Tag Sprint recenzja

Piotr Kuzio, Marcin Majchrzak, Grzegorz Suder „Sprint” Zysk i S-ka

Sprint 500

Rekomendacja okładkowa

 

Pozorność w pewności.

 

„Sprint” zaskakuje dwuznacznością i sposobem na odkrywanie prawdziwego oblicza ludzi. Na wskroś współczesny, pełen energii kryminał, trzyma w napięciu do ostatniej strony. Przekonajcie się, jak wielkiej psychicznej kondycji potrzeba, aby odkryć prawdę w pozornie rutynowym śledztwie, zmieniającym się w prawdziwie wysiłkowy bieg do finału.

 

To miało być krótkie rutynowe śledztwo. Okazało się prawdziwym biegiem, wymagającym doskonałego treningu i psychicznej kondycji. Dojście do prawdy w świecie teleinformatycznym wcale nie jest takie proste. Do końca nie wiadomo kto jest kim, a kolejno zdejmowane maski obnażają z pozorów. Gdy brakuje winnych, a wszelkie dowody są sfałszowane, niełatwo walczy się o prawdę. I tak rozpoczyna się prawdziwy sprint do odkrycia sprawcy zabójstwa.

 

Kolejny tydzień w ogromnej firmie teleinformatycznej zaczyna się dość niecodziennie. W laboratorium RCUS zostaje znalezione ciało mężczyzny. Wszędzie są kamery, więc śledztwo powinno być krótkie i banalnie proste. Podinspektor Skalski i komisarz Walczak dość leniwie podchodzą do tematu. Szybko okazuje się, że pozory mylą i trzeba znacznie przyspieszyć kroku, by nie dać się ubiec przebiegłemu sprawcy. Dynamiczny marsz nie wystarczy. Policjanci próbują odnaleźć się w nowych dla siebie realiach, w czym pomaga im aspirant Czerski, specjalista „od komputerów”. Z każdym dniem śledztwo komplikuje się coraz bardziej. I tu zaczyna się prawdziwy sprint do finału.

 

Mylne tropy, zgubne przypuszczenia i całe mnóstwo domysłów. Sama nie wiem czy ta książka to bardziej kryminał, czy powieść sensacyjna. Dynamika akcji i przewrotność zdarzeń wciąż trzymają w napięciu. I o to chodzi! Choć to dość gruba książka, połyka się ją w mgnieniu oka. Polecam.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 672
ISBN: 978-83-8116-577-8
Premiera: 28 lutego 2019

Podziękowania dla Zysk i S-ka.