Powieść obyczajowa

Magdalena Majcher „Wszystkie pory uczuć. Wiosna” Pascal

wszystkie-pory-uczuc-tom-3-wiosna

Sztuka miłości.

 

Miłość macierzyńska jest silna, bezwzględna, głęboka i instynktowna. Czasem trzeba się tej miłości nauczyć. I na tym polega sztuka miłości.

 

Dojrzewanie do macierzyństwa trwa zwykle dziewięć miesięcy. W przypadku bohaterki tej powieści znacznie dłużej. Było to dojrzewanie do pogodzenia się z niemożnością zostania rodzicem biologicznym, a potem do tego, by być rodzicem adopcyjnym. Procedury, brak zrozumienia, emocje i silne pragnienie niezwykłego rodzaju miłości. Gdy Ewelina w końcu poznaje Piotrka, dziewięciolatka z domu dziecka, który może stać się jej synem, zaczyna się walka o miłość. Bo ta miłość wymaga czegoś więcej niż głębi. Piotruś ma FAS – alkoholowy zespół płodowy. Czy Ewelina, wraz z mężem Adrianem, pokonają strach i opór bliskich? Na czym polega sztuka tej niezwykłej miłości?

 

Magdalena Majcher ponownie sięga po temat rzadko poruszany w beletrystyce. Dziecko cierpiące na FAS jest dzieckiem wymagającym szczególnej troski i zaangażowania. Mało mówi się o takich dzieciach, choć jest ich wiele. Zdarza się, że nawet niewielka ilość alkoholu wypita w czasie ciąży, zmienia życie dziecka na zawsze. Poważne obciążenie pozostanie z nim jak balast ciągnący w otchłań niemocy. Zepchnięcie takiego dziecka na margines nie jest wyjściem. Tu trzeba dodatkowych pokładów emocji. Stąd sztuka miłości, tak ważna w procesie wyprowadzania dzieci z FAS na prostą. To piękna, pouczająca i zmuszająca do myślenia książka, którą stanowczo polecam.

 

Opawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 400
ISBN: 978-83-810-3193-6
Premiera: 14 marca 2018

Serdecznie dziękuję Autorce i Wydawnictwu Pascal.

Ewa Olchowa „Wychodząc z ukrycia”

wychodzac

Recenzja przedpremierowa/Patronat medialny

 

Światłoczułe wyczuwanie zła.

 

Zaskakujące oblicze miłości i trudne decyzje nią powodowane. Niby nic nadzwyczaj oryginalnego, a jednak u Ewy Olchowej jest naprawdę wyjątkowo. Dlaczego? Przekonajcie się sami.

 

Rose tylko z pozoru jest zwykłą nastolatką. Kończy pewien etap edukacyjny, a dorosłość ma otworzyć przed nią pierwszy bal. Przygotowania do niego idą pełną parą, a pary dobierają się i rozpadają. Nadal nic nadzwyczajnego, prawda? Samo życie. Młodzieńcze, roztargnione i szalone. Szybko okazuje się, że Rose ma w sobie coś niezwykłego i ta wyjątkowość jest niepokojąca. Magnetyzm w oczach to znak rozpoznawczy Luminatów, zwłaszcza Młodych, a Łowcy wciąż chodzą po tym świecie, by zamknąć ich w swoich szponach. Jaką tajemnicę nosi Rose? Czy odrzucenie może być dziedziczone? Skąd tak wielka zażyłość z adopcyjną babcią Lucy? Czy uda się cofnąć czas i zrozumieć pobudki i emocje bliskich? Światłoczułe wyczuwanie zła może być przekleństwem, choć wielu uzna je za dar.

 

Kolejne elementy zagadki autorka nawleka jak paciorki na sznurek. Powstaje z nich niecodzienny naszyjnik, który może pełnić różne funkcje. Przyciąga uwagę, cieszy oczy, zachwyca, ale również omamia, czaruje, zniewala. Ta powieść daje do myślenia. Porusza ważne tematy, ale w nieoczywisty sposób. Dotykając fantasy łatwiej zrozumieć ludzkie emocje. Sądzicie, że wszystkie już znacie? Ludzka psychika jest na tyle zagadkowa, że nigdy nie można być jej pewnym do końca. Z dużą wrażliwością i pomysłem dalekim od sztampy autorka serwuje czytelnikom ciekawą alternatywę dla popularnej prozy obyczajowej. Przekonajcie się sami.

 

Książka jest pierwszym tomem sagi pt. „Zrodzona”.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 234
ISBN: 978-83-9481-230-0
Premiera: 25 maja 2018

Za możliwość objęcia książki patronatem medialnym serdecznie dziękuję Ewie Olchowej.

Jason Rekulak „Niemożliwa forteca” Zysk i S-ka

niemozliwa-forteca

Kliknij i uwierz w miłość.

 

Spontaniczność, beztroska i młodzieńczy luz, a do tego pierwsza miłość i nieznane dotąd emocje. Bycie nastolatkiem nie jest złe, choć każdy nastolatek, oczywiście, chce być dorosły. Gdy to wszystko ma miejsce we wczesnej epoce komputerów i wśród faktycznych geniuszy programowania, musi być wyjątkowo. I jest.

 

Jason Rekulak zaprasza do poprzedniego tysiąclecia. Rok 1987. Stan New Jersey. Billy ma czternaście lat i programuje gry wideo na swoim Commodore 64. Ma ku temu odpowiednie narzędzia (co wcale nie było chlebem powszednim w owej epoce!) i mnóstwo czasu, bo matka Billego pracuje nocą. Billy ma kolegów, którzy chętnie mu towarzyszą. Praca nad grą „Niemożliwa forteca” jest wyjątkowo żmudna, ale to gra warta świeczki i nieprzespanych nocy. Tylko, że Billy ma też inny powód do bezsenności. Otóż, chyba właśnie się zakochał. Jak poradzić sobie z emocjami, gdy nawet nie umie się ich nazwać? Która forteca jest bardziej niemożliwa do zdobycia?

 

Wyjątkowa podróż do początków epoki komputerów w nietuzinkowym towarzystwie. Taka ekipa przyjaciół, jaką prezentuje Rekulak, zdarza się raz na milion przypadków. Z humorem, polotem, odrobiną nostalgii i absolutna znajomością komputerowego slangu. Wciągająca i zabawna książka. Współcześni nastolatkowie znajda coś dla siebie, choć opisane realia są im absolutnie obce.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 308
ISBN: 978-83-8116-236-4
Premiera: 5 lutego 2018

Podziękowania dla Zysk i S-ka.

Ludvík Vaculík „Świnki morskie” Wydawnictwo Stara Szkoła

swinki-morskie

Błędne sygnały.

 

Człowiek ma nieodgadniony zasób energii i jeśli już coś sobie postanowi, to z pewnością osiągnie cel. Czasem ta energia jest spożytkowana inaczej niż się spodziewamy, bo każdy człowiek jest na swój sposób nieobliczalny. W którą stronę skieruje swą energię bohater tej książki?

 

Vaszek jest urzędnikiem pracującym w praskim Banku Narodowym. Jego żona Ewa jest nauczycielką. Mają dwóch synów: trzynastoletniego Vaszka i dziewięciolatka Pawła. Żyją, jak wiele innych czeskich rodzin, z dnia na dzień, od wypłaty do wypłaty. Vaszka kusi nieczysty interes i odrobina oszustwa, bo kto nie ryzykuje, ten nie ma! Spokojne życie tej rodziny zmieniają świnki morskie. Najpierw jedna, potem druga. Vaszek dostaje je od Karaska, kolegi z pracy, zachwyconego trybem życia tych zwierząt. Synowie Vaszka są szczęśliwi, że wreszcie mają w domu mały zwierzyniec. Zżywają się ze świnkami. Tymczasem sam Vaszek odkrywa w sobie nieznany dotąd potencjał. Czy koniecznie pozytywny?

 

Psychologiczna i niepokojąca książka o odkrywaniu w sobie generatorów energii, które mogą wpływać na zmiany w życiu, choć nie zawsze są to zmiany dobre. Kierowanie energii w niewłaściwą stronę i błędne odczytywanie różnych sygnałów, może prowadzić na manowce. Bohater tej powieści niewątpliwie jest zagubiony i nie szuka pomocy wśród bliskich, co spycha go w psychiczną przepaść. Odczytanie przekazu tej książki nie jest łatwym zadaniem, ale gdy już się tego dokona, ciarki na plecach gwarantowane!

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 206
ISBN: 978-83-9447-832-2
Premiera: 24 października 2016

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Stara Szkoła.

Agnieszka Jeż, Paulina Płatkowska „Ciasteczko z wróżbą” Edipresse Książki

ciasteczko

Los zaklęty w ciasteczku.

 

Los zaklęty w ciasteczku z wróżbą? Trzeba życiowej mądrości by właściwie zinterpretować takie przepowiednie. Albo wziąć życie we własne ręce i zacząć doceniać szczęście.

 

Poczynając od osiemnastych urodzin córki, Roma obdarowuje Renatę ciasteczkiem z chińską przepowiednia na kolejny rok. Ma być to drogowskaz, którym Renata powinna się kierować. Obdarowaną bawi ten niecodzienny pomysł, ale z roku na rok zaczyna odnosić wrażenie, że wróżby mają wiele wspólnego z tym, co ją spotyka. W poszukiwaniu odrobiny szczęścia, które przyniesie jej satysfakcję, spokój i stabilizację, potyka się o przeróżne przeciwności, wciąż wstrzymywana podmuchami wiatru wiejącego wprost w jej oczy. Gdzie znaleźć wskazówkę na przyszłość? W chińskich przepowiedniach?

 

Autorki wykreowały wyraziste postacie, z którymi czytelnik szybko się zaprzyjaźnia. Wspólnie z nimi przeżywa kolejne rozterki, szczęścia, dramaty, wylewa z nimi łzy i cieszy się z sukcesów. Tło wydarzeń też jest sugestywne. Początek lat 90-tych minionego stulecia i pierwsze lata XXI wieku oraz przemiany, które wówczas zachodziły, trudne preludium polskiego kapitalizmu, realia wspominane z sentymentem, ale też z dreszczem niepokoju. Do tego wyraźny dysonans miedzy rzeczywistością polską i niemiecką.

 

Tę książkę czyta się z niekłamaną przyjemnością i, choć zwykle tego nie robię, muszę odnieść się do tytułu i okładki, jakże dalekich od treści, które można znaleźć w książce. Banalny tytuł i cukierkowa okładka zupełnie nie współgrają z fabułą i emocjami bohaterki książki. Moja rada, nie omijajcie tej książki tylko ze względu na zewnętrzną oprawę, bo w środku znajdziecie znacznie więcej niż się spodziewacie.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-8117-544-9
Premiera: 18 kwietnia 2018

Podziękowania dla Edipresse Książki.

« Starsze wpisy Recent Entries »