Jennifer Donnelly „Zatruta” Zysk i S-ka

Lustereczko, powiedz przecie…

 

Baśń o królewnie Śnieżce to jedna z najbardziej znanych na całym świecie baśni braci Grimm. Sporo w niej okrucieństwa, życiowych prawd, emocji i wartości. Szczęśliwe zakończenie jest wisienką na torcie. Czy w wersji zaproponowanej przez Jennifer Donnelly jest podobnie?

 

Wydaje się wam, że znacie już tę historię, ale wiecie tylko to, co wam opowiedziano. Jak było naprawdę? Księżniczka Charlotta-Sidonia Wilhelmina Sophia z Greenlands, czyli księżniczka Sophie, była pretendentką do objęcia tronu. Zła macocha, Adelaide, miała na to inna wizję. Była okrutna, przebiegła i władcza, więc nic dziwnego, że szybko osaczyła młodą rywalkę i nakazała ją zabić. W towarzystwie łowczego wysłała ją do Mrocznego Lasu, gdzie ten bezdusznie pozbawił Sophie serca. I na tym skończyłaby się ta historia, gdyby to nie była baśń, w której dobro powinno zwyciężyć. Dlatego zjawiło się siedmiu tajemniczych braci, którzy uratowali księżniczkę. Dostała nowe, mechaniczne serce i zamieszkała z nimi.

 

„Ludzie muszą słuchać serca, inaczej stają się martwi na długo przed tym, nim ono przestanie bić.”

 

Nadszedł jednak czas by wyrównać rachunki, więc Sophie udała się w niebezpieczną podróż do Greenlands. Liczyła na to, że Haakon, który niegdyś ją kochał, pomoże jej w odzyskaniu królestwa. Król Wron jest niebezpiecznym przeciwnikiem, ale to największy oręż Sophie. Po drodze spotyka Willa, z którym dość szybko się zaprzyjaźnia. Co wyniknie z tej mrocznej, niebezpiecznej wyprawy?

 

„Miłość to taka delikatna rzecz, pachnąca dymem, szemrząca jak krople deszczu, ma smak jabłek z cukrem. Nic nie kosztuje, a jednak jest cenniejsza od nieprzebranych skarbów.”

 

To nietypowa wersja baśni o Królewnie Śnieżce, ale jej uniwersalizm i ukryta głębia zachwycają. Czytelnik znajdzie tu personifikacje Strachu, Wojny, Śmierci, Bólu. Ukojeniem jest to, że bohaterka odważnie stawia czoła temu, co jest niemal niemożliwe do pokonania. Oprócz fizycznej przemocy wobec niej, fabułę zdominowały „zatrute słowa” – kłamstwa i szepty, które niszczą wiarę ludzi i we własne siły. Ten zabieg literacki świetnie przypomina o zachowaniu czujności wobec tego, co otacza czytelnika nie tylko w literackim świecie.

 

„Strach jest kiepskim architektem.”

 

Ta powieść to nie tylko współczesna wersja kultowej baśni braci Grimm, ale przede wszystkim ważny głos w sprawie odwagi i walki o siebie. Droga Sophie nie jest jedynie walką ze złą macochą i wrogami, którzy niegdyś byli przyjaciółmi, ale przede wszystkim symboliczną podróżą ku samopoznaniu i odzyskaniu własnej tożsamości. Właśnie dlatego warto rozbić to kultowe lustereczko, odzyskać swoje serce i odkryć nowe pokłady wewnętrznej siły, aby żyć w zgodzie z wartościami, które odeszły w zapomnienie.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 400
ISBN: 978-83-8335-847-5
Przekład: Anna Kłosiewicz
Premiera: 21 lipca 2026

Elizabeth Strout „To o czym nie mówimy” Wielka Litera

Bezmiar samotności.

 

Przejmująca opowieść o samotności wśród ludzi, o poszukiwaniu wolności dającej złudną wizję spokoju oraz o odkrywaniu sekretów, które latami drzemią ukryte tuż obok nas.

 

Bezmiar samotności dominuje w fabule tej książki. Pozornie Artie Dam ma wszystko: rodzinę, dom, satysfakcjonującą pracę. Uczy życia młode pokolenie, a sam nie radzi sobie z uniesieniem jego ciężaru. Dla każdego ma dobre słowo i życiową mądrość, choć sam bije się z egzystencjalnymi myślami. Dlaczego tak się dzieje? Co drzemie w zakamarkach umysłu tak pozytywnego dla świata bohatera? Do czego się posunie, żeby spróbować znaleźć ukojenie? Jak wiele cichych tragedii przyjdzie mu znieść?

 

„Bez względu na to, co nam się wydaje, nigdy nie jesteśmy w stanie w pełni zrozumieć, jak postrzegają nas inni.”

 

Artie Dam jest nauczycielem historii liceum. Uczniowie go podziwiają. Jego żona Evie zawsze znajduje czas na wysłuchanie opowieści o kolejnych obserwacjach męża. Dla syna Robiego jest jak zwiadowca. Artie lubi żeglować. Ma bliską przyjaciółkę, Flossie, z którą uwielbia się śmiać. Pozornie jego życie jest poukładane, spokojne, dojrzałe. Skąd u Artiego tyle przejmujących myśli? Dlaczego ma tak wielką ochotę zrobić krok, który wszystko zmieni? Jak bardzo może przytłoczyć bezmiar samotności wśród ludzi?

 

„Wszyscy jesteśmy wyspami.”

 

Elizabeth Strout niespiesznie prowadzi czytelnika przez meandry ludzkich losów. Nie serwuje ekstremalnych wydarzeń, a porusza do głębi. Wchodzi w psychikę bohatera z przenikliwością, która wywołuje ciarki. Zastanawia i zostaje na długo w pamięci czytelnika. Prozę Strout trzeba analizować niespiesznie i delektować się każdym wyrazem. Odkrywanie zawartej tu głębi jest smakowitą literacką ucztą. Gorąco polecam.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 256
ISBN: 978-83-8360-407-7
Przekład: Kaja Gucio
Premiera: 21 lipca 2026

Magdalena Witkiewicz „Na fali wspomnień” Chmury

Ukryte pragnienia.

 

Można przejść przez życie w nie swoich butach i nawet tego nie zauważyć. Można latami żyć wspomnieniami i niespełnionymi pragnieniami. Nostalgiczna historia pewnej miłości, której nie dane było spełnienie. Historia o powrotach do wyidealizowanej rzeczywistości i otwieraniu furtki, która niegdyś pozostała zamknięta. Opowieść o dojrzewaniu do bycia sobą i potrzebie buntu względem utartych schematów. Czy warto budować rzeczywistość na fali wspomnień i nieodkrytych prawd?

 

„Większość życia przeszłam w butach swojej matki. Wręczyła mi je i wmówiła, że inne są niewygodne.”

 

Poznajemy Monikę, która zwierza się czytelnikom z głębokich emocji i latami ukrywanych pragnień. Bez trudu wchodzimy w jej skórę, bo narracja pierwszoosobowa to ułatwia. Ze strony na stronę bohaterka staje się nam bliska. Słuchamy jej opowieści i z mieszanymi uczuciami śledzimy jej losy. Wcześniej miała dziewiętnaście lat i beztroskę wpisaną w ten wiek. Teraz jest pięćdziesięciolatką z bagażem doświadczeń. Co łączy te dwie postaci? Miłość do Marcina, zależność od decyzyjnej matki, kontrola ze strony młodszego brata i brak odwagi do odcięcia grubej pępowiny pełnej ograniczeń.

 

Brzozówka nad morzem pachnie wakacjami, smażoną rybą, gorącym piaskiem i Marcinem. Poznany przez Monikę w pomaturalne wakacje, już na stałe zagości w jej sercu i myślach. Czas spędzony z ukochanym był jak bajka i prysł jak bańka mydlana. Brak kontaktu z Marcinem wpłynął na ułożenie życia według założeń jej matki. Monika nigdy jednak nie zapomniała o niespełnionej miłości, dlatego po trzydziestu latach postanawia wrócić do Brzozówki, by na zawsze rozliczyć przeszłość. Jak wyglądałoby jej życie, gdyby wtedy postanowiła inaczej? Dlaczego nie otworzyła furtki do przyszłości innej niż tę wymarzoną przez jej apodyktyczną matkę? Dlaczego Monice zabrakło odwagi, by zdjąć nie swoje buty i dalej kroczyć według własnych drogowskazów? Czy spontaniczność i ewentualne błędy nie dałyby jej szczęścia?

 

„Złość jest luksusem.”

 

Matka miała dla córki inny plan na życie niż związek z chłopakiem ze smażalni ryb nad morzem. Dlatego wyjechała z Brzozówki z poczuciem niespełnienia, a potem poszła na studia wybrane jej przez matkę rozpoczęła pracę w jej firmie i wyszła za mąż za Krzysztofa równie poukładanego, jak cała jej rodzina. Stabilizacja i bezpieczeństwo zapewniły Monice spokój, ale nie dały jej pełni szczęścia. Stąd pomysł powrotu do przeszłości.

 

Nawet po trzydziestu latach Marcin miał w sobie to coś, czego jej zawsze brakowało – spontaniczność, energię, optymizm, nieprzewidywalność. U jego boku przekonała się, że miłość to nie kalkulacja. Czy po latach Monika podejmie decyzję, która zaskoczy ją samą?

 

Każdy z nas nosi w sobie wspomnienia, do których chętnie wraca. Idealizowanie przeszłości to swego rodzaju motor napędowy do codzienności, która przepływa nam przez palce. Czasem warto się zatrzymać, a nawet wrócić do tego, co było, aby przejrzeć się samemu sobie w lustrze, które zapisało zupełnie inny obraz. Nostalgia bywa lekiem. Odkrywanie prawdy może przynieść ulgę, a czasem pozwala wreszcie dojrzeć do samodzielnych decyzji. Poznajcie historię Moniki, aby uszczknąć z niej coś dla siebie. Z pewnością każdy czytelnik odnajdzie tu coś wyjątkowego tylko dla siebie.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 336
ISBN: 978-83-8449-165-2
Premiera: 3 czerwca 2026

Angelika Kuźniak „Skłodowska-Curie. Rebeliantka” Wydawnictwo Literackie

Nieprzeciętność i skromność.

 

Przekonywała, że nauka to nie tylko mechanizm, ale również piękna przygoda, w której odkrywanie nowego jest heroiną napędzającą do życia. Jej pracowitość, skromność, charyzma do walki ze stereotypami, niezależność i odwaga pomagały w stawianiu czoła wyzwaniom ówczesnego świata, a podstawowym był antyfeminizm. Pokazała, że nie ważne są przekonania większości społeczeństwa, gdy wewnętrzny upór i odwaga pchały do sukcesu. Dwukrotna zdobywczyni Nagrody Nobla. Nieprzeciętność i skromność. Odwaga i pokora. Kobieta ikona. Maria Skłodowska-Curie.

 

„Rebeliantka” przedstawia biografię słynnej odkrywczyni w sposób przenikliwy i emocjonalny. Skupia się na szczegółach, codzienności, prostych gestach. Angelika Kuźniak tworzy tu obraz kobiety z krwi i kości, z emocjami, pokora i nieprzeciętnością, która pozwoliła Marii zdobyć niedostępne szczyty nauki. Pokazała jej wielką miłość do nauki, z której zbudowała kanwę do codziennego życia. Przedstawiła głęboką miłość i przyjacielską relację z Piotrem, po którym żałoba długo jej nie opuszczała. Ukazała relacje z córkami i walkę o zapewnienie im bezpiecznego, stabilnego życia.

 

Warto przeczytać tę książkę, by poznać życie Marii Skłodowskiej-Curie. To, że była postacią ikoniczną, nie znaczy, że nie prowadziła zwyczajnego życia, z jego wszystkimi troskami, emocjami, radościami i dramatami. W świecie naukowców – mężczyzn była odosobniona, ale nigdy na uboczu, bo potrafiła zawalczyć o swoje dokonania i godność.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 528
ISBN: 978-83-0808-171-6
Premiera: 17 czerwca 2026

 

Bruna De Luca „Livia w Rzymie” Wilga

Oczy w kolorze czekolady.

 

Piękna, pełna włoskiego temperamentu historia o pewnej miłości, która zrodziła się w czasie walki o przetrwanie rodzinnego baru w Rzymie. Początki były trudne, ale potem… Cóż, oczy w kolorze czekolady nie mogły pozostać obojętne dla pewnej Szkotki z wyrazistym, rzymskim nosem. Zaintrygowani?

 

Livia te wakacje ma spędzić w Rzymie u swojej babci Adeliny vel Niny. Właściwie ma spędzić je w barze, który do babci należy, bo sama babcia obecnie jest w szpitalu. Ktoś powinien się zatroszczyć o bar, bo ktoś inny ostrzy sobie pazurki, by go przejąć. Zanim pozna się zamiary wroga, warto poznać zapędy przyjaciół. Ot, takie rzymskie wakacje! Pełne zawirowań, emocji i temperamentu. Nie sposób pominąć pysznego włoskiego jedzenia i tej czekolady w oczach.

 

Livia nie od razu zapałała pozytywnymi emocjami do Giulia. Chociaż, gdyby przyjrzeć się sprawie z bliska? Przecież dobrze znali się w dzieciństwie, więc może teraz powinni zachowywać się jak kiedyś? W końcu upłynęło zaledwie 10 lat.

 

 Giulio i jego Vespa mają w sobie nieodparty magnetyzm. Czy chłopak poświęci dla sprawy coś najbardziej istotnego w jego życiu? Jak potoczą się losy baru? Czy Rzym stanie się dla Livii czymś więcej niż rodzinnym miastem mamy i babci?

 

Ech, cudna wakacyjna, wyrazista powieść, którą chce się połykać wielkimi kęsami. Po to jest urlop, by się zrelaksować i zafundować sobie piękną, lekką powieść pachnącą lasagne. Rzym otwiera przed czytelnikami swoje podwoje. Prego!

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 288
ISBN: 978-83-8425-859-0
Przekład: Anna Hikiert-Bereza
Premiera: 17 czerwca 2026

 

 

« Starsze wpisy