31 marca 2016

Zośka Papużanka „On” Znak Literanova

Papuza

Nijakość i bezbarwność w starciu z marzeniami.

 

Ponure lata osiemdziesiąte minionego wieku nie nastrajały optymizmem. Sprzyjały za to zepchnięcie jednostki do studni nijakości i bezbarwności. Taki też był Śpik. Nikt ważny, bez ambicji, nie rzucający się w oczy. Śpik, z góry skazany na porażkę. Czy to uśpione marzenia?

 

Moc mieszanych odczuć mam po lekturze tej powieści. Wędrówka do przedziwnej epoki, gdy na sklepowych półkach można było ujrzeć jedynie ocet i suchary, a deficytowy towar trzeba było odstać w kilometrowych , najczęściej nocnych, kolejkach, przyprawia o dreszcz ponurych wspomnień. Brało się to, co akurat było, nie było mowy o wybrzydzaniu, więc królowało kombinowanie. W tych jałowych czasach nikt nie wyróżniał się z tłumu, więc Śpik, bohater powieści, jest odzwierciedleniem ówczesnej jednostki. Ale ten oto niewiele mówiący i nijaki Śpik to również zupełnie nieznany świat wrażliwości. Świat, do którego nie miał wstępu beznamiętny system. Świat dziwny i piękny zarazem. Bo Śpik, chcąc nie chcą, wyróżniał się właśnie swą nijakością.

 

„On” jest niezwykłą książką. Sentyment miesza się z brutalną rzeczywistością, a pamięć z niepamięcią. Nostalgicznie i ze sporą ilością spostrzeżeń z czasów, gdy królem był absurd, a królową komuna. „On” zadziornie i z ironią przekazuje współczesnemu pokoleniu jak wyglądało egzystowanie w tamtych czasach. Sam tytuł jest zaczepny, bo mówi o indywidualności, którą tak trudno było osiągnąć w PRL-u. Papużanka stosuje wiele metafor nadając opisywanej rzeczywistości lirycznego wymiaru. Chcecie zmierzyć się z rzeczywistością sprzed trzydziestu lat?

 

Specyficzna, aczkolwiek ciekawa i daleka od banału książka.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 288
ISBN: 978-83-240-3610-3
Premiera: 14 marca 2016

Dziękuję Wydawnictwu Znak za egzemplarz recenzencki.

Katarzyna Puzyńska „Motylek” Prószyński i S-ka

nowaMOTYLEK

Długo skrywane mroczne tajemnice, które aż strach odkrywać.

 

Świetnie poprowadzony wątek kryminalny, wyraziste postacie, umiejętnie wykreowane tło wydarzeń, intryga z drugim dnem i doskonałe, zaskakujące zakończenie. Jestem pod wrażeniem! Chapeau bas za taki debiut!

 

Czytając Puzyńską postanowiłam zastosować zabieg polegający na nietrzymaniu się chronologii kolejnych książek. Dało to w efekcie obraz niezwykły, gdyż właśnie „Motylek”, który jest pierwszą częścią kryminalnych zagadek z Lipowa, uważam za zdecydowanie najlepszą z dotychczas przeczytanych przeze mnie powieści spod pióra tej autorki. Niezwykłość „Motylka” polega na misternej wielowątkowości, która prowadzi do uporządkowanego finału. Znając kolejne książki Puzyńskiej mogę też stwierdzić, że w części pierwszej bohaterowie niejako przedstawiają się swym czytelnikom, choć nie odkrywają wszystkich kart i robią to w sposób doskonały. Kryminalna intryga ze strony na stronę staje się coraz bardziej zawiła, znienacka pojawiają się nieprzewidziane wątki, a zakończenie świadczy o talencie autorki.

 

Mroźne, styczniowe Lipowo, okryte grubą śniegową pierzyną, przywołuje sielskie skojarzenia. Weronika Nowakowska urządza swe nowe życie po rozwodzie. Poznaje lokalną społeczność starając się odnaleźć w nowym miejscu. Już wkrótce przyjdzie jej uczestniczyć w niecodziennych wydarzeniach, bo na skraju wsi zostaje odnalezione zmasakrowane ciało zakonnicy. Krew na śniegu wygląda podwójnie przerażająco. To tylko początek kontrastów. Pozory wskazują na wypadek, ale czy faktycznie tak było? W dodatku kilka dni później ginie kolejna osoba. Czy obie ofiary coś łączy? Policjanci z Lipowa w osobach Daniela Podgórskiego, Marka Zaręby, Janusza Rosoła i Pawła Kamińskiego podążają tropem podejrzanych. Wkrótce okaże się, że będą potrzebowali wsparcia. Pojawia się komisarz Klementyna Kopp, niezwykle charyzmatyczna, spontaniczna i skuteczna detektyw.

 

Puzyńska świetnie łączy psychologiczny rys postaci z faktami, prywatne życie policjantów z ich pracą zawodową, spokój z trwogą , a winnych z niewinnymi. Atmosfera niepewności zagęszcza się z każdą stroną, a finalne rozdziały czyta się z przyspieszonym biciem serca. Aż trudno uwierzyć, że tak niespójne wątki można posklejać w tak idealną całość.

 

Kreacje bohaterów są wyraziste, plastyczne, łatwo ich sobie wyobrazić, utożsamiać się z nimi, oceniać, wyrokować, sympatyzować z nimi bądź nie. U Puzyńskiej łzy smakują słono, rozpacz rozrywa serce na kawałki, niepokój wstrzymuje oddech, a cień przeszłości przysłania obraz rzeczywistości. Gotowy materiał na film. Brawo! Doskonała książka.

Oprawa: miękka
Liczba stron: 608
ISBN: 978-83-7839-695-6
Rok wydania: 2014

„Więcej czerwieni”

„Utopce”

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka

Gareth Moore „Gry umysłowe dla małych geniuszy” Jedność

Gry umyslowe dla malych geniusz okladka max

Sto jeden sposobów na nudę.

 

Zbiór gier rozwijających logiczne myślenie, kreatywność, słownictwo i pamięć. Z pozoru proste zadania wymagają skupienia i bystrości. Z każdą strona poziom trudności zadań do wykonania rośnie, wiec szare komórki muszą pracować intensywniej. To doskonały trening dla umysłu, w każdym wieku. co ciekawe, dzieci znacznie szybciej rozwiązują poszczególne zagadki.

 

Są tu krzyżówki, zadania logiczne, ćwiczące spostrzegawczość, wymagające zastanowienia i zmysłu kombinowania, gry obrazkowe, sudoku i wiele innych. Każda gra jest inna, wiec na ma miejsca na znużenie.

 

Każdy rodzic chciałby, aby jego dziecko było geniuszem. Może zamiast czekać na samoistny rozwój uzdolnień warto poćwiczyć dla treningu? Zwykle brakuje pomysłu jak to zrobić, a ta książka podsuwa gotowe zadania. Kilka minut każdego dnia z taką książką to świetny relaks oraz ćwiczenie pamięci i zdolności logicznego myślenia.

Oprawa: miękka
Liczba stron: 192
ISBN: 978-83-7971-307-3
Rok wydania: 2015

Egzemplarz do recenzji otrzymałam od Wydawnictwa Jedność. Dziękuję!

Konkurs z książką „Pina, zrób coś!”

2282_pina_zrob_cos

 

Uwaga! Czas na rozstrzygnięcie konkursu! Tradycyjnie dziękuję wszystkim uczestnikom, ale nagroda jest tylko jedna… Wygrywa:

 

Justyna Potomska

 

… którą proszę o wiadomość z adresem do wysyłki nagrody (brak zgłoszenia do 02.04.2016 godz. 12.00 będzie równoznaczny z przekazaniem nagrody kolejnej osobie). Można pisać na maila: kontakt@ksiazkiweterze.pl lub w wiadomości na profilu „Książki w eterze” na Facebooku.

 

Za egzemplarz konkursowy serdecznie dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia :)


 

Wraz z Wydawnictwem Nasza Księgarnia zapraszam do udziału w konkursie!

 

Do wygrania 1 egzemplarz książki Maciejki Mazan pt. „Pina, zrób coś!”!

 

Recenzja tutaj

 

Opis wydawcy: Pełna absurdalnego humoru powieść o przygodach pewnego amatorskiego teatru. Pina, Waltrauta, Weronika, Adrian, Helena, Monia i Jacuś są wręcz stworzeni do występowania przed publicznością, choć zrządzeniem losu na ogół bywa to kapryśna i wymagająca publiczność przedszkolna. Siódemkę przyjaciół różni niemal wszystko, łączy zaś płomienna miłość do sceny… a od pewnego czasu także panika. Przymuszeni bardzo poważnymi okolicznościami bohaterowie próbują bowiem zebrać zawrotną sumę, którą dotąd znali tylko ze słyszenia. Postawieni przed wyborem – czy narazić się na ośmieszenie, czy żyć ze świadomością, że zawiedli – radośnie wybierają ośmieszenie…

 

Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu poniżej dokończyć zdanie: Przyjaciel nie… 

 

Ważne, by było to jedno zdanie!

 

Pozostałe warunki konkursu:

 

– udostępnienie konkursowego wpisu na Facebook’u (publicznie na swoim profilu)

– zaproszenie znajomych do udziału w konkursie

 

Wśród wszystkich uczestników zostanie wyłoniony laureat. Na zgłoszenia czekam do godz. 21.00 w czwartek 31 marca 2016 roku. Powodzenia!

Grzegorz Kasdepke „Zaskórniaki i inne dziwadła z krainy portfela” Zysk i S-ka

zaskorniaki

Podstawy ekonomii dla najmłodszych (choć i starsi mogą sporo się dowiedzieć).

 

To niewiarygodne w jak plastyczny sposób można przedstawić podstawowe pojęcia z zakresu ekonomii, która kojarzy się z ciągiem cyfr i sztywnych pojęć, które samym brzmieniem przyprawiają o ciarki. U Kasdepke jest zgoła inaczej, a zaczyna się od tego, że pan Rysio dźwiga wielki wór karmy dla swej inwestycji. Karma jest wysmakowaną mieszanką pieniędzy, dobrych pomysłów i pracowitości. Inwestycja ma apetyt, ale czy finalnie się opłaci? Nie dowie się ten, kto nie spróbował. Z jakimi problemami zetknie się pan Rysio w trakcie rozwoju swej inwestycji? I co zrobi, gdy tuż obok urośnie całkiem dorodna konkurencja?

 

Jak uchronić się przed recesją mając stałe pokazy w ekonomicznym cyrku? Może zacząć spekulować lub zaciągnąć kredyt w banku? Trzeba jednak pamiętać, że dług może, niczym wąż, opleść od stóp do głów. Czy historia inwestycji pana Rysia zakończy się dobrze?

 

Ta książka jest po prostu wspaniała! Pachnie świeżością spojrzenia na kwestie, które na co dzień straszą jak zmory. Prosty, przejrzysty język, obrazowe i wpływające na wyobraźnię wyjaśnienia przydatnych pojęć ekonomicznych, duże poczucie humoru i świetne ilustracje to satysfakcjonująca całość. Coś pięknego! Warto zainwestować w tę książkę (wskazane wyjęcie zaskórniaków na ten cel). Zdecydowanie polecam.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 228
ISBN: 978-83-7785-793-9
Premiera: 22 lutego 2016

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka za egzemplarz recenzencki.

« Starsze wpisy