Danka Braun „Nowe serce Poli Neri” Prozami

Jednego serca.

 

Życie – piękne i trudne zarazem. Czasem wystarczy moment, by zmieniło się w nim wszystko. Szczęście – pozorne i ulotne jak nasionka dmuchawca. Czym właściwie jest? Czy to wielki dom i pełne konto? A może stabilizacja rodzinna i bezpieczny azyl w gronie najbliższych? Zdrowie – wartość bezcenna. Bez niego nie ma nic. Szlachetne zdrowie jest doceniane dopiero wtedy, gdy się zepsuje, bo pęd codzienności nie pozwala na cieszenie się nim każdego dnia.

 

Apolonia Nerowska vel Pola Neri, jak każda młoda osoba, miała plany na przyszłość. Zostały zrujnowane w chwili usłyszenia diagnozy medycznej: chore serce i konieczność transplantacji. W jednej chwili jej uroda, inteligencja, pasje i marzenia przestały mieć znaczenie. Pozostał strach i odliczanie każdej godziny, którą trzeba się było cieszyć tu i teraz, bo jutra mogło już nie być.

 

Maks miał wspaniałą rodzinę i satysfakcjonującą pracę. Dramatyczny moment przekreślił to, co najpiękniejsze. Wyrzuty sumienia, brak chęci do wstawania z kolan do przysłowiowego pionu i wszechogarniająca apatia stały się jego najbliższymi przyjaciółmi. Bał się ciepła, zaangażowania i bliskości, aby na nowo nie stanąć w obliczu traumy. Przy życiu trzymały go małe dzieci, którymi musiał się na co dzień zajmować.

 

Przypadkowe spotkanie tych dwojga ludzi stało się nadzieją na nowe jutro. Początkowe emocje niekoniecznie były pozytywne, ale wraz z upływem czasu tych dwoje zrozumiało, że łączy ich niezwykłą więź, o której wzmocnienie warto zawalczyć.

 

Jestem pełna podziwu dla Danki Braun za ukazanie wielu skrajnych emocji bohaterów w tak doskonały sposób. Między zdaniami skrywają się potężne dylematy i rozterki, choć zostały przykryte woalem humoru i lekkości. Prawda skrywa się pod sekretami, niedopowiedzeniami kłamstwami, które zostały wykreowane w imię wspólnego dobra. Nie brakuje też wątku kryminalnego i drugoplanowych postaci znanych z poprzednich książek Autorki. Znowu jesteśmy u siebie, wśród znajomych. Tym razem na przystanku znajdujemy jedno serce, które daje nadzieję, szansę i radość, choć wcześniej przyniosło ból i cierpienie. Po raz kolejny przekonujemy się, że nieprzewidziane i niepojęte są koleje ludzkiego losu, a głos serca ma potężną moc. Nie wahajcie się ani chwili – tę książkę trzeba przeczytać! Zapewniam, warto.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 352
ISBN: 978-83-6824-916-3
Premiera: 27 marca 2025

Katarzyna Błażejewska-Stuhr „Poradnik pozytywnego jedzenia” Wydawnictwo Literackie

Jak karmić się z miłością?

 

Żyjemy w kulturze zawstydzania. Stąd ta ciągła pogoń za byciem lepszym i ładniejszym. Sięganie po różne nowinki dodaje poczucia pewności siebie, stawania się wyjątkowym, tak wyjątkowym, jak koleżanka z pracy, czy sąsiadka. Czy jednak robimy to w pełni dojrzale i świadomie? Może czas przyjrzeć się sobie z dystansu i wziąć życie we własne ręce, bez ulegania modnym kalkom?

 

„Poradnik pozytywnego jedzenia” uczy bycia dojrzałym. Daje poczucie sprawczości , możliwość nauki i wprowadzania zmian. Przypomina o świadomości konsekwencji różnych działań. Dyscyplinuje i pomaga zmienić relacje z jedzeniem. Może czas nad tym popracować?

 

Jak karmić się z miłością? Dojrzale. Tylko tyle i aż tyle. Katarzyna Błażejewska-Stuhr prowadzi czytelnika po meandrach niby oczywistych, a jednak bardzo trudnych momentów codzienności, które składają się na życie.

 

Zwróćmy uwagę na złe nawyki, jedzmy na szczęście, poznajmy walory zdrowego odżywiania, a nie diety, poznajmy niebieskie strefy i zadbajmy o prawidłowe nawodnienie. Postawmy na ruch, relaks, odpoczynek i zdrowy sen. Zatraćmy się w uważnej normalności.

 

Ten poradnik to skarbnica pozytywów! Z nim łatwiej zmienić styl życia i zauważyć to, co naprawdę składa się na klucz otwierający furtkę do bycia zwyczajnie szczęśliwym. I wcale nie trzeba poprawiać urody, czy figury. Wystarczy karmić się z miłością. Polecam serdecznie.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 360
ISBN: 978-83-0808-566-0
Premiera: 19 marca 2025

Wiesława Bancarzewska „Chłop i szlachcianka” Szara Godzina

Recenzja patronacka

 

Miłość wbrew zasadom.

 

Cóż znaczy kochać? Jaką moc mają konwenanse? Jak bardzo podszepty serca i małżeńska kalkulacja stoją w opozycji do siebie? Dzięki tej powieści łatwiej znaleźć odpowiedzi na te pytania.

 

Wera jest córką właściciela Jazłowa. Szlachcianka z urodzenia, ale bez większych widoków na zamążpójście. Wszystko przez jej cięty język, butę, hardość i niezależność. Wiadomo, każdy mężczyzna woli mieć u swego boku cichą i pokorną istotę, a nie kogoś mającego własne zdanie. Jest początek osiemnastego wieku, więc nie dziwi waga stereotypów i zasad panujących między różnymi warstwami społecznymi.

 

„Trudno ścierpieć towarzystwo mydlanej wody w miednicy, kiedy samemu jest się zwykłą wodą w cebrze.”

 

Wera uwielbia jeździć konno i podczas jednej z przejażdżek spotyka ją niemiłe doświadczenie: zostaje napadnięta przez bandę zbójów. Na szczęście udaje jej się uciec, a od rychłej śmierci z głodu i chłodu ratuje ją chłopska rodzina. Tu poznaje prawdziwy trud życia i kiedy wreszcie wraca do domu nie spodziewa się, jak wiele złego może spotkać ją przez ludzkie gadanie. Ojciec wysyła Werę do rodzinnego majątku we wsi Naprawka, aby uciszyć złe języki i plotki.

 

Wera z pasją i zaangażowaniem zarządza folwarkiem. Tu odnajduje sens życia. Wkrótce poznaje Marcina – pańszczyźnianego chłopa. To z nim poznaje smak prawdziwej namiętności. Na odludziu może spotykać się z Marcinem bez przeszkód, ale wspólne życie jest nierealne. Co zrobić z uczuciem, które rządzi sercem i umysłem?

 

„Chłop i szlachcianka” jest historią o zakazanej miłościw realiach, gdzie nie było miejsca na uczucie. Związki małżeńskie były czystą kalkulacją i grzechem było kierowanie się głosem serca. Podążanie inną drogą było ryzykowne. Mezalians był gwarancją ostracyzmu, który miał wielką siłę. Autorka pięknie oddała ówczesne realia. Przeczytajcie koniecznie.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 294
ISBN: 978-83-6830-222-6
Premiera: 19 marca 2025

Dawid Oleszko „Roślinne historie” Znak

By nic ci już nie zwiędło.

 

Nie znajdziecie tu instrukcji, jak głaskać rośliny doniczkowe, by lepiej rosły, a raczej konkretne wskazówki, dzięki którym będzie można cieszyć oko naprawdę pięknymi roślinami w domu.

 

Zabieranie się za pielęgnację roślin warto zacząć od wyprawki. Bo z roślinami jest trochę jak z dziećmi, gdy się pojawiają, potrzebują konkretnych rzeczy. Dlatego trzeba dobrze przemyśleć, czy mamy niezbędne akcesoria i dopiero wtedy zaczynać przygodę z hodowlą roślin doniczkowych. A tych jest całe mnóstwo, więc drugi punkt programu to wybranie odpowiednich dla naszego domu gatunków. Dawid Oleszko prezentuje najbardziej popularne gatunki i wskazuje, co one lubią, a czego nie będą tolerowały. Co dalej? Wiadomo, trzeba dobrać doniczki, podłoże, ziemię i zaczynać swą przygodę z roślinami.

 

Każda roślina to historia, więc biorąc się za jej pielęgnację, stajemy się częścią jej życia. Bardzo ważną częścią, bo bez nas nie przeżyje. Na szczęście Dawid Oleszko jest konkretny, więc nie zabierze czytelnikom – miłośnikom roślin zbyt wiele czasu, a wskaże proste drogowskazy, dzięki którym pielęgnacja roślin staje się banalnie prosta.

 

Niebanalne poczucie humoru, energia i konkret – to wyróżnia styl Dawida Oleszki. Blisko sto roślin wraz z opisem ich pielęgnacji, doskonałe fotografie i swoistego rodzaju luz w podchodzeniu do hodowli roślin we własnych czterech kątach, z całą pewnością zachęcają do podjęcia wyzwania. Dla laików – poradnik idealny, dla doświadczonych hodowców roślin – pełne poczucia humoru roślinne historie. Tę książkę warto przeczytać! Cudna, wiosenna i energetyczna! Polecam.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 384
ISBN: 978-83-8367-191-8
Premiera: 26 marca 2025

Weronika Tomala „Cena zamążpójścia” Zysk i S-ka

Recenzja patronacka

 

Ciężar ślubnej obrączki.

 

Kiedy życie przecieka przez palce, a rozpaczliwe wołanie o pomoc jest tylko głuchym dźwiękiem. Kiedy codzienność to tylko przemoc fizyczna i słowna, a lęk przed ucieczka paraliżuje i nakazuje stać w miejscu. Poznajcie historie Wandy, która stała na straconej pozycji w małżeństwie i nie zrobiła nic, by odzyskać kontrolę nad własnym życiem i godnością.

 

Akcja toczy się w latach dziewięćdziesiątych minionego stulecia, niby dawno, a jednak całkiem niedawno. Dopiero co odzyskana wolność była dla wielu pretekstem do zachłyśnięcia się pozytywnymi zmianami. Nie dla Wandy. Ona zaszła w ciążę ze Staszkiem i wszelkie plany o dalszej edukacji musiała odsunąć na bok. Młoda dziewczyna, pod presją matki i najbliższego środowiska, wyszła za mąż, bo tak trzeba było. Stereotyp wygrał nad rozsądkiem. Staszek miał jej zapewnić bezpieczny dom i stabilizację. Praca w hucie przynosiła dobre dochody, a Staszek wciąż piął się po szczeblach kariery. Wanda zajęła się domem i córeczką. I tu kończy się szczęście, a zaczyna gehenna. Staszek traktuje Wandę jak służącą, poniża ją i upokarza. Nie ma skrupułów by spotykać się z kochanką we własnym domu, gdy żona i córka w nim były. Był władcą, który miał prawo do wszystkiego, również do upodlania Wandy. Ona nie zrobiła nic, by zmienić ten stan rzeczy. Krótka rozmowa z kochanką męża, tylko utwierdziła ją, że jako żona jest na przegranej pozycji.

 

Zawsze jest jakieś wyjście. Nie można godzić się na przemoc! Pod żadną postacią, bo nie tylko ciężka ręka boli. Równie mocno, a może nawet mocniej boli ciężar przemocy psychicznej. Obu doświadczyła Wanda. Nie robiła nic, bo nie potrafił przeciwstawić się mężowi tyranowi. Nie prosiła o pomoc, bo znikąd nie było widać nawet jej cienia. Zagryzała zęby i trwała. Trwała do końca. Czy dobrze zrobiła? Co z jej straconym życiem? Czy ślubna obrączki to kajdany, do których klucz został utopiony w oceanie łez? Niewiarygodne, co przeżywała Wanda i skąd brała siłę na przełykanie kolejnych gorzkich pigułek, które zafundował jej mąż. Jaką trzeba być kobietą, by przychodzić do domu kochanka i bezceremonialnie zabawiać się z nim w małżeńskim łożu podczas obecności jego żony w domu?

 

Przejmująca i dająca do myślenia historia. Tak wiele pytań ciśnie się na usta po skończonej lekturze. Tak wiele możliwości, które Wanda świadomie zaprzepaściła. Dlaczego? Czy naprawdę ślub to wyrok? Bohaterka doświadczyła morza zła w toksycznym związku, który za wszelką cenę chciała utrzymać. Czy naprawdę dobro dziecka powinno tak wyglądać? Jak wielkie blizny może wyryć w sercu poświęcenie? Uwierzcie, obrączka w dłoniach kobiety na okładce waży tonę. Przeczytajcie koniecznie. To ważna i poruszająca książka.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 240
ISBN: 978-83-8335-510-8
Premiera: 11 marca 2025

« Starsze wpisy Recent Entries »