Tag wkręcona w rodzinę recenzja

Natasza Socha „Wkręcona w rodzinę” Filia

wkrecona-w-rodzine

Potencjał w niedoskonałości.

 

Właśnie w niedoskonałości zwykle drzemie ukryty potencjał. Trzeba go tylko odnaleźć i właściwie wykorzystać. Cóż, wielka szkoda, że tak często skupiamy się na samych niedoskonałościach i zupełnie nie zauważamy klucza do rozwoju. Może warto posłuchać rad bezkompromisowych i krytycznych osób? A kto jest taki najbardziej? Oczywiście, że dzieci!

 

Katarzyna, z dnia na dzień, zostaje w kręcona w rodzinę. Staje się macochą dla siedmioletniej Zuzanny i czteroletniego Stanisława. To dzieci jej partnera i trzeba się nimi zająć przez kilka miesięcy. Ważne badania mikrobiologiczne w Chinach nie mogą poczekać, więc mama owej dwójki po prostu tam leci, zostawiając dzieci po dopieką troskliwego taty. Tylko że tata pracuje, a Kasia całymi dniami jest w domu, więc oczywistym jest, kto zajmie się dziećmi. Ot, taka macocha na pełny etat. Trzeba przejść przyspieszony kurs macoszenia i przyjąć całe mnóstwo uwag ze strony szczerych do granic dzieciaków. Większość trzeba puszczać mimo uszu, żeby nie zwariować, ale będą też takie, które na zawsze zmienią życie Kasi, również to zawodowe. Bo czasem warto posłuchać kogoś, kto jest pozbawiony hamulców. Czy Kasia odnajdzie się w roli macochy?

 

Los bywa przewrotny, bo jeszcze nie tak dawno to właśnie Kasia wkroczyła do świata swej macochy Romy („Macocha”). Teraz poznajemy dalsze losy kobiet i jest to pouczająca lekcja pokory wobec życia oraz wyzwań, które może stawiać szara codzienność. Nie brakuje humoru, dystansu do innych i siebie oraz niespodzianek zapowiadających wielkie zmiany. Walka z uprzedzeniami ma tu drugie dno o zachęcam do jego odkrycia. Świetna, dynamiczna, refleksyjna i życiowa opowieść o byciu sobą w każdym okolicznościach. Nawet wtedy, gdy coś wydaje się zupełnie nierealne. Polecam.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 368
ISBN: 978-83-8195-449-5
Premiera: 14 kwietnia 2021

filia