą, która właśnie wygrała konkurs wokalny, ich relacje nieco się zmienią. Czy to uczucie ma szansę na przetrwanie?

 

Wyjątkowość tej powieści polega na sugestywnym przedstawieniu problemów współczesnych nastolatków, którzy są nieco zagubieni w morzu wirtualnych newsów. Zatracili, a może nigdy nie poczuli siły prawdziwej miłości, wzajemnych relacji między sobą. Nie mają odwagi szczerze rozmawiać z rodzicami sądząc, że ci ich nie zrozumieją. Stąd już tylko krok do depresji, kreowania siebie tylko na potrzeby dobrego wizerunku w social mediach, zatracenia własnego szczęścia dla otoczki z pozorów. Do tego dochodzi hejt i nieodwracalne tragedie.

 

To ważna, poruszająca książka, której przesłanie jest na tyle uniwersalne, że powinno trafić zarówno do młodzieży, jak też do ich rodziców. To książka – przestroga. Podkreśla jak ważne jest codzienne dbanie o właściwe relacje ze swoimi nastoletnimi dziećmi. Autorka zadała sobie dużo trudu, by wejść realnie w świat nastolatków, co widać również w warstwie językowej. Samotność, wyobcowanie, zazdrość, tłumione emocje są tu motorem do niepokojących zdarzeń. Bo pozorne wyluzowanie może być maską, pod którą kryją się prawdziwe dramaty. Polecam sięgnąć po tę autentyczną, na wskroś smutną i wbijającą się w umysł książkę.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 384
ISBN: 978-83-8103-917-8
Premiera: 23 marca 2022

pascal

Edyta Świętek „Wszystkie kształty uczuć” Replika

wszystkie-ksztalty-uczuc

Oblicza miłości.

 

Miłość niejedno ma oblicze. Tę najczystszą, prawdziwą i kipiącą niekłamaną intensywnością tak łatwo przeoczyć. Można za to uwikłać się w związek oparty na kalkulacjach, niezrozumieniu i udawaniu emocji z kimś, kto zupełnie nie zasługuje na uczucie. W miłości łatwo o błąd, a jego naprawienie zwykle jest karkołomnym zadaniem. To, co blisko może być tak nieuchwytne, a to, co odnalezione, tak łatwo wymyka się z rąk.

 

Zauroczyła mnie historia przedstawiona przez Edytę Świętek. Kilka pierwszych stron wystarczyło, by wypłynąć na fale życia bohaterów. Dopóki nie dobije się z nimi do portu nie ma szans na postój. Czy autorka, w tej misternie skonstruowanej historii, pozwoli bohaterom na bezpieczne zakotwiczenie? A może pozostawi czytelnika w niepewności i rozterce, bo nie będzie jednoznacznych rozwiązań i prostych odpowiedzi?

 

Edyta Świętek po raz kolejny potwierdza swoją klasę. Pisze o emocjach w tak piękny sposób, że nie łudźcie się odłożeniem książki na bok, zanim nie skończycie. Przyjazny, prosty język, realne życie, pomyłki, które zdarzają się każdemu z nas, tęsknota, nieśmiałość, złość, budzenie się instynktów, zdołowanie, depresja i stawanie na nogi, przyjaźń, zaufanie i jego utrata, odkrywanie krok po kroku głębi uczuć i skrywanych emocji to mieszanka, którą serwuje autorka we „Wszystkich kształtach uczuć”. Tak, tytuł nadany jest nad wyraz trafnie, bo uczucia przybierają tu różne formy, a każda z nich jest godna pochylenia i refleksji.

 

Klaudia miała trudne dzieciństwo. Przepełnione strachem, bólem, brakiem miłości, poczuciem bycia niechcianym, odpychanym i marginalnie krzywdzonym. Bolesne doświadczenia zostawiły blizny zarówno na ciele, jak i w sercu.

 

„Niekochane dzieci mają w życiu trudniej. Całe moje życie jest jednym wielkim poszukiwaniem miłości, nieważne jakiej i nieważne za jaką cenę. Byle przytulić na chwilę, ogrzać w cieple cudzego ogniska…”.

 

Młoda kobieta przyjeżdża tuż po studiach do małej podkrakowskiej miejscowości, by podjąć pracę nauczycielki języka polskiego i spróbować posklejać swoje roztrzaskane życie. Tam poznaje Dawida, miejscowego artystę rzeźbiarza, niezbyt urodziwego, zakompleksionego i skrytego. Jego ponurość i tajemniczość przyciąga uwagę Klaudii. On sam wie, że od pierwszej chwili ta kobieta zawładnęła jego sercem. Czy ten związek ma rację bytu, gdy na horyzoncie pojawia się bożyszcze kobiet w postaci Mariusza?

 

„Wiem, ciężko komuś postronnemu zrozumieć bezmiar mojego uczucia. Nigdy nie kochałem tak bardzo. Czas nie jest w stanie rozluźnić więzi, która mnie z nią łączy…”.

 

Znając twórczość Edyty Świętek i jej skłonność do lawirowania między emocjami, można się spodziewać, że tym dwojgu łatwo nie będzie. Próżno szukać prostych ścieżek do szczęścia i spełnienia, bo nie widać ich w gąszczu zawiłych dróg, którymi podążają bohaterowie. Każde z nich bije się z lawiną przeżyć, wrażeń i odczuć, każde popełnia szereg błędów. Czasem są zupełnie blisko szczęśliwego finału, ale wtedy pojawia się coś, co znowu ich od siebie oddala. Krótko mówiąc, samo życie. Pełne niespodzianek losu, konsekwencji różnych decyzji, niedomówień prowadzących na manowce i tęsknoty wiążącej się z bezgranicznym smutkiem.

 

„Płakałam. Moje łzy mieszały się z mżącym deszczem. Byłam rozpaczliwie, boleśnie samotna…”.

 

Z pełnym przekonaniem polecam tę książkę. Chwile wzruszeń, niemocy, hartu ducha, wzlotów upadków i wszystkich kształtów uczuć gwarantowane!

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 384
ISBN: 978-83-66790-37-7
Premiera wydania II: 22 czerwca 2021

replika

« Starsze wpisy