Archive for Author Aneta Kwaśniewska

Marek A. Koprowski „Obrońcy Wołynia” Replika

Dawać świadectwo.

 

Byli tacy, którzy zapłacili życiem za wierność. Stanęli pierwsi do walki. Chcieli bronić Wołynia i przeżyli, by dawać świadectwo. Służyli zwycięstwu Polski, zginęli w honorowej walce. Publikacja prezentuje sylwetki zapomnianych członków konspiracji, którzy walczyli o polską rację stanu na Wołyniu. Ważne, by poznać tę historię i nie dać jej popaść w zapomnienie. Ci bohaterowie bronili bowiem ludności zagrożonej mordami i masową eksterminacją.

 

Polski ruch oporu wobec trzech wrogów: Sowietów, Niemców i Ukraińców zaczęła się od 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK. Powstawały też samodzielne grupy konspiracyjne. Prawdopodobnie brakowało osób z wojskowym doświadczeniem, ale nie odstraszało to przed ciągłą obroną. Wielka odwaga i wierność ojczyźnie pomagały iść dalej.

 

W tej książce znajdziecie sylwetki osiemnastu bohaterów – obrońców Wołynia. Ich indywidualne losy zostały oparte na osobistych relacjach i wspomnieniach oraz dokumentach i licznych opracowaniach. Antoni Cybulski „Oliwa”, Brunon Rolke „Aspik” pierwszy ruszył na „Hreczkę”, Ludwik Malinowski, który uciekł spod banderowskiego topora, czy skazany przez swoich Tadeusz Korona ” Halicz” „Groński.” To tylko nieliczne przykłady historii pisanych życiem. Poznacie też struktury „Wachlarza” działające we wschodniej części Wołynia, a to przez historię Tadeusza Klimowskiego odgrywającego ważną rolę w wołyńskiej konspiracji.

 

Warto sięgnąć po tę publikację, aby zgłębić temat zbrodni wołyńskiej. Właśnie przez takie konkretne obrazy i ludzkie historie najlepiej poznaje się historię naszej Ojczyzny.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 336
ISBN: 978-83-6729-504-8
Premiera: 2022

Iwona Banach „Klątwa utopców” Dragon

Trup ściele się gęsto…

 

Sielskie klimaty prowincji to idealne miejsce na zbrodnię, chęć zysku prowadzi do urojeń, a fałszerstwa odbijają się czkawką. Książka odsłania cały wachlarz ludzkich wad, stereotypów i drobnych przywar urastających do wielopokoleniowych konfliktów i niedoścignionej zabobonności prowincji.

 

Dagmara cieszy się na ślub z Filipem. Matka nieco krzyżuje te plany, bo wysyła przyszłą pannę młodą do dziadka na wieś. Generał, który nadal czuje się generałem, jest dość specyficznym człowiekiem. Nic dziwnego, że wszystkie gosposie uciekają od niego gdzie pieprz rośnie. Może szybkie ogarnięcie sprawy, czyli znalezienie pewnej i cierpliwej gosposi, rozwiąże problem dziewczyny. Jedzie tam z przyjaciółką Kingą. Szok, co zastają na miejscu! Nie dość, że staruszek zniknął, to jeszcze wszystko wskazuje na porwanie. Trzeba stawić czoła wyzwaniu. Opuszczony szpital psychiatryczny stanie się miejscem zamieszkania dla ekipy ratunkowej, a utopce i komary ich stałymi towarzyszami. A mówią, że na Roztoczu jest tak sielsko…

 

Komedia omyłek z niepowtarzalnym poczuciem humoru. Autorka z wyczuciem oddaje klimat panujący w urokliwym zakątku południowo-wschodniej Polski, a nawet odtwarza specyfikę lokalnego języka tamtejszych mieszkańców, co nadaje rumieńców całości. Łolaboga! To naprawdę dobra książka! Pozytywnie zakręcona i oryginalna w przekazie. Cóż, trup ściele się gęsto (a każdy wydaje się pomyłką!), utopce tajemniczo krążą nad głowami bohaterów (a może raczej w ich głowach!), nikt do końca nie wie, kto jest kim, a do rozwiązania zagadki wiedzie kręta droga.

 

Tak, tak, moi drodzy, prowincja pachnie zabobonami, legendami i duchami. Obcy traktowani są, no cóż, obco… i z dystansem, albo raczej z założenia negatywnie, bo nigdy nie wiadomo, co ten obcy może wykombinować i co przywiózł ze sobą w walizce. Dorzucając do tego szpital psychiatryczny w ruinie, w którym przyszło zamieszkać bohaterom, otrzymujemy mieszankę, która gwarantuje sporo dobrej zabawy, odrobinę nieobliczalnej miłości, całkiem dużo sensacji i co nieco metafizyki, by ostatecznie zaskoczyć czytelnika wytrawnym zakończeniem.

 

Krótko mówiąc, zakręcone literackie jajko z niespodzianką. Delektujcie się smakiem i radością odkrywania. Polecam!

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-8274-299-2
Premiera: 23 sierpnia 2023

Anna Śliwińska „Podróżniczek” Lemoniada

W pułapce strachu.

 

Podróżniczek bez wątpienia jest najpiękniejszym słowikiem – czytamy w jednym z opisów tego gatunku. Nie tylko zachwyca kolorami, ale też potrafi imitować dźwięki innych ptaków. Jak się przekonujemy w tej uroczej książeczce, to również szalenie odważny ptaszek.

 

Świat nie ma granic. On należy do wszystkich po równo. Trzeba szukać tej prawdy nawet wtedy, gdy ktoś próbuje wmówić, że jest inaczej.

 

Pawie Oczko było oazą szczęścia i spokoju do momentu, gdy pojawił się tu złowrogi Sępnik. Podstępem przejął władzę i zastraszył okolicznych mieszkańców. Zasiał niepokój, strach i wzajemną niechęć między Kraskami a Pomurnikami. Zakaz opuszczania granic Pawiego Oczka przyniósł smutek, zamknięcie i brak możliwości odkrywania nowego. Szalony Wodospad, Południowy Las, Polana Motyli i Orli Klif stały się miejscami niedostępnymi, choć były całkiem blisko.

 

Przekorny i ciekawy świata Podróżniczek nie zamierzał trzymać się gniazda. Wyfruwał więc każdego dnia, gdy tylko rodzice się oddalali. I tak poznał pana Edwinga i Pomurnika. Poznał też kłamstwa, które rozsiał Sępnik i teraz karmi się jego owocami. Czas to zmienić, bo świat jest zbyt piękny, by z niego rezygnować. Odwaga pomogła Podróżniczkowi odkryć całą prawdę i przekazać ją reszcie mieszkańców.

 

To niezwykle barwna opowieść, z której płynie wiele życiowych mądrości. Podążanie za prawdą i przełamanie strachu bywa trudne, ale jest warte zachodu, bo tylko w ten sposób można odkrywać i zmieniać świat. Despotyczne rządy warto dusić w zarodku, aby nie wpaść w pułapkę strachu, który paraliżuje. Wolność, przyjaźń,, zaufanie i wspólne spędzanie czasu to klucz do szczęśliwego życia. Z całego serca polecam „Podróżniczka” waszej uwadze. To coś więcej niż piękna bajka. Odkryjcie te prawdy dla siebie.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 58
ISBN: 978-83-6717-351-3
Premiera: 19 lipca 2023

Mika Modrzyńska „Cypek” Zysk i S-ka

Złapać perspektywę.

 

„Czasem trudno jest złapać perspektywę, gdy stoisz za blisko.”

 

Poruszająca opowieść o dojrzewaniu do zrozumienia ogromnej straty. Gdzieś między poczuciem winy i gniewem jest miejsce na nadzieję i miłość. Bo trzeba nauczyć się żyć, nawet po stracie najbliższej osoby.

 

Lidia jest dwudziestodwulatką, której życie nagle się rozpadło. Kiedyś miała trwałe oparcie w siostrze, teraz zostały jej tylko bolesne wspomnienia i ogromne poczucie winy. Lusia była dla Lidki bezpiecznym portem, do którego zawsze mogła wpłynąć nawet po największych życiowych sztormach. To ona prowadziła ja za rękę przez wchodzenie w dorosłe życie. To ona dawała siłę i odwagę do sięgania po więcej. Prowokowała do działania, mobilizowała do walki. Potem sama się poddała i Lidka nie może zrozumieć dlaczego tak się stało.

 

Cypki są w życiu potrzebne do ratowania sytuacji. Małe, niepozorne, gubiące się, ale tak istotne do zbudowania każdej konstrukcji. Teraz zabrakło go i cała życiowa konstrukcja runęła. Pierwsza rocznica śmierci Lusi jest dla Lidki traumatycznym przeżyciem. Postanawia zrobić coś dla siostry i gubi się we własnych pomysłach. Przyświeca jej chaos, a ten nie jest dobrym doradcą. Upodobnienie się do Lusi nie daje jej upragnionego spokoju, a uporczywe szukanie odpowiedzi na pytanie o sens jej śmierci, to tkwienie w spirali strachu, niepewności i niezrozumienia. Jedna noc zmieni w życiu Lidki wszystko, ale zanim ją przeżyje, doświadczy wielu skrajnych emocji.

 

Nie sposób oddać słowami emocji, które targają główną bohaterką tej powieści. Trzeba je przeżyć na kolejnych kartkach książki, w której tak wiele żalu i tęsknoty. Autorka dołożyła wszelkich starań, by odsłonić przed czytelnikami wnętrze młodej kobiety, która od zawsze miała swą powierniczkę, a teraz została sama. Jej smutek kieruje ją na samotne ścieżki. Lidka unika bliskich, nie jest w stanie być z chłopakiem, którego przecież kocha. Samotność ma być karą za brak życia, które było tuż obok. Decyzje, które podejmuje bohaterka, są dramatyczne, pozbawione sensu, co podkreśla jej wielkie zagubienie. Gdzieś w głębi duszy pragnie zrozumieć to, co się stało, ale do tego zrozumienia wiedzie bardzo długa i ciernista droga. Piękna, metaforyczna, poruszająca opowieść, dzięki której można zrozumieć, jak wielką cenę trzeba zapłacić za pogodzenie się ze stratą bliskiej osoby i szukanie siebie w żałobie. Chwyta za serce i wywołuje szereg refleksji.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 296
ISBN: 978-83-8202-989-5
Premiera: 5 września 2023

Magda Stachula „Pisarka” Luna

Próba wyobraźni.

 

„To będzie próba wyobraźni – mogę dać się jej ponieść, napisać swoją historię. Najpierw na kartach powieści, a potem w życiu. A może odwrotnie?”

 

Czy pisarze to wierutni kłamcy, którzy żyją z oszukiwania ludzi, bo tworzą fikcyjne historie wyraźniejsze od rzeczywistości? Czy można paść ofiarą własnej wyobraźni?

 

Laura Ruta świętuje premierę najnowszej powieści. „Inspiracja” będzie hitem na rynku wydawniczym, to więcej niż pewne. Pozytywne recenzje wynagradzają trud pracy przy kolejnej książce. Ruta jest dla wydawców kurą znoszącą złote jajka. Wszystko, co wychodzi spod jej pióra, to bestseller. Nic dziwnego, że agenci również się o nią biją. Zwłaszcza jednemu z nich bardzo zależało, by Laura Ruta znalazła się pod jego skrzydłami. Gdy dopiął swego, spija słodką śmietankę i wciąż planuje więcej i więcej.

 

Kiedy następnego dnia po kontrowersyjnym spotkaniu z czytelnikami, gdy znany vloger zadawał jej dość niepokojące i prowokacyjne pytania, Laura otrzymuje przesyłkę z dziwną zawartością, powracają stare demony. Kiedyś, ktoś groził jej śmiercią, a teraz otrzymuje zeschłą sadzonkę ruty zwyczajnej, która ma właściwości trujące. To nie może być przypadek. Pisarka łączy fakty i zaczyna popadać w obsesję, że ktoś czyha na jej życie. Spirala strachu niebezpiecznie się nakręca.

 

Sebastian, mąż Laury, wspiera ją w każdym działaniu, ale sam ma sporo za uszami. Niewierność słodko smakuje, ale na dłuższą metę jest frustrująca. Kochanka naciska na rozwód. Apetyt rośnie w miarę jedzenia i nie chce już dzielić się Sebastianem z inną kobietą. Bycie tą drugą jest dość nieznośne.

 

Życie zawodowe i osobiste Laury Ruty obserwuje pewna kobieta. Przychodzi na spotkania autorskie, prosi o autograf, wydaje się zwyczajna, ale ona wie znacznie więcej, niż można by się było spodziewać. Joanna Sernecka marzy o takim życiu, jakie ma Laura. Co gorsze, twierdzi, że to życie zostało jej właśnie skradzione. Przez Rutę…

 

Dzień, w którym Laura znika bez śladu, jest dniem przełomu. Teraz nic już nie będzie takie, jak wcześniej. Maski zostaną brutalnie zdjęte, a prawda upomni się o swoje. Komu zależało, aby znana pisarka zniknęła? To celowy zabieg, który zwiększy zasięgi Laury Ruty? A może ktoś zna nie tylko życie publiczne i prywatne Ruty, lecz również to sekretne?

 

Narracja prowadzona z pozycji czterech osób związanych z historią pisarki, niewątpliwie dodaje smaczku opowieści, bo czytelnik poznaje emocje osób zaangażowanych w akcję. Chwilami może się wydawać, że już doskonale wiemy, kto stoi za zniknięciem Laury, ale kolejne strony pokazują, że to mylny trop. Tym samym napięcie rośnie, a czytelnik nie może oderwać się od książki. O to chodzi! Zemsta, która ma prowadzić do wyzwolenia, przynosi zupełnie inny efekt. Zazdrość i zdrada skłaniają do odkrywania prawdy, która nie zawsze wyzwala, ale daje ukojenie i otwiera nowe drzwi. Brawa dla Magdy Stachuli za odsłonięcie kilku tajników bycia pisarzem. Nie ma tu kalki, więc możecie liczyć na emocje i zaskakujące zakończenie. Jednym słowem, polecam!

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 336
ISBN: 978-83-6767-453-9
Premiera: 14 czerwca 2023

« Starsze wpisy Recent Entries »