19 października 2026

Alicja Filipowska „Słodkie kłamstwa” Szara Godzina

Sztuka uważności.

 

Jak spojrzeć prawdzie w oczy, kiedy tak wygodnie żyć w słodkich kłamstwach? Uwikłanie w emocjonalne zależności bywa zgubne. Czasem potrzeba odrobiny uważności, by zobaczyć otaczający świat w zupełnie innym świetle.

 

„Kiedyś trzeba przestać podlewać martwe rośliny.”

 

Karolina jest niezależna. A może tylko chce tak wyglądać w oczach innych ludzi? Kiedy jej współlokatorką zostaje Lika, jej świat wywraca się do góry nogami. Lika jest charyzmatyczna, pewna siebie, przebojowa, bezkompromisowa. Tym imponuje Karolinie. Z biegiem czasu ta relacja staje się wolno sączącą się toksyną, a ilość niewiadomych zaczyna przytłaczać. Kim tak naprawdę jest Lika? Czy Karolina w porę przejrzy na oczy? Jak zbudować trwały, stabilny fundament pod własne życie?

 

Adam jest człowiekiem sukcesu. Tak to wygląda z boku, bo ma pieniądze i ugruntowaną pozycję zawodową. Tym bardziej dziwi, że nagle podejmuje decyzję o zamieszkaniu w małej beskidzkiej wsi. Jego długoletnia przyjaźń z Bartkiem staje pod znakiem zapytania. Długo skrywane żale zostają w końcu wypowiedziane na głos. Czy ich relacja okaże się na tyle silna, by pokonać nieprzyjazne wichry? A może do wieloletniej  relacji wkradnie się nieproszony chłód, który ma niszczycielską moc?

 

Czasem wybór między prawdą i kłamstwem staje się oczywisty – z czym wygodniej żyć, by nie zaburzać rutyny? Tak często ludzkie relacje opierają się na przyzwyczajeniu, wygodzie, potrzebie bezpieczeństwa i przemilczeń. Bo milczenie jest złotem, a dwa słowa za dużo potrafią zmienić całą, misternie utkaną codzienność. Spirala emocjonalnych zależności zaciska się coraz ciaśniej, gdy za wszelką cenę chce się pozostać w kokonie zapewniającym pozorny spokój. Wiara w wygodne kłamstwa nie kosztuje tyle, ile pełnia odpowiedzialności za własne życie.

 

Tak łatwo zapomnieć, że właściwy rytm życia zależy w głównej mierze do cierpliwości i sztuki uważności. Chwila nieuwagi, błędne decyzje i niedopatrzenia mogą być kosztowne. Tego uczy czytelników ta głęboka, emocjonalna historia o ludziach poszukujących prawdy o sobie samych. Czy zakończenie daje jednoznaczne odpowiedzi? Przeczytajcie sami. Polecam.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 378
ISBN: 978-83-6867-433-0
Premiera: 11 września 2026

 

 

 

J. R. R.Tolkien, David Wenzel „Hobbit. Powieść graficzna” Zysk i S-ka

Odwaga, przyjaźń, przygoda.

 

W Śródziemiu czas płynie inaczej. Nic dziwnego, że tak łatwo wsiąknąć w tolkienowski klimat. „Hobbit” od lat zachwyca kolejne rzesze czytelników. Z wielką przyjemnością wchodzi się za kolejne drzwi i chłonie przygody, które inspirują do odkrywania czegoś więcej, niż tylko to, co widoczne gołym okiem. I tak wędruje się od zielonych pagórków Shire’u po ponure korytarze Ereboru, by uczestniczyć w prawdziwej magii, w której tak wiele oczywistych życiowych prawd.

 

Tym światem oczarował się również David Wenzel, który wykorzystując swój talent rysownika przełożył swe wyobrażenia na papier. Tak powstało fascynujące wydanie „Hobbita” w wersji graficznej. Sięgając po to wydanie, otrzymujecie gwarancję artystycznego kunsztu, przygody, dobrego humoru i ucieczki od rzeczywistości tam, gdzie magia pięknie współgra z równowagą.

 

Śródziemie to świat pełen rycerzy, zbroi, zamków, okrucieństwa i rywalizacji. W Shire wszystko jest swojskie, ciepłe, klimatyczne. Pagórek z okrągłymi drzwiami, niskiego wzrostu domator Bilbo Baggins – hobbit o włochatych stopach i czarodziej Gandalf, który był niezawodnym katalizatorem zmian wprowadzanym w życie bohatera. Nadszedł taki dzień, gdy zapukał do drzwi Bilba i nie zrażał się jego upodobaniem do wygód i nieufnością do przygód. Propozycja Gandalfa była nie do odrzucenia, więc Bilbo wyruszył w drogę. Ahoj przygodo!

 

„Oby włosy na jego stopach nigdy nie wypadły!”

 

Wersja komiksowa „Hobbita” zachwyca ilustracjami i adaptacją tekstu. Czytelnik otrzymuje całą treść w wyjątkowej formie. To prawdziwa czytelnicza uczta! Nie sposób oddać pełni wrażeń słowami, bo to wciąż będą tylko słowa. Tę wersję „Hobbita” trzeba wziąć w ręce i rozkoszować się kolejnymi stronami.

 

Niewątpliwy atut komiksowego wydania to ciekawostki dotyczące pracy nad graficzną adaptacją i dotąd niepublikowane szkice i ilustracje, którymi dzieli się David Wenzel. Rysownik mówi też o swoich wrażeniach i emocjach, co jest subtelną, ale jakże smakowitą wisienką na torcie. Macie ochotę na niezapomniane chwile z mnóstwem inspirujących przygód? Ta książka jest właśnie dla Was!

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 186
ISBN: 978-83-8335-876-5
Ilustracje: David Wenzel
Adaptacja tekstu: Charles Dixon
Przekład: Paulina Braiter
Premiera: 15 września 2026

Maryla Laurent, Sylvie Aprile, Monika Salmon-Siama, Janine Ponty, Elżbieta Łątka-Likh „Polki w polu. Nieznana historia polskich chłopek we Francji” Marginesy

Świadectwo odwagi.

 

Głos polskich kobiet na emigracji zarobkowej we Francji w latach 30. minionego wieku. Pojechały tam za chlebem i zmagały się z wyzyskiem, cierpieniem, tęsknotą, samotnością i fizycznym wykorzystywaniem. Często cierpiały w ukryciu i ciszy, a jedynym powiernikiem była Julia Duval, do której pisały listy. Traktowały ją jak matkę, była ostoją w trudnych chwilach, towarzyszyła w codzienności ciężko pracujących polskich kobiet. Skrupulatnie przechowywała wszystkie listy, aby teraz poznać prawdę o losach emigracji zarobkowej w latach międzywojennych.

 

„Szanowna Pani […] Co się tyczy mnie, to mi smutno przechodzą dnie i godziny, bo się już drugi miesiąc pasuję z chorobą, czekam polepszenia, lecz stale jednako. Choroba moja taka, że co zjem, 5 minut skwasi mnie i wszystko zaraz zwymiotuje […] Nieraz w robocie się wywracam, ale kto za mnie zrobi, tylko ja muszę.”

 

W Polsce wiejskie dziewczęta pracowały od najmłodszych lat, nie dziwi, że z chęcią podejmowały pracę we francuskim rolnictwie. Wyobrażały sobie, że tam życie wygląda inaczej, ale rzeczywistość okazywała się zgoła odmienna. Były krowiarkami, służącymi, pracowały w polu. Znosiły trud pracy i chuć gospodarzy. Zachodziły w ciąże, rodziły dzieci, które im odbierano, albo poddawane były zabiegom. Tęskniły i miały nadzieję na powrót.

 

„Proszę pani, ni mogę być na placu, bo jest ciężko, sjem krów mam doić i na pole codziennie chodzić, a renka mnie boli i doić krów ni mogę, gospodyni na mie kszycy e niedobrze doję krów…”

 

Nie zawsze umiały poprawnie pisać, ale pisały, bo to była ich jedyna słuchaczka i powierniczka. Mogły się wyżalić i na sercu było nieco lżej. To niezwykłe czytać ich listy po latach, a zwłaszcza autentycznych rękopisów, których zdjęcia znajdziecie w tej książce. Indywidualne przeżycia zwyczajnych polskich dziewczyn na obczyźnie są świadectwem ich walki o lepsze jutro. Niebywałe, jak dużo może znieść człowiek. Postać Julii Duval, która słuchała głosu tych kobiet, zasługuje na bardziej dogłębne poznanie. Niezwykła książka. Warto przeczytać.

 

Archiwum listów z tej publikacji było jednym ze źródeł popularnych „Chłopek” Joanny Kuciel-Frydryszak.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 312
ISBN: 978-83-68753-68-4
Przekład: Elżbieta Łątka-Likh
Premiera: 12 sierpnia 2026