27 sierpnia 2018

Ewa Formella „Listy do Duszki” Replika

Listy-do-Duszki

Morze nadziei.

 

Powieść o miłości, której nie da się zatracić, mimo upływu czasu, kłamstw i nieprzewidzianych kolei losu.

 

Wspomnienia kobiety, która w czasie wojny doświadczyła wielkiej miłości, bólu, cierpienia, głodu i strachu, a teraz, po latach, staje przed próbą zmiany dotychczasowych wyobrażeń.

 

Stefania i Heinrich zakochują się w sobie, choć są jak przeciwległe bieguny. On, syn niemieckiego lekarza, uznanego w Wolnym Mieście Gdańsku. Ona, córka Polaka i Żydówki, raczej z nizin społecznych. Szesnastolatka i dziesięć lat starszy mężczyzna. Miłość, niekłamane pragnienia i groźny oddech wojny odczuwalny na plecach. Gdy Hienrich otrzymuje powołanie do wojska, a Stefania odkrywa, że jest w ciąży, pozostaje tylko nadzieja na spotkanie i obiecywane wspólne życie z ukochanym. Los nie jest jednak łaskawy dla tej dwójki, a są też ludzie, którzy zechcą temu losowi nieco dopomóc.

 

Wojna, która rozdzieliła ludzi, na zawsze zmieniała ich życie. Czasem trzeba było dziesiątek lat, by odnaleźć ślad bliskich. Dzięki tej książce można uświadomić sobie, że nie każdy Niemiec w czasie wojny był zły i bezwzględny. Empatia, relacje sąsiedzkie i wzajemne zaufanie nie są przecież domeną konkretnej narodowości. To powieść o wspomnieniach, dobrych i złych, a także o powrotach i niekończącym się morzu nadziei.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-7674-717-0
Premiera: 7 sierpnia 2018

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika.

Irena Jurgielewiczowa „O chłopcu, który szukał domu” Nasza Księgarnia

o chlopcu

Odbudować to, co utracone.

 

Wzruszająca książka o samotności, szukaniu odrobiny bezpieczeństwa i miłości oraz o układaniu wszystkiego na nowo w powojennej szarej rzeczywistości.

 

Wojna odzierała ze wszystkiego, również z uczuć i emocji. Totalne zmęczenie i bezsilność wobec przyszłości wywoływały różne odczucia, choć podświadomy lęk przed tym, co za rogiem, zdecydowanie dominował. Zachłyśnięcie wolnością niekoniecznie oznaczało euforie i wielkie nadzieje. To był czas szukania bliskich i śladów minionego. O tym jest ta książka.

 

Piotruś jest samotny i zagubiony. Szuka domu, choć dobrze wie, że już go nie ma. Idzie przez najsmutniejszy las na świecie i nie ma już nadziei na słoneczne jutro. Wokół widzi pokaleczone wojną drzewa i sam czuje się podobnie. Przypadkowe spotkanie Marty jest jak iskra optymizmu. Dzieli się z nim chlebem i podaje mu rękę. Teraz wędrują razem do prawdziwego domu. Tam czekają córeczki Marty, Kasia i Trusia. Niestety, na miejscu okazuje się, że wojna również w tym domu zostawiła swój trwały odcisk. Dziewczynki zniknęły. Piotruś podejmuje próbę ich odnalezienia. Czy to się uda?

 

Niezwykle wzruszająca i dająca do myślenia książka. Koniec wojny zwykle wywołuje same dobre skojarzenia, ale po lekturze tej książki można sobie uświadomić, że niełatwo było ludziom odnaleźć się w nowej, jakże szarej rzeczywistości. Wojna niszczyła absolutnie wszystko i na trwałe. Trzeba było niezłomności i wielkiej siły, by odbudować to, co zostało utracone. Godna uwagi książka.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 240
ISBN: 978-83-10-13348-9
Premiera: 22 sierpnia 2018

Podziękowania dla Naszej Księgarni.

Linda Akeson McGurt „Nie ma złej pogody na spacer” Wydawnictwo Literackie

nie ma złej pogody

To nie fikcja, to współczesność.

 

Świeże powietrze zubaża lekarza. Tak głosi stare duńskie przysłowie. Dlaczego więc coraz bardziej boimy się wychodzenia na dwór? To nie fikcja, to współczesność. Daleka od natury, zdigitalizowana i uboga w to, co najzdrowsze. Może czas wrócić do starych metod wychowywania dzieci?

 

Pokolenie ludzi urodzonych w latach 70. i 80. Minionego stulecia doskonale pamięta swoje dzieciństwo, spędzone w dużej mierze na dworze. Niestraszne im były silne mrozy, śnieg, deszcz i wiatr, bo na świeżym powietrzu zawsze było coś do zrobienia. Utaplani w błocie, z czerwonymi od zimna nosami, w przemoczonych spodniach, brudni, ale za to jacy szczęśliwi! A teraz? Dzieci są czyste, aż nadto, i panicznie boją się zarazków, błota, piasku, lasu, parku i jabłek jedzonych prosto z drzewa. Boją się wychodzenia na dwór, bo w domu jest bezpieczniej. I tak rodzi się niechęć do kontaktu z naturą i początek życia pod sterylnym kloszem.

 

Autorka uświadamia, że ta droga prowadzi donikąd. Warto zmienić przyzwyczajenia i odkrywać świat na nowo. Koniecznie trzeba dać dzieciom szansę na zdrowe, świadome życie. Na przykładzie kultury szwedzkiej pokazuje, że warto podjąć wyzwanie zapewnienia szczęścia swym pociechom. Ta książka jest doskonałym przewodnikiem po świecie, w którym kryją się odpowiedzi na pytania dotyczące problemów współczesnych dzieci. Przeczytajcie koniecznie.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 384
ISBN: 978-83-08-06546-4
Premiera: 22 sierpnia 2018

Podziękowania dla Wydawnictwa Literackiego.

Ałbena Grabowska „Ostatnia chowa klucz” Zwierciadło

ostatnia-chowa-klucz

Gdzie obsesje, tam demony.

 

Gdy nic nie jest takie, jakim się wydaje, można spanikować i utkwić w mackach psychicznych blokad. Gdy bliskie osoby stają się potwornie dalekie, lepiej nie patrzeć wstecz. Ałbena Grabowska zaskakuje każdym słowem wypływającym na wzburzone fale ludzkiej emocjonalności. Sięgając do zakamarków mechanizmów kierujących psychiką człowieka udowadnia, że nic w życiu nie jest czarne i białe.

 

Cztery młode dziewczyny spotykają się na opuszczonym strychu, by zainicjować powiększenie swego klubu wiernych przyjaciółek. Mają być sobie oddane i pomocne, choć dziwne praktyki i niezrozumiały chłód płynący od nich zaskakującą falą wprost do czytelnika, nie wzbudza zaufania. Już wiadomo, że coś jest na rzeczy. Ktoś kłamie, ktoś mąci, ktoś nie jest uczciwy. Gdy następnego dnia jedna z dziewczyn znika, u innych pojawia się dreszcz niepewności.

 

Powieść o poczuciu krzywdy, emocjonalnym rozdarciu i zagadce, która latami trawi umysł. Klucz do jej rozwiązania jest schowany tak dobrze, że znalezienie go jest niemal niemożliwe. Grabowska umiejętnie wodzi czytelnika za nos, w czym z pewnością pomaga jej znajomość psychologii. Ukazuje zaburzenia w funkcjonowaniu osób skrzywdzonych i dobitnie podkreśla jak mogą być groźne dla najbliższego otoczenia. Kwestia zaufania ma tu ogromne znaczenie, choć niełatwo utrzymać je na wysokim poziomie. Bo tam, gdzie obsesje, rodzą się demony.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 300
ISBN: 978-83-65456-86-1
Premiera: 13 września 2017

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Dorocie Rożek.

Waldemar „Zajonc” Panek „Targi z Bogiem” Dlaczemu

targi-z-bogiem

Dualne znaczenie sprawiedliwości.

 

Zastanawiająca książka o dualnym znaczeniu sprawiedliwości, walce o przetrwanie, winie i niewinności. Może wywoływać mieszane uczucia, ale chyba właśnie o to chodziło autorowi w tym przekazie. Bo czy sprawiedliwość zawsze jest sprawiedliwa?

 

Już pierwsze strony wywołały we mnie złość wymieszaną z konsternacją. Jak bowiem można zareagować na to, że zwykły bandzior ucieka policjantom i, choć sporo ma za uszami, to jednak przypadkowi ludzie pomagają mu z wielkim sercem, szczegółowo pokazując plan ucieczki. No tak, wzruszył ich swoją szczerością w opowieści o trudnym dzieciństwie i niełatwej młodości, którą musi dźwigać. Tymczasem, absolutnie niewinny człowiek, trzydziestolatek, mąż i ojciec, przykładny rolnik, trafia za kratki. Nie wie za co, nie wie na jak długo. Czeka na wyrok i musi z tym żyć. Mierzy się z więzienną rzeczywistością i poznaje świat, o którym nie miał pojęcia. A czytelnik ma przed sobą cały wachlarz postaci drugoplanowych, które przedstawiają swe historie.

 

Ta książka utwierdza w przekonaniu, że rola przypadku w życiu człowieka odgrywa potężne znaczenie, a sprawiedliwość wcale nie jest oczywista. Prosty język opowieści idealnie pasuje do przedstawionej w książce historii. Niewątpliwie, zmusza do refleksji, wywołuje złość i konsternację. Szukanie wytłumaczenia dla losów poszczególnych postaci raczej mija się z celem. I może o ten dualizm odczuć tu chodzi?

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 368
ISBN: 9788394926892
Premiera: 4 czerwca 2018

Podziękowania dla Wydawnictwa Dlaczemu.

« Starsze wpisy Recent Entries »