Tag saga wiejska

Kasia Bulicz-Kasprzak „Puste wygony. Saga wiejska” Prószyński i S-ka

puste-wygony

Walczyć i wierzyć.

 

Było życie zgodne z cyklem pór roku oraz wschodem i zachodem słońca. Były uczucia gorące jak ogień. Była wojna nie pozostawiająca złudzeń co do swej bezwzględności. Były wysiedlenia i ucieczki oraz pomoc obcym ludziom. Była też nadzieja, że czarna noc, która ogarnęła świat, w końcu minie i da miejsce światłu.

 

Tynczyn na Zamojszczyźnie został dotknięty okrutnym pazurem wojny. Życie na wsi podczas okupacji można porównać do siedzenia na bombie. Prześladowania Żydów, młodzi ludzie w partyzantce, masowe pożogi, wysiedlenia. Ile może znieść człowiek? Do tego dokuczliwy głód, zwłaszcza na przednówku. Czy ta wojna kiedyś się skończy? Jeśli się skończy, jacy będą po niej ludzie?

 

Okolice Zamościa były miejscem, przez które przemieszczały się rzesze ludzi. Byli co, którzy uciekali z palonych przez Ukraińców wsi, byli niemieccy osiedleńcy, szukający nowego miejsca na ziemi. Nie brakowało Niemców w drodze na kolejne akcje. Byli partyzanci i ich akcje dywersyjne. Byli też Żydzi i Ormianie, dla których te ziemie były kiedyś domem. Byli też Sowieci, których plany trudno było odgadnąć. Skąd brać siły, żeby przetrwać?

 

Przeszłość i przyszłość przestały mieć znaczenie. W tak trudnych czasach liczy się tu i teraz. Wojna zmusza do podejmowania takich decyzji, których w innych realiach można się wstydzić. Jak zachować resztki człowieczeństwa w takich czasach?

 

„Gdy o coś walczysz, zaczynasz w to wierzyć, gdy uwierzysz, czynisz to swoim.”

 

Nadzieja. Trzeba nosić ją w sercu. Powstanie zamojskie zatrzymało realizację planu wysiedleńczego. Ocaliło tak wiele ludzkich istnień. Wiejska sielanka odeszła w zapomnienie. Wojna wycisnęła krwawe piętno na mieszkańcach podzamojskich wsi. Autorka doskonale to pokazała, a przy tym podkreśliła ogromną odwagę i charyzmę zwykłych ludzi. Odmalowane tu obrazy na długo zostają w pamięci. W mojej ocenie to najlepsza część z serii „Saga wiejska”. Ekspresyjne opisy i poruszające emocje nie pozostawiają czytelnika obojętnym. Zdecydowanie polecam.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 600
ISBN: 978-83-8295-289-6
Premiera: 23 marca 2023

Kasia Bulicz-Kasprzak „Przeorane miedze. Saga wiejska t. 4” Prószyński i S-ka

przeorane-miedze-saga-wiejska-tom-4

Złowieszcze chmury wojny.

 

Życie w przedwojennej podzamojskiej wsi toczyło się utartym schematem. Przyroda nadawała rytm pracy, a młodzieńcze libido pchało do szukania rozrywek. Gdzieś, daleko ktoś mówił o wojnie, ale kto, by brał te słowa do serca, gdy tyle obowiązków w gospodarstwie. Każda rodzina to jej własne problemy i trzeba było ich strzec, jak oka w głowie, bo gdy wychodziły na jaw, to pojawiały się plotki. Czasem te plotki były gorsze niż cokolwiek innego, nieźle potrafiły zatruć życie. Ot, polska wieś.

 

W Tynczynie sporo zmian pokoleniowych. W dorosłość weszli potomkowie Hubów, Adamczuków i Lipczewskich. Dziewczyny marzyły o miłości, która wciąż była wielka niewiadomą. Czytały poezje Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, a czasem szukały natchnienia na wiejskich zabawach. Te nie zawsze dobrze się dla nich kończyły, bi czasem jeden pocałunek był zachętą do oddawanie całej siebie. Odpustowe rozrywki często były jedynymi w roku, więc poszukujące męża musiały się nieco postarać. Niestety, beztroskie wybory, a czasem bezmyślność, nie prowadziły do niczego dobrego.

 

Mężczyźni myślą o polityce. Rząd, mimo wielokrotnie składanych obietnic, nie zrealizował reformy rolnej. Można odnieść wrażenie, że władza kpi z chłopów, bo policja czepia się drobiazgów w gospodarstwach. Nastroje polityczne są coraz bardziej napięte. Wybuchają strajki.

 

Wrześniowy poranek 1939 roku nie zwiastuje niczego nowego. Na polach wciąż tyle plonów do zebrania, nie widać złowieszczych chmur, zasłaniających spokojne niebo. Jednak świat będzie już całkiem inny i dotknie to również mieszkańców Tynczyna. Wojna zastaje Werę w szpitalu, Lenę przy dojeniu krowy, Bogusię podczas kłótni z teściową. I nagle to, co wydawało się tak istotne, traci na znaczeniu. Ze skrawków codzienności trzeba budować życie na nowo, a w wojennej rzeczywistości to bardzo trudne zadanie.

 

Kasia Bulicz-Kasprzak czaruje ekspresyjnymi opisami i niebywałą znajomością etnografii Zamojszczyzny. Można cofnąć się w czasie i na własnej skórze poczuć emocje, smaki i zapachy dawnej wsi. Są też motywy miejskie – Zamość z tego okresu to przede wszystkim miasto wielokulturowe, ale tętniące życiem i posiadające artystycznego ducha. Warto zajrzeć na karty tej powieści i przejść się dawnymi uliczkami Zamościa. Jest też motyw wojny, która zmieniała ludzi i ich wzajemne postrzeganie. Przestawały się liczyć podstawowe wartości, co boleśnie dało się odczuć we wzajemnych, nawet sąsiedzkich relacjach. Nie wiadomo, kto wróg, a kto przyjaciel, bo wojna bezlitośnie raniła i zmieniała priorytety. Nie sposób oddać słowami ogromu pracy, który włożyła autorka w tę książkę. Piękna, klimatyczna, swojska, wiejska i pełna emocji. Gorąco polecam.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 576
ISBN: 978-83-8295-076-2
Premiera: 28 czerwca 2022

Proszynski.logo

Kasia Bulicz-Kasprzak „Zielone pastwiska. Saga wiejska” Prószyński i S-ka

Zielone.pastwiska

Pchając wózek życia.

 

Dawna polska wieś, gdzieś daleko, nad Huczwą. Sielskość, która jest tylko pozorna, bo tyle tu zmagań z codziennością. Światowe niepokoje odbijające się również na losach zwykłych ludzi żyjących zgodnie z rytmem pór roku. Zwykłe, proste sprawy urastające do rangi tych najważniejszych, bo trzeba dalej pchać wózek życia. Przenieście się do przedwojennych lat, na podzamojską wieś, gdzie panuje spokój i zgoda, ale nie brak perturbacji, niepokojów i tęsknot. Poczujcie zapach zielonych pastwisk, gorącego, letniego powietrza i chłodu srogiej zimy. Przeczytajcie o życiu, które ma niepowtarzalny smak.

 

Tynczyn w zakolu Huczwy. Ludzie żyjący z dnia na dzień. Zmagania z przewrotnością losu i szarą codziennością, której tak trudno nadać barw. Zwykłe problemy, skrywane tęsknoty, próby zmiany losu na lepszy. Niepokoje społeczne i ich echa, tu, za progiem. Losy ludzi związanych z urodzajną ziemią. Radości, smutki i dramaty, które przynosi każdy dzień. Jeśli sądzicie, że wieś w międzywojennym czasie to ostoja spokoju, warto sięgnąć po tę książkę i przekonać się, czy faktycznie tak było.

 

U Kasi Bulicz-Kasprzak można liczyć na ekspresję, sugestywność i wnikliwość przedstawionych zdarzeń. Wielkie serce włożyła w tę sagę, co czuć na każdej stronie. Jest trochę romantycznie, nieco pozytywistycznie, a nade wszystko realistycznie. To cudny etnograficzny wgląd w życie podzamojskiej wsi w dawnych czasach. Warto przeczytać.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 560
ISBN: 978-83-8234-248-2
Premiera: 19 października 2021

Proszynski.logo

Kasia Bulicz-Kasprzak „Skrawek pola” Prószyński i S-ka

skrawek pola

Pod presją ludzkich oczu.

 

Sto lat temu, w małej wsi na Zamojszczyźnie, życie toczyło się utartym rytmem. Zmienność pór roku dyktowała rodzaj pracy. Nikt nie narzekał, choć roboty było w bród. Przydałby się może jeszcze mały skrawek pola, żeby na przednówku nie głodować.

 

Gdzieś tam, daleko i dawno, przyszły na świat trzy dziewczynki. Nie dane im było się razem bawić, bo pochodziły z różnych domów, ale historia splotła ich losy w nieoczekiwany sposób. Niepewne to były czasy, gdy jako taka stabilizacja została zamieniona w wojnę, która znienacka zawisła nad Polską i Europą. Młodzi chłopcy ruszyli w świat, by walczyć. O jednych słuch zaginął, inni wrócili, żeby odkryć, co nowego przyniósł im los. Co dawało większe szczęście – majątek czy odrobina uczucia? Czy łatwo pojąć decyzje, które napawają grozą? Jak to jest żyć pod presją ludzkich oczu, którym nic nie umknie?

 

Zajrzyjcie do Tynczyna nad Huczwą, by poznać losy wiejskich rodzin Lipczewskich, Połajów, Hubów i Kornelowiczów. Przekonajcie się, jak wyglądało życie wsi na początku XX wieku. Poznajcie zapomniane tradycje i zwyczaje ludu spod Zamościa, Łaszczowa i Tyszowiec, by doświadczyć prawdy starej jak świat, że nie samym chlebem żyje człowiek.

 

Kasia Bulicz-Kasprzak z ogromną znajomością tematu, wnikliwością, wrażliwością i wyczuciem pokazuje życie mieszkańców małej wioski spod Łaszczowa w czasach, gdy praca na roli opierała się na ludzkich rękach. Nie brakuje tu tradycyjnych dla tego regionu potraw, smaków i zapachów, a nawet naczyń i narzędzi używanych w codziennym życiu. Bajeczne opisy krajobrazu z okolic Muratyna, tam Huczwa zaczyna swój bieg, powodują, że chciałoby się je zobaczyć i z błogością odpocząć, rozkoszując się ciszą. Są też emocje, trudne wybory, ludzkie i mniej ludzkie odruchy oraz niepewność, żal, tęsknota i zdławione marzenia. I, choć bardzo o to trudno na wsi, zdarzają się też tajemnice. Intrygujący, barwny początek „Sagi wiejskiej”. Gorąco polecam.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 448
ISBN: 978-83-8234-018-1
Premiera: 19 stycznia 2021

Proszynski.logo