30 marca 2025

Dawid Oleszko „Roślinne historie” Znak

By nic ci już nie zwiędło.

 

Nie znajdziecie tu instrukcji, jak głaskać rośliny doniczkowe, by lepiej rosły, a raczej konkretne wskazówki, dzięki którym będzie można cieszyć oko naprawdę pięknymi roślinami w domu.

 

Zabieranie się za pielęgnację roślin warto zacząć od wyprawki. Bo z roślinami jest trochę jak z dziećmi, gdy się pojawiają, potrzebują konkretnych rzeczy. Dlatego trzeba dobrze przemyśleć, czy mamy niezbędne akcesoria i dopiero wtedy zaczynać przygodę z hodowlą roślin doniczkowych. A tych jest całe mnóstwo, więc drugi punkt programu to wybranie odpowiednich dla naszego domu gatunków. Dawid Oleszko prezentuje najbardziej popularne gatunki i wskazuje, co one lubią, a czego nie będą tolerowały. Co dalej? Wiadomo, trzeba dobrać doniczki, podłoże, ziemię i zaczynać swą przygodę z roślinami.

 

Każda roślina to historia, więc biorąc się za jej pielęgnację, stajemy się częścią jej życia. Bardzo ważną częścią, bo bez nas nie przeżyje. Na szczęście Dawid Oleszko jest konkretny, więc nie zabierze czytelnikom – miłośnikom roślin zbyt wiele czasu, a wskaże proste drogowskazy, dzięki którym pielęgnacja roślin staje się banalnie prosta.

 

Niebanalne poczucie humoru, energia i konkret – to wyróżnia styl Dawida Oleszki. Blisko sto roślin wraz z opisem ich pielęgnacji, doskonałe fotografie i swoistego rodzaju luz w podchodzeniu do hodowli roślin we własnych czterech kątach, z całą pewnością zachęcają do podjęcia wyzwania. Dla laików – poradnik idealny, dla doświadczonych hodowców roślin – pełne poczucia humoru roślinne historie. Tę książkę warto przeczytać! Cudna, wiosenna i energetyczna! Polecam.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 384
ISBN: 978-83-8367-191-8
Premiera: 26 marca 2025

Weronika Tomala „Cena zamążpójścia” Zysk i S-ka

Recenzja patronacka

 

Ciężar ślubnej obrączki.

 

Kiedy życie przecieka przez palce, a rozpaczliwe wołanie o pomoc jest tylko głuchym dźwiękiem. Kiedy codzienność to tylko przemoc fizyczna i słowna, a lęk przed ucieczka paraliżuje i nakazuje stać w miejscu. Poznajcie historie Wandy, która stała na straconej pozycji w małżeństwie i nie zrobiła nic, by odzyskać kontrolę nad własnym życiem i godnością.

 

Akcja toczy się w latach dziewięćdziesiątych minionego stulecia, niby dawno, a jednak całkiem niedawno. Dopiero co odzyskana wolność była dla wielu pretekstem do zachłyśnięcia się pozytywnymi zmianami. Nie dla Wandy. Ona zaszła w ciążę ze Staszkiem i wszelkie plany o dalszej edukacji musiała odsunąć na bok. Młoda dziewczyna, pod presją matki i najbliższego środowiska, wyszła za mąż, bo tak trzeba było. Stereotyp wygrał nad rozsądkiem. Staszek miał jej zapewnić bezpieczny dom i stabilizację. Praca w hucie przynosiła dobre dochody, a Staszek wciąż piął się po szczeblach kariery. Wanda zajęła się domem i córeczką. I tu kończy się szczęście, a zaczyna gehenna. Staszek traktuje Wandę jak służącą, poniża ją i upokarza. Nie ma skrupułów by spotykać się z kochanką we własnym domu, gdy żona i córka w nim były. Był władcą, który miał prawo do wszystkiego, również do upodlania Wandy. Ona nie zrobiła nic, by zmienić ten stan rzeczy. Krótka rozmowa z kochanką męża, tylko utwierdziła ją, że jako żona jest na przegranej pozycji.

 

Zawsze jest jakieś wyjście. Nie można godzić się na przemoc! Pod żadną postacią, bo nie tylko ciężka ręka boli. Równie mocno, a może nawet mocniej boli ciężar przemocy psychicznej. Obu doświadczyła Wanda. Nie robiła nic, bo nie potrafił przeciwstawić się mężowi tyranowi. Nie prosiła o pomoc, bo znikąd nie było widać nawet jej cienia. Zagryzała zęby i trwała. Trwała do końca. Czy dobrze zrobiła? Co z jej straconym życiem? Czy ślubna obrączki to kajdany, do których klucz został utopiony w oceanie łez? Niewiarygodne, co przeżywała Wanda i skąd brała siłę na przełykanie kolejnych gorzkich pigułek, które zafundował jej mąż. Jaką trzeba być kobietą, by przychodzić do domu kochanka i bezceremonialnie zabawiać się z nim w małżeńskim łożu podczas obecności jego żony w domu?

 

Przejmująca i dająca do myślenia historia. Tak wiele pytań ciśnie się na usta po skończonej lekturze. Tak wiele możliwości, które Wanda świadomie zaprzepaściła. Dlaczego? Czy naprawdę ślub to wyrok? Bohaterka doświadczyła morza zła w toksycznym związku, który za wszelką cenę chciała utrzymać. Czy naprawdę dobro dziecka powinno tak wyglądać? Jak wielkie blizny może wyryć w sercu poświęcenie? Uwierzcie, obrączka w dłoniach kobiety na okładce waży tonę. Przeczytajcie koniecznie. To ważna i poruszająca książka.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 240
ISBN: 978-83-8335-510-8
Premiera: 11 marca 2025

Magdalena Witkiewicz „Pensjonat Marzeń” Pracownia Dobrych Myśli

Być kobietą.

 

Cztery kobiety, które nauczyły się samoakceptacji w zmysłowej Szkole Żon, pragną stworzyć Pensjonat Marzeń, gdzie podzielą się inspiracją i odwagą z innymi kobietami. Kobieca przyjaźń potrafi góry przenosić, bo wyjątkowość tej relacji polega na zrozumieniu. Czas otworzyć się na nowe możliwości i lepszą jakość życia. Być kobietą to coś więcej niż świadomość wyjątkowości.

 

Julia, Michalina, Marta i Jadwiga są znane czytelnikom ze „Szkoły Żon”. Wyszły stamtąd odmienione, ale wciąż borykają się z różnymi dylematami. Nadwaga, przytłoczenie pracą, zdrada i poszukiwanie własnej drogi wypływają w rutynie codzienności. Potrzeba silnej woli i właściwej przestrzeni, by zawalczyć o siebie. Stąd pomysł na Pensjonat Marzeń. W sercu kaszubskich lasów łatwiej odnaleźć prawdziwe „ja” i zauważyć właściwe drogowskazy na dalsze życie. Od marzeń od ich realizacji jest już naprawdę krótka droga. Trzeba tylko chcieć!

 

Magdalena Witkiewicz z precyzją i taktem ukazuje wrażliwość bohaterek. Wzajemne wsparcie jest tu wielką siłą, a kobieca przyjaźń okazuje się cenniejsza niż mogłoby się wydawać. Czasem wystarczy przejrzeć się w historii innej osoby, by dostrzec własne niedociągnięcia. Naprawienie ich to klucz do osobistego szczęścia.  

 

Sporo się dzieje w życiu bohaterek. Nie brakuje niespodzianek od losu. Ta powieść to świetna propozycja dla wszystkich niedowiarków. Dodaje optymizmu i odwagi, przypomina o sile tkwiącej w kobiecości. Nigdy nie jest za późno na zmianę i wzięcie sterów życia we własne ręce. Po co tracić czas stojąc na rozstaju dróg, skoro można obrać konkretną drogę w jednym kierunku? A samo wydanie tej powieści od Pracowni Dobrych Myśli wodzi na pokuszenie. Klimatyczne, barwione brzegi kartek, cudna okładka i pięknie grafiki kobiet przy każdym rozdziale to uczta dla czytelniczek. Gorąco polecam.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 288
ISBN: 978-83-9731-506-8
Premiera: 12 lutego 2025

Magdalena Witkiewicz „Szkoła Żon” Pracownia Dobrych Myśli

Piękno jest w nas.

 

Jak odzyskać poczucie własnej wartości? Warto zacząć od zdrowego egoizmu i zadbania o własne dobre samopoczucie. Stąd już tylko krok do odkrycia własnego piękna i pewności siebie. Witajcie w Szkole Żon.

 

Gdzieś w leśnej głuszy na Mazurach jest niezwykłe miejsce, o którym nikt głośno nie mówi. Trzeba wydać fortunę, aby trafić do jedynej w swoim rodzaju szkoły – Szkoły Żon. Trzy tygodnie specjalnej kuracji mają wystarczyć, by na nowo zacząć żyć. I to pełną piersią, bez wstydu i oglądania się na innych. Czas pomyśleć o sobie i poddać się zmysłom.

 

Szkołę prowadzi Ewelina, pomysłowa i ekscentryczna kobieta, która wie, czego pragną kobiety. Chce dzielić się swoją wiedzą i subtelne wpływać na zmianę myślenia stłamszonych codziennością matek, żon, rozwódek, narzeczonych. Do nietuzinkowego SPA trafiają cztery kobiety. Julia jest świeżo po rozwodzie. Nie chce znać żadnego mężczyzny i szuka w sobie winy za obecny stan rzeczy. Pobyt w Szkole Żon wygrywa w loterii wizytówkowej. Michalina jest dziewiętnastolatką ślepo zapatrzoną w Miśka, który wykorzystuje jej naiwność poza granice przyzwoitości. Jadwiga jest skromną pięćdziesięciolatką, nieświadomą swych potrzeb, zahukaną przez męża i, co tu dużo kryć, zdradzaną. Marta to typowa matka polka. Dwoje dzieci, zapracowany mąż, codzienne obowiązki. Rutyna. Co zmieni się w ich życiu po pobycie w Szkole Żon?

 

Rutyna zabija, więc trzeba ja przegonić. Najlepiej zrobić to w przemyślany sposób. Przedstawiona w tej książce historia uświadamia, że w każdej z nas drzemią pokłady kobiecości, które warto obudzić. To pierwszy krok do samoświadomości i akceptacji siebie. Magdalena Witkiewicz subtelnie podkreśla siłę poczucia własnej wartości. Wplecione w fabułę sceny erotyczne dodają powieści pikanterii. Jest zabawnie, nieco romantycznie i zmysłowo. Warto poznać nieco inną odsłonę tej Autorki.

 

„Szkoła Żon” w wydaniu z barwionymi brzegami kartek jest jeszcze bardziej zmysłowa i wyjątkowa. Już samo trzymanie tej książki w dłoniach inspiruje do mówienia swoim pragnieniom „tak”. Nawet jeśli ta książka była przez Was przeczytana kilka lat temu, to polecam sięgniecie po nią ponownie. Kto wie, może znajdziecie w niej zupełnie inne treści niż kiedyś?

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 288
ISBN: 978-83-9731-502-0
Premiera: 12 lutego 2025