29 kwiecień 2018

Agnieszka Jeż, Paulina Płatkowska „Ciasteczko z wróżbą” Edipresse Książki

ciasteczko

Los zaklęty w ciasteczku.

 

Los zaklęty w ciasteczku z wróżbą? Trzeba życiowej mądrości by właściwie zinterpretować takie przepowiednie. Albo wziąć życie we własne ręce i zacząć doceniać szczęście.

 

Poczynając od osiemnastych urodzin córki, Roma obdarowuje Renatę ciasteczkiem z chińską przepowiednia na kolejny rok. Ma być to drogowskaz, którym Renata powinna się kierować. Obdarowaną bawi ten niecodzienny pomysł, ale z roku na rok zaczyna odnosić wrażenie, że wróżby mają wiele wspólnego z tym, co ją spotyka. W poszukiwaniu odrobiny szczęścia, które przyniesie jej satysfakcję, spokój i stabilizację, potyka się o przeróżne przeciwności, wciąż wstrzymywana podmuchami wiatru wiejącego wprost w jej oczy. Gdzie znaleźć wskazówkę na przyszłość? W chińskich przepowiedniach?

 

Autorki wykreowały wyraziste postacie, z którymi czytelnik szybko się zaprzyjaźnia. Wspólnie z nimi przeżywa kolejne rozterki, szczęścia, dramaty, wylewa z nimi łzy i cieszy się z sukcesów. Tło wydarzeń też jest sugestywne. Początek lat 90-tych minionego stulecia i pierwsze lata XXI wieku oraz przemiany, które wówczas zachodziły, trudne preludium polskiego kapitalizmu, realia wspominane z sentymentem, ale też z dreszczem niepokoju. Do tego wyraźny dysonans miedzy rzeczywistością polską i niemiecką.

 

Tę książkę czyta się z niekłamaną przyjemnością i, choć zwykle tego nie robię, muszę odnieść się do tytułu i okładki, jakże dalekich od treści, które można znaleźć w książce. Banalny tytuł i cukierkowa okładka zupełnie nie współgrają z fabułą i emocjami bohaterki książki. Moja rada, nie omijajcie tej książki tylko ze względu na zewnętrzną oprawę, bo w środku znajdziecie znacznie więcej niż się spodziewacie.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-8117-544-9
Premiera: 18 kwietnia 2018

Podziękowania dla Edipresse Książki.

Maria Niklewiczowa „Bajarka opowiada” Zysk i S-ka

bajarka-opowiada

Siła baśni.

 

Aktualność baśni przekazywanych z pokolenia na pokolenie nie traci na znaczeniu. Niezmienne, uniwersalne wartości i zasady moralne są w nich przedstawiane w klarowny i przystępny sposób, a morał daje do myślenia i pozostaje w głowie na długo.

 

Ten zbiór baśni zachwyca treścią, formą oraz ilustracjami. Ponadczasowe historie są idealne zarówno dla dzieci, jak też ich rodziców. Te baśnie się nie starzeją, trzeba tylko umiejętnie je opowiadać. Tak, opowiadać, bo to najbardziej odpowiednia forma przedstawiania baśni słuchaczom. Uwierzcie, walory takiego przekazu są niezaprzeczalne. Warto więc przeczytać zebrane tu baśnie, a potem podjąć próbę przekazania ich w formie własnej opowieści. Nie tylko dzieci będą słuchać z zapartym tchem.

 

„Bajarka opowiada” została wydana po raz pierwszy w 1959 roku. Edycja, którą Wam proponuję, jest wyjątkowo staranna. Aż miło wziąć do ręki taką księgę. Od razu czuć niezwykły klimat świata baśni. Tych polskich, ale też węgierskich, skandynawskich, arabskich, łotewskich, chińskich, afrykańskich, włoskich i wielu innych. Porównując je można wysnuć wniosek, że bez względu na lokalizację, wartości pozostają te same, ale tło baśniowych wydarzeń zależy od kultury, zwyczajów i położenia geograficznego danego kraju. Niezwykła książka, która bez wątpliwości zachwyci rzesze czytelników.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 516
ISBN: 978-83-8116-294-4
Premiera: 26 marca 2018

Podziękowania dla Zysk i S-ka.

Katarzyna Berenika Miszczuk „Szeptucha” W. A. B

szeptucha

W poszukiwaniu magii.

 

Wyobraźcie sobie, że przed wiekami Mieszko I nie przyjął chrztu. Polska jest krajem pogańskim. Cywilizacja przyniosła wszystkie nowinki technologiczne, ale wciąż dominują zabobony i praktyki wiejskich znachorek. Po świecie błąkają się różne bóstwa i boginie, a nieśmiertelność jest bardziej przekleństwem niż darem. Do takiej rzeczywistości przenosi ta niezwykła książka.

 

Gosia właśnie kończy medycynę. Musi jeszcze odbyć praktyki u szeptuchy w Bielinach pod Kielcami. Rok spędzony pod dachem znachorki, napawa ją przerażeniem. Przyroda nie wzbudza jej zaufania, a kleszcze są jak potworne bestie. Zupełnie nie spodziewa się, że właśnie na tej wsi spotka miłość życia, a natura skrywa tak wiele tajemnic.

 

Autorka w magiczny sposób przenosi do niecodziennego klimatu świętokrzyskich terenów, w które świetnie wpisują się tajemnice, legendy, słowiańskie bóstwa, boginie i nimfy. Mgła unosząca się nad bagnami, słoneczne prześwity w leśnym gąszczu, stuletnie dęby, zioła i zwyczaje tak bajkowe, że aż chciałoby się pozostać w tym klimacie na dłużej. Brawo za innowacyjność i doskonałe wyczucie w formie przekazu fabuły innej niż wszystkie. Polecam.

 

To pierwsza część serii „Kwiat paproci”.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 416
ISBN: 978-83-280-2662-9
Premiera: 2 marca 2016

Podziękowania dla GW Foksal.

Anna Fredriksson „Pożegnalne przyjęcie” Prószyński i S-ka

pozegnalne przyjecie

Paradoks miłości.

 

Przesiąknięci rytuałami, negatywnie reagujemy na ich nagłe przełamanie czymś zupełnie nowym i niekonwencjonalnym. Bo czy rozwód można obchodzić w formie pożegnalnego przyjęcia? Razem? Jako przyjaciele?

 

Na nietypowy pomysł wpadli Rebecca i Jacob. Rozwodząc się, postanowili urządzić pożegnalne przyjęcie w gronie najbliższych przyjaciół i dorosłych dzieci. Termin przyjęcia nie był przypadkowy. Doroczne rytualne grzybobranie było idealną porą na przekazanie bliskim ważnej wiadomości. Jak ją odebrali? Czy byli w stanie zrozumieć przyjaźń rozwodników? I właściwie po co ten rozwód? Czy coś zmienił w życiu bohaterów?

 

Zastanawiająca książka o niecodziennym rozpoczynaniu nowego etapu. Dojrzały wybór prowadzi do gonitwy myśli i uruchomienia lawiny kolejnych zdarzeń. Przyjaciele pokazali nieznane oblicze, a główni bohaterowie całego zamieszania odnaleźli siebie w momencie rozstania. Ich postawa jest godna podziwu i uczy dostrzegania w związku uczuć i emocji innych niż tylko namiętność, która stopniowo zanika w rutynie codzienności. Może to dojrzałość, a może właśnie miłość? Powieść w dużej mierze oparta na paradoksie, ale z wyraźnym wnioskiem końcowym, który warto poznać.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 376
ISBN: 978-83-8123-126-8
Premiera: 22 lutego 2018

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

Pan Poeta „Kaczka, co przebrała miarkę” Prószyński i S-ka

kaczka.co.przebrala.miarke

Próżność – zgubność.

 

Przebieranie, wybieranie, niezdecydowanie… Ech, czasem można sporo stracić przez tak dużą stratę czasu!

 

Ta kaczka zdecydowanie przebrała miarkę. Co z tego, że miała całą szafę różnych strojnych piórek, skoro zupełnie nie wiedziała, które ma założyć na randkę z kaczorem! Po prostu, nie miała co na siebie włożyć! Jak to kobieta! Szafa pękała w szwach, a ona pozostawała w ciemnym lesie niezdecydowania. Znana z urody, pretendowała do miana Miss Stawu, otaczała się samymi markowymi piórami, a w efekcie została ze swą próżnością i przysłowiową ręką,  znaczy się łapką, w nocniku!

 

Pan Poeta ma talent do przekazywania młodym czytelnikom informacji o cechach, których warto się w życiu wystrzegać. Ten talent jest poparty dużym poczuciem humoru i umiejętnością kojarzenia. Wszystko jest skąpane w inteligentnych spostrzeżeniach i efekt finalny zachwyca! To historia z morałem. Bezwzględnie polecam.

 

Kruk, co kracze pokrakanie

Wróbel, co oćwierkał sąsiadów

Kura, co tyła na diecie

Oprawa: twarda
Liczba stron: 32
ISBN: 978-83-8123-114-5
Premiera: 18 stycznia 2018

Podziękowania dla Wydawnictwa Prószyński i S-ka.

« Starsze wpisy