Tag Cymanowski Chłód recenzja

Magdalena Witkiewicz, Stefan Darda „Cymanowski Chłód” Filia

cymanowski-chlod

A co, gdy śnieg stopnieje?

 

Przychodzi, zanim zima rozgości się na dobre. Zamraża wszystkie tajemnice – te skrzętnie ukrywane przez lata i te całkiem nowe. Zasypuje je grubą warstwą śniegu. Niepokoi. Zadaje pytania i trafia do sumień ludzkich. Cymanowski Chłód. Czy warto skrywać sekrety?

 

„Śnieg zasypie, nikt się nie dowie”. A co, gdy przyjdzie wiosna i odkryje różne „kwiatki”? Zanim przyjdzie, jest Chłód. Jakże znajomy, uspokajający i niepokojący zarazem. Tuż przed prawdziwą zimą jest taki czas w Cymanach, że świat zatacza koło. Nieodkryte tajemnice chłodno przypominają o swoim istnieniu. U jednych rodzi się pragnienie zemsty, u innych czas na nowe życie. Czy będzie możliwe, gdy Chłód przeminie?

 

Zakończenie „Cymanowskiego Młyna” wróżyło ciąg dalszy z gatunku „i żyli długo i szczęśliwie”. Oto Monika i Maciej Kaczmarkowie na nowo odnaleźli siebie, Jerzy Zawiślak oświadczył się Annie, a nad pensjonatem zaświeciło piękne słońce. Tak było wtedy, a teraz jest listopad i przyszedł Cymanowski Chłód. Śnieg i przenikliwe zimno to tylko otoczka, pod którą kryją się sekrety, te świeże i te sprzed lat. Pomarliskie Błeto groźnie przypomina o swym istnieniu, a Cymany znowu pokrywają się niepokojem. A może śnieg zasypie i nikt się nie dowie? Może. Ha! Tylko ten śnieg kiedyś w końcu stopnieje i odkryje to, co miało być nieodkryte. Świat zmarłych jest cierpliwy. Bardzo cierpliwy. Bo ma czas. W przeciwieństwie do świata żywych, wciąż tkwiących w niepokoju, niepewności i strachu.

 

Tajemnice, demony minionego, świat niepogrzebanych zmarłych, dawne urazy, pragnienie zemsty i zemsta nieplanowana, przypadkowa – to tylko niektóre wątki tej powieści. Niespiesznie, ale przemyślanie dzieją się tu rzeczy. Nie każdy z bohaterów przewiduje konsekwencje swoich czynów, ale właśnie to jest przejmujące i dodające fabule rumieńców. Są koty, są chińskie laleczki patrzące na uczestników wydarzeń, jest niezwykły poród i dramatyczna śmierć. Nie brakuje gangsterskich porachunków i przypadków, które szukają wytłumaczenia. Może pora wyhamować zło rządzące niby prozaiczną i spokojną cymańską codziennością? Znajdziecie tu elementy metafizyczne, które ściśle wiążą świat realny z tym nadprzyrodzonym. A do tego cudowne kaszubskie tło. Oboje autorzy odsłaniają nieco inną literacką twarz. Może Magdzie udzielił się styl Stefana, a Stefan nieco uszczknął z Magdy? Ja to kupuję. Po prostu.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 352
ISBN: 978-83-8195-245-3
Premiera: 30 września 2020

 

Za egzemplarz recenzencki oraz wyjątkowe prezenty gorąco dziękuję Magdzie Witkiewicz i Stefanowi Dardzie.

DSC00103