13 stycznia 2016

Arthur Ransome „Jaskółki i Amazonki” Zysk i S-ka

jaskolki-i-amazonki-b-iext30538629
Ahoj przygodo!

 

Uniwersalność tej książki polega na przekazaniu głębokich wartości w prosty sposób, który tak urzeka czytelnika, że treść połyka się w mgnieniu oka.

 

Jak nigdy zacznę od okładki, gdyż przyciąga oko klasyką. Twarda oprawa, płócienny grzbiet, subtelny deseń, ciepła ilustracja w prostej ramce i materiałowa zakładka. Wspaniale! A w środku? Klasyka angielskiej literatury przygodowej, po którą warto sięgnąć!

 

Trzon fabuły to niecodzienne przygody dwóch klanów żeglarskich – Jaskółek i Amazonek, czyli rodzeństwa Walkerów i sióstr Blackett. Oba klany spotykają się na wodach Krainy Jezior w okolicy pewnej wyspy otoczonej masą nieodkrytych obszarów. Ten, kto kiedykolwiek miał do czynienia z harcerstwem zrozumie na czym polega urok niezwykłych przygód, kiedy obozowisko rozbija się pod gołym niebem, własnoręcznie łowi się ryby na obiad, mleko zdobywa się od miejscowych rolników i nie ma czasu na strach, gdy nadciąga burza. Tutaj jest podobnie. No, może z tą różnicą, że zamiast rolników są farmerzy. Takie wakacje pamięta się na długo, więc nic dziwnego, że opisywane przygody czyta się z zapartym tchem.

 

Miłośnicy żeglarstwa też będą zadowoleni, gdyż można liczyć na garść najważniejszych terminów i zwrotów żeglarskich. W końcu bohaterowie powieści kochają żeglarstwo!
Jaskółki i Amazonki są po dwóch stronach barykady, ale są też momenty, że mogą na siebie liczyć. Rywalizacja nie przeszkadza bowiem w empatii. O takich przygodach można marzyć, bądź wcielić je w życie. Wystarczy chcieć.

 

Urokliwa książka. Pełna fascynujących wydarzeń i pozytywnych wartości. Podrzućcie swoim pociechom, może połkną bakcyla?

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 480
ISBN: 978-83-7785-786-1
Premiera: grudzień 2015

Podziękowania dla Wydawnictwa Zysk i S-ka za egzemplarz recenzencki.

Manula Kalicka „Dziewczyna z kabaretu” Prószyński i S-ka

Dziewczyna.z.kabaretu.okladka_front
Gdy rządził strach…

 

Dziewczyna wyrwana z warszawskiego kabaretu, stojąca w obliczu bezdusznej wojny, zmagająca się z okrucieństwem i cierpieniem, uciekająca przed śmiercią, chroniąca drugiego człowieka i… cenny obraz przed ręką wroga.

 

Irena Górecka stawiła temu wszystkiemu czoła w iście zjawiskowy sposób. Może pomogła jej w tym wewnętrzna siła i upór, a może zmysł artystyczny wyzwalający szeroką wyobraźnię i uruchamiający elastyczność?

 

Kalicka imponuje w swej powieści doskonałym językiem, zmieniającym się wraz z bohaterami i ich przeżyciami. Tancerka, hrabina, bibliofil, niemiecki żołnierz czy żydowskie dziecko, każdy z nich ma inne emocje, ale niewątpliwie łączy ich odwaga i pasja. Może właśnie owa pasja dodawała iskierki nadziei w ogarniętym pesymizmem świecie?

 

Rzadko zdarzają się książki z fabułą toczącą się podczas wojny, które nie emanują smutkiem i przygnębieniem wynikającym z dramatycznych realiów. W tej powieści, obok cierpienia, pojawia się krztyna doskonałego humoru, dodającego wyrazistości i pokazującego, że nawet w tak okrutnym czasie ludzie starali się żyć na tyle intensywnie, by realizować się w tym, co kochali, nawet jeśli była to tylko ochrona dotychczasowego dorobku.

 

W obliczu zagrożenia niekoniecznie pierwszym odruchem jest ucieczka, schowanie się i strach. Bohaterowie tej wyśmienitej powieści udowadniają, że można z odważnie podniesioną głową, zmysłem organizacyjnym, nieco szaloną pomysłowością, a nawet z artystyczną wrażliwością stawić opór bezduszności i okrucieństwu. Polecam.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 528
ISBN: 978-83-8069-232-9
Premiera: 7 stycznia 2016

Dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za egzemplarz recenzencki.

Konkurs z książką „Ironia losu”

ironia

Rozstrzygnięcie konkursu. Dziękuję wszystkim uczestnikom! Książkę wygrywa:

 

Kinga K.

 

Gratulacje! Wskazana osoba proszona jest o wiadomość z adresem do wysyłki nagrody (brak zgłoszenia do 15.01.2016 godz. 10.00 będzie równoznaczny z przekazaniem nagrody kolejnej osobie): kontakt@ksiazkiweterze.pl lub w wiadomości na profilu „Książki w eterze” na Facebooku.

 

Za egzemplarz konkursowy dziękuję Wydawnictwu Novae Res.


 

KONKURS!!!

 

Wraz z Wydawnictwem Novae Res zapraszam do udziału w konkursie!

 

Do wygrania książka autorstwa Laurencji Wons pt. „Ironia losu”! » Czytaj więcej

Laurencja Wons „Ironia losu” Novae Res

ironia
Sztuka dokonywania wyborów.

 

Życie zgodnie z założonym planem nie zawsze jest możliwe, bo los może zadrwić z tych założeń, a wtedy trzeba dokonać wyboru – realizować plan, choć nie ma już do niego wewnętrznego przekonania lub podjąć ryzyko diametralnej zmiany, narażając się tym samym na krytykę i wytykanie palcami.

 

W takiej sytuacji znalazła się bohaterka powieści, Małgorzata, przygotowująca się do własnego ślubu. Pojawił się ktoś z przeszłości, kto nieźle zamieszał w sercu, zarówno kiedyś, jak i teraz, choć zdawać by się mogło, że już wszystko jest na dobrej drodze do spokojnego i szczęśliwego życia. Mocniejsze bicie serca ma jednak znacznie głębszy wymiar niż czytelnik mógłby podejrzewać. Czy Małgorzacie uda się odnaleźć właściwą ścieżkę wyprowadzającą ją z uczuciowych manowców?

 

Lekka i optymistyczna książka o wadze odpowiedzialności za własne decyzje. Dodająca odwagi błądzącym i wskazująca, jak ważne jest słuchanie głosu serca przy wyborze życiowego partnera. Odsłaniająca siłę charakteru i odrzucenie presji społecznej, wyjątkowo silnej w małych miejscowościach, która może przyczynić się do błędnych decyzji, skutkujących brakiem satysfakcji z własnego życia. Przyjaźnie, ciepło i prawdziwie opowiedziana historia. Ku pokrzepieniu uczuć.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 248
ISBN: 978-83-8083-018-9
Rok wydania: 2015

Dziękuje Wydawnictwu Novae Res za egzemplarz recenzencki.

Kinga Dębska „Moje córki krowy” Świat Książki

moje-corki-krowy-b-iext31223328
Wewnętrznie skruszeć i kochać aż do emocjonalnego bólu.

 

Przejmująco prawdziwa opowieść o poszukiwaniu dialogu z bliskimi. Zanim jednak do tego dialogu dojdzie, trzeba wydobyć uczucia z głębi samego siebie i uruchomić te pokłady, które skrywane przed światem mogą świadczyć o słabości. Dlaczego dopiero trauma pozwala na ich odkrycie?

 

Kinga Dębska w doskonałym stylu przedstawiła emocje dwóch sióstr związane z ciężką chorobą i śmiercią najbliższych. Skrajne bieguny wrażliwości powodują, że różne są sposoby przeżywania zaistniałej sytuacji, a jednocześnie wyzwalają niezwykłe poczucie łączności odmiennych nici w kołowrotku życia, który beznamiętnie przędzie codzienność.

 

Autorka ujmuje szczerością, refleksyjnością i humorem, bez cienia egzaltacji. Nie ma tu przesłodzonych wątków i poetyckiego odkrywania emocji, jest za to zwyczajne życie, z jego ciemnymi, a czasem nawet mało eleganckimi stronami. Prawdziwe, bez patosu, udawania i nadęcia. Ciągła rywalizacja, ambicje i frustrująca niedoścignioność ideału stają się śmieszne, gdy ogląda się je przez pryzmat przemijania i kruchości życia. Stawanie okoniem wobec śmierci mija się z celem, ale dojrzewanie do uniesienia jej ciężaru z podniesionym czołem to długotrwały proces, często najeżony procedurami, nijakością i brakiem empatii.

 

Lektura tej powieści to również bolesne doświadczanie polskiego systemu opieki medycznej, przesiąkniętego mechanizmem „odfajkowywania” kolejnych przypadków, gdzie nie ma miejsca na profilaktykę, bo w TYM kraju nie marnotrawi się pieniędzy. Zgroza! Niestety prawdziwa.

 

Gorzką prawdę zdecydowanie łatwiej przełknąć ze słodką osłonką, więc bohaterki wciąż spotykają się z komicznymi sytuacjami, które owszem bawią, ale przez łzy. Tragikomizm powoduje, że czytelnik ciągle znajduje się na huśtawce emocji, często bliskich im samym.

 

To książka, dzięki której wewnętrznie się kruszeje, bo trudno pominąć fakt, że porusza najczulsze struny emocji i obezwładnia siłą przekazu. I gdy już się tak leży, rozłożonym psychicznie na łopatki, to przychodzą do głowy myśli: czy tak trudno o normalność na co dzień? Czy tak dużo kosztuje radość z sukcesów bliskich, pocieszanie ich w chwilach zwątpienia i wyzbycie się niezrozumiałej zazdrości, która drzemie sobie, niby cichutko, by nagle uderzać z mocą godną cyborga? Czy życie musi być ciągłą rywalizacją i pogonią? Czy siostrzane relacje muszą być napięte jak postronki, bo wciąż funkcjonuje defekt z dzieciństwa, że „ona jest bardziej kochana i ma lepiej”? I w końcu, czy dopiero strata uświadamia, jak wiele się miało?

 

Druzgocąca i zarazem podnosząca na duchu książka. Zdecydowanie polecam i stawiam wśród ulubionych.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 254
ISBN: 978-83-8031-260-9
Premiera: 7 stycznia 2016

Gorąco dziękuję Wydawnictwu Świat Książki za egzemplarz recenzencki.

« Starsze wpisy Recent Entries »