Tag tango

Michał Witkowski „Tango” Znak Literanova

tango

Tango notturno.

 

„Ostrość brzytwy to sprawa honoru.”

 

Powieść rozgrywa się w 1930 roku w nieznanym miasteczku N*** na południowym wschodzie kraju, niedaleko Drohobycza, gdzie poza szybami naftowymi i fortunami kwitnie bieda, prostytucja i choroby. Starszy przodownik Adolf Piątek dostaje sprawę zabójstwa tenora z miejscowej operetki. Wkrótce miał zaśpiewać główną partię w „Księżniczce czardasza”. W kieszeni jego marynarki odnaleziono karteczkę ze zdaniem: „Gdzie twoje serce?”, a w jego ciele naprawdę brakowało tego organu. Sprawa wydaje się wyjątkowo trudna, a morderca okrutny. Pierwszy podejrzany to kochanek śpiewaka, żigolo z miejscowego dancingu. Czy ten trop nie jest jednak zbyt prosty? A może kolejne zbrodnie i łączące je tango nakreśli zupełnie inne podejrzenia?

 

Smutne tango notturno spaja zdarzenia dziejące się w nieco sennym i obskurnym miasteczku bez nazwy. Autorowi nie brakuje fantazji i literackiego pazura w kreowaniu klimatu sprzed lat, ale też wybitnie łączy teraźniejszość z dawno minionym czasem. Widać to w nazwach przeróżnych produktów, nazwiskach, czy słowach wypowiadanych niby mimochodem prze bohaterów.

 

Mrok współgra tu z groteską, a drastyczność z ironią. Niezwykłe to połączenie, które z każdą stroną staje się majstersztykiem. Kto w pełni wczuje się w klimat będzie usatysfakcjonowany, bo to kawał inteligentnej prozy. Zabawa słowem daje tu bowiem efekt końcowy wart rozkminienia. Nie dziwcie się więc dziesiątkom pleonazmów, bo to na nich opiera się tu narracja. Jest błyskotliwie, nie można tego odmówić Witkowskiemu. Warto czytać między słowami. Gotowi na wyjątkowy literacki taniec?

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 528
ISBN: 978-83-2408-346-6
Premiera: 27 lipca 2022

znaklietranova

Joanna Jurgała-Jureczka „Kossakowie. Tango” Zysk i S-ka

kossakowie tango

Taniec miłości.

 

Wielką sztuką jest pisanie o erotyzmie w wysmakowany sposób, aby temat wybrzmiał pięknie i nie był zbyt frywolny. Joanna Jurgała-Jureczka świetnie tę sztukę opanowała. Zaglądając do alkowy Wojciecha Kossaka, przedstawia historię jego znajomości z Zofią z Lewentalów Hoesickową. I jest to piękna, ujmująca opowieść.

 

Iskrzy między nimi już od pierwszego spotkania. On żonaty, ona mężatka. Był rok 1908, kiedy Wojciech Kossak zaczął malować portret Zofii, żony Ferdynanda Hoesicka, znanego literata i wydawcy. Ferdynand obracał się w zacnym środowisku, więc czytelnik ma okazję doświadczać spotkania z Sienkiewiczem, Reymontem, Przerwą-Tetmajerem, Wyspiańskim, Zapolską, Axentowiczem i dość tajemniczą, acz równie intrygującą Dagny Przybyszewską.

 

Poznajemy temperament Kossaka i skromność Zofii, co niewątpliwie pociągało artystę w jej osobie. Możność odkrywania tej kobiety, krok po kroku, było jak stopniowe delektowanie się przyjemnością, która smakowała wytrawniej niż pełna potrawa podana na tacy, gdy wcale nie jest się głodnym. Dawny świat, nieświadomość rychłych zawirowań historii i życie w otoczeniu sztuki tworzą niesamowity klimat, a jego doświadczanie jest przyjemnością w czystej postaci.

 

Jestem zachwycona wyczuciem autorki i dogłębną znajomością tematu. Jej bohaterowie są autentyczni, bezpruderyjni, z ochotą do życia, co dodaje skrzydeł nie tylko im, na kartach książki, ale również czytelnikowi, który trzyma ją w rękach. Uwspółcześniony język to ogromny atut powieści, dzięki temu łatwiej przenieść się do miejsc i świata ludzi, których znamy z historii. Nuta pikanterii jest niewątpliwym smaczkiem. O, jakże byłoby pięknie, gdyby autorzy współczesnych erotyków posługiwali się takim językiem! Brawa dla Autorki! Czapki z głów!

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 360
ISBN: 978-83-8116-944-8
Premiera: 27 października 2020

zysk i ska