Powieść obyczajowa

Edyta Świętek „Szarość miejskich mgieł. Spacer Aleją Róż t.4” Replika

Szarosc-miejsich-mgiel

Iskra miłości.

 

Skrywane tajemnice wychodzą na jaw, a inne wciąż spowija mrok przeszłości. A życie toczy się dalej, choć niełatwe, problemowe, ale jednak z iskrą miłości. Bo tylko ona potrafi udźwignąć niewyobrażalne.

 

Do głosu dochodzi młode pokolenie Szymczaków i niej jest to głos jednobrzmiący. Szybsze bicie serca tłumi prawdę, a wspólny cel łączy mimo dzielących różnic. Lata 60. i 70. minionego wieku obfitowały w bunt przeciw władzy i walkę  z bezdusznym systemem. Podążanie naprzód przestało być tylko trudne. Stało się wręcz niemożliwe. Trzeba zewrzeć szyki, by osiągnąć upragniony cel. Nowa Huta aż dudni od natłoku pracy. Szkoda, że za pracę jest coraz mniejsza płaca, a komunizm srogim palcem wskazuje miejsce w robotniczym szeregu. Indywidualizm traci na znaczeniu, teraz liczy się kolektyw i władza. Niepokojąca sytuacja polityczna stanowi tło dla uczuć, emocji i rozterek bohaterów znanych z poprzednich części sagi.

 

Edyta Świętek hipnotyzuje słowem. Znowu przenosi czytelników w klimat PRL-u. Następująca wymiana pokoleń uświadamia, że czas nie stoi w miejscu, a problemy wciąż są te same. Wola walki z bezdusznością systemu oraz o uczucia jest ogromna. W końcu to Szymczakowie.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 480
ISBN: 978-83-7674-671-5
Premiera: 13 lutego 2018

Podziękowania dla Wydawnictwa Replika.

Margaret Atwood „Kocie oko” Wielka Litera

kocie-oko

Paraliż wspomnień.

 

Niepokojąca książka o szukaniu własnej tożsamości w dzieciństwie dalekim od sielanki. Dziewczęca przyjaźń nosząca znamiona okrutnej obsesji, długo skrywane fobie i bezwzględny strach wywołany paraliżem wspomnień o doznawanej latami krzywdzie. Czy warto chować się w głębi własnych wspomnień? Gdzie między tymi emocjami ukrywa się tytułowe kocie oko…

 

Szczęśliwe dzieciństwo to skarb. Zwykle niedoceniany i bagatelizowany, ale o potężnej sile. Skarb, który warto zatrzymać w pamięci, a zakopywać w odległych zakątkach własnego „ja” ze strachu przed wspomnieniami. Nie da się uciec od dzieciństwa, zapomnieć o nim, wymazać gumką i narysować od nowa. Ono kształtuje osobowość, emocjonalność i społeczną otwartość. Nie zawsze dzieciństwo bywa sielankowe, a czasem trzeba przyjrzeć się przyjaciołom swych dzieci, bo ci też potrafią być okrutni.

 

Elaine przejeżdża do Toronto, gdzie ma być otwarta wystawa jej prac malarskich. Nie była tu od wielu lat. Ciągłe życie na walizkach z nieustannie podróżującym ojcem, naznaczyły jej dzieciństwo syndromem wędrówki i szukania swego miejsca w świecie. Właśnie tu, w Toronto, poznała Cordelię, Carol i Grace. One były odskocznią od spędzania czasu jedynie ze starszym bratem, ale też niepokojącym zalążkiem obsesji i traumy. Imiona przyjaciółek do dziś wywołują u Elaine lęk. Dlaczego? Co wydarzyło się w przeszłości? Czy ożywienie wspomnień rozjaśni przyszłość bohaterki?

 

Niespieszne tempo opowieści i neurotyczne napięcie budowane zdanie po zdaniu. Niby nic takiego się nie dzieje, ale emocji jest tak dużo, że na długo pozostają w pamięci. Próba chowania się we wspomnieniach i własnych myślach do niczego nie prowadzi. Tylko ostre przecięcie złych nici, z których została utkana przeszłość, może wyzwolić z blokad składających się na tu i teraz. Ambitna, złożona, psychologiczna powieść. Warto przeczytać.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 448
ISBN: 978-83-8032-227-1
Premiera: 4 kwietnia 2018

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Wielka Litera.

Nina Majewska-Brown „Anka i diabeł stróż” Edipresse Książki

anka-i-diabel-stroz

Droga zauroczenia.

 

Aż trudno uwierzyć w niesforną dojrzałość, prawda? Jej marginalne oblicze może zniszczyć stabilizację poczucia bezpieczeństwa i spokój. Zaślepienie miłością nie zawsze prowadzi do pięknych efektów.

 

Anka nie potrafi się odnaleźć w nowym domu na wsi, która wzbudza w niej raczej odrazę niż sympatię. Toksyczna szefowa w korporacji też daje nieźle w kość. Małżeństwo Anki jest w zasadzie tylko potwierdzone na papierze. W dodatku lada dzień ma zostać babcią. Na jedną głowę to za dużo. Anka ma udźwignąć znacznie więcej, bo nagle szaleńczo się zakochała. Ślepa miłość nie jest zła, ale przysłania rozsądek, a jego brak skutkuje niebywałymi decyzjami. W kilka tygodni zmienia swoje życie, zrywa kontakt z przyjaciółmi, zadłuża się i czeka na spełnienie bajkowej wizji miłości. Czy jej adorator na pewno ma szczere zamiary?

 

Poszukując szczęścia łatwo zatracić się w błędnym ocenianiu uczuć. Tęsknota za nowym może przysłonić to stare, sprawdzone, bezpieczne i pewne. Ta powieść, mimo lekkości i nieco humorystycznego wydźwięku, sygnalizuje poważne problemy. Warto wyciągnąć wnioski z drogi zauroczenia, którą przeszła bohaterka. Otwarte zakończenie to zapewne przyczynek do kolejnej części książki, ale może też być zachętą do dyskusji. Czy warto ufać bezgranicznie?

 

Anka. Inne oblicze szczęścia

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-8117-517-3
Premiera: 18 kwietnia 2018

Podziękowania dla Edipresse Książki.

Janusz L. Wiśniewski „Spowiedź niedokończona” Wydawnictwo Literackie

okladka_SPOWIEDZ_druk.indd

Spojrzenie na życie nie ukradkiem.

 

Miłość to kompromis, więc niełatwo kochać. Gdy się już naprawdę pokocha, uruchamiają się pokłady zazdrości, a potem znowu dorasta się do egoizmu. Gdzieś między tymi uczuciami jest miejsce na empatię, współczucie, rozczarowanie. Życie. Projekt wpisany w schemat. Temu schematowi przygląda się autor.

 

To spowiedź szczera, przemyślana i skłaniająca do refleksji. Może przyjdzie czas na wnioski? Cywilizacja pędzi nas do przodu dzięki zmyślnym technologiom i ciągłemu rozwojowi. Czasem aż trudno uwierzyć, że wyrabiamy na ostrych zakrętach. Nowoczesna bezduszność wchodzi do intymnych relacji i odziera je z wyjątkowości. Warto się zatrzymać, a może nawet wysiąść na przystanku „Refleksja” i spojrzeć na życie dogłębnie, a nie ukradkiem. Egoizm, współczucie, empatia, zazdrość, miłość, niezrozumienie, wypalenie. Czasem trudno wytłumaczyć te emocje, a innym razem są one czytelne i jasne, a jednak nie potrafimy sobie z nimi poradzić. Bywa, że potrzebujemy bliskości, albo chcemy się odciąć, pobyć sami, złapać dystans. Ta książka pomaga zrozumieć, że współczesny pęd nie zawsze ma sens, bo człowiek ulepiony jest z emocji, a nie wymagających oliwienia trybików. Ku refleksji, moi mili.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 104
ISBN: 978-83-08-06487-0
Premiera: 14 marca 2018

Podziękowania dla Wydawnictwa Literackiego.

Olga Rudnicka „Zbyt piękne” Prószyński i S-ka

zbyt_piekne

Nowy dom. Ale czyj?

 

Nowy dom to nowe perspektywy. I plany. Spokój, bezpieczeństwo, różanecznik w ogrodzie… u Rudnickiej byłoby to zdecydowanie zbyt piękne i przesłodzone, dlatego w tej książce nowy dom to cała masa problemów i zaskakujących zdarzeń. I jak odnaleźć spokój?

 

Tymoteusz i Zuzanna. Oboje są za uczuciowym zakrętem. Czas poszukać zmian. Oboje kupują nowy dom. Każde z nich osobno, a jednak razem!, bo okazuje się, że to ten sam dom. Choć się nie znają, muszą zawrzeć sojusz i razem poszukać oszusta, który wpuścił ich w finansowe maliny. Za grosz nie ma tu słodyczy i sielanki. Są kolce i brak pomysłu na rozwiązanie tej sprawy. Na szczęście, co dwie głowy to nie jedna. Byłabym zapomniała, są jeszcze policjanci za angażowani w sprawę i nieco szalona rodzinka dwójki bohaterów. Co zrobić? Pół na pół? A może razem, ale osobno? Czy to na pewno koniec niespodzianek?

 

Jest zabawnie, to przede wszystkim. Ten optymizm jest zaraźliwy i całe szczęście, bo trzeba takich właśnie powieści. Lekka komedia z nutką sensacji i muśnięciem kryminalnym to gwarancja dobrze spędzonego czasu. Świetne dialogi i bohaterowie z charakterem dodają książce smaczku. Rudnicka w swoim stylu bawi czytelników i bardzo dobrze, bo jej pomysły na fabułę i sposób przedstawienia akcji niezmiennie się podobają.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 376
ISBN: 978-83-8123-122-0
Premiera: 13 lutego 2018

Podziękowania dla Prószyński i S-ka.

« Starsze wpisy Recent Entries »