Powieść obyczajowa

Dorota Gąsiorowska „Opowieść błękitnego jeziora” Znak Literanova

Szepty jeziora.

 

Bukowa Góra to wyjątkowe miejsce. Klimat małego miasteczka, pobliskie tajemnicze jezioro, kapliczka maryjna, przytulna kawiarenka „Złote Serce”, sympatyczni i nieco tajemniczy mieszkańcy i okoliczna legenda, która przyciągnęła tu dziennikarkę Sonię, to składowe wyśmienitej literackiej układanki. To wielka przyjemność z drobnych elementów układać całość pozostającą w głowie na długo.

 

Wsłuchajcie się w szepty dawnych lat, kiedy Marcinowi dane było zobaczyć świat, który inni mogą poznać jedynie w słowach legendy. Cudna Marana ofiarowała mu kamienne serce. To on nadał znaczenie tej iluzji i oddał się mariażom dalekim od rzeczywistości. Spotkanie z Maraną było niczym sen, a zostało mu w głowie na zawsze. Sabina znalazła wycieńczonego Marcina nad brzegiem jeziora. Tych dwoje pokochało się od pierwszych chwil. Niebawem ułożyli sobie razem życie. Serce Marany pozostało w ich rękach. Kto wie, może dzięki niemu tak dobrze rozumieli siebie?

 

„Złota Marana” miała zawsze czyste intencje i złote, pomocne serce. Roztaczało wokół siebie blask. Wszystko do momentu spotkania z niezadowoloną czarnowłosą dziewczyna,, która rzuciła na Maranę klątwę. Z dnia na dzień stała się staruszką. Na szczęście pozostało tylko złote serce jako symbol zwycięstwa dobra nad złem, miłości nad obojętnością, łagodności nad gniewem, światła nad ciemnością.

 

Rozalia i Gabriel prowadzą wyjątkową kawiarnię. „Złote Serce” to coś więcej niż miejsce spotkań. To manufaktura pysznej czekolady i cudownych wspomnień, które ożywają, gdy ktoś ma ochotę wysłuchać starych opowieści. Legenda o Maranie to nie tylko lokalny smaczek, ale również antidotum na złe emocje oraz pretekst do wybaczanie  i dawania drugiej szansy. Nie tylko Sonia zrozumie sens wybaczania, również Maurycy znajdzie ukojenie w prastarych słowach przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Bartosz okaże się kimś więcej, niż klientem kawiarni, a nadchodzące zmiany pociągną za sobą wiele nieprzewidzianych zdarzeń.

 

Pobyt w Bukowej Górze to eliksir na skołatane nerwy i zbyt szybkie tempo życie. Kawiarnia z tradycjami zaprasza do swych ciepłych zakamarków. Tu czas płynie wolniej, a problemy znajdują rychłe rozwiązanie. Tu miłość uśmiecha się zalotnie i nie sposób być wobec niej obojętnym.

 

„Czas leczy rany i zapewne jest to prawda. Ale obecność kogoś wyjątkowego sprawia, że zabliźniają się one szybciej.”

 

Dzięki tej książce można się przekonać, jak bardzo dwoje zupełnie różnych ludzi może zbliżyć się do siebie, gdy tego w danej chwili potrzebują  a to, co niepojęte nadaje życiu smak. Zajrzyjcie koniecznie na karty tej powieści i przenieście się, choć na chwilę, do Bukowej Góry, gdzie kiedyś rządziła Złota Marana.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 496
ISBN: 9788-83-240-9901-6
Premiera: 22 listopada 2023

Marzena Rogalska „Opowieści wigilijne” Znak

Ważne, by nie była samotna.

 

Wigilia. Wieczór wiary, nadziei i miłości. To wspomnienia radosne i bolesne. To plany na przyszłość. To dzień wybaczenia i nadziei. Ważne, by nie była samotna.

 

Marzena Rogalska przedstawia wigilijny wieczór w różnych perspektywach czasowych, miejscach i układach władzy, a łączą je bohaterowie. Losy postaci łączą się, choć dzieli je czas. Opowieści dzieją się na przestrzeni niemal stu lat. niezmienne pozostają uczucia, emocje, relacje międzyludzkie i tęsknota, która właśnie w wigilijny wieczór dochodzi do głosu najbardziej.

 

Lwów, Oran i Kraków. Lata 1909-204. Próba odwagi do życia, odnajdywanie jego sensu, cena za nietykalność, telefoniczna wigilia, nowy początek. Ciągła tęsknota, wiara w jutro i szukanie bliskości. Puste miejsce przy stole, symbolika dwunastu dań, opłatek. I miłość.

 

Pierwsza część to Lwów i bezinteresowna pomoc Szułdrzyńskiego udzielona młodemu Mosiowi. Potrzeba pomagania wynika z tęsknoty za żoną, która zmarła. Życie bez Anieli jest tak puste, jak wyschnięta studnia. Próba odwagi do życia bez Anieli zaczyna się od wsparcia dla Mosia, którego wziął z ulicy. W tej części znajdziecie sporo dialogów z gwarą lwowską, co plastycznie przenosi do tego miasta.

 

Sny o Karli dominują w opowieści drugiej wprost z Oranu. Rok 1945. Doktor Emil Linde sądzi, że jego córka Karla zginęła podczas bombardowania Londynu. Miłość jego serca, sens życia, błogosławieństwo duszy, które brutalnie mu odebrała wojna. Wszystko oddałby dla nadziei. Sam daje ulgę w cierpieniu, ale brak mu wiary. Jak uporać się z tęsknota i brakiem sensu?

 

Opowieść trzecia to rok 1950, Kraków. Karla przebywa w więzieniu. Komunizm to łapówki, donosy i gra pozorów. Szułdrzyński oświadcza się Annie, ciotce Karli. Czy wszyscy szczerze pracują dla Lenina? A może cena nietykalności jest wyższa nic można by sądzić?

 

Karla i Timothy. Kraków i Londyn. Rok 1979. Wigilijny wieczór i tęsknota za bliskością. Przejmująca samotność. Łącze telefoniczne jako alternatywa dla niespodziewanego gościa. Rozmowa, która ma ukoić pustkę.

 

Opowiadanie piąte to czasy współczesne. Kraków rok 2004. Agata Donimirska i wigilijny wieczór, który ma być początkiem. Karla Linde to dla niej wzór i najjaśniejszy rozdział w jej młodym życiu. Czy tym razem uda się namówić ja na wspólną wigilijną kolację?

 

Kolejne opowieści wigilijne składają się na spójną całość, w której tak wiele uczuć i emocji. Nieustanna wiara w drugiego człowieka, nadzieja i miłość idą w jednym szeregu, co pięknie obrazuje klimat wigilijnych wieczorów, którego nie sposób zniszczyć nawet w przedziwnych i trudnych czasach zniewolenia. Przy lekturze tej książki warto się zatrzymać, aby pomyśleć, przeanalizować, wyciągnąć wnioski. Piękna, mądra, przejmująca i dodająca tak potrzebnej wszystkim nadziei.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 288
ISBN: 978-83-2406-772-5
Premiera: 25 października 2023

Agnieszka Zakrzewska „Rubinowa akwarela” Flow

Z pasją ku przeznaczeniu.

 

Holandia tulipanami stoi! Jakże pięknie widać to w „Rubinowej akwareli”.

 

„Życie może być piękne, jeżeli wstawimy w nim wystarczająco dużo wazonów ze świeżymi kwiatami.”

 

Mała wioska Lisse pod Amsterdamem i dwie sąsiadujące ze sobą farmy tulipanów. Orange Bouquet prowadzi rodzina de Klerk, małżeństwo Jaap i Mathilde, ekscentryczna seniorka rodu Hendrika oraz najmłodsza z rodu -Richella, zwana Ellą. Jaap jest niewątpliwym marzycielem i romantykiem, znajdującym umiłowanie w przyrodzie i tworzeniu nowych odmian tulipanów. Mathilde to jego przeciwieństwo, bo jest tak pragmatyczna, że potrafi do pojemnika ze świeżo pobranym pyłkiem włożyć kawałek kiełbasy.

 

W czasie wakacji na rodzinnej farmie pomaga Rachella, ale wszystko wskazuje na to, że rodzinna pasja nie przeszła na nią w genach. Dziewczynę fascynuje fotografia, zwłaszcza modowa, więc w tym wiąże swoje plany na przyszłość. Obecne jest w związku z mężczyzną z branży finansowej.

 

W sąsiedztwie jest farma Flowerbulbs, która należy do Sylwana i Chiary Penningsów. Ich dorosły syn zaprzyjaźnia się z Ellą. To relacja nie tylko sąsiedzka i przyjacielska, ale również w pewnym sensie zawodowa. Oni wiedzą, że z pasją można śmiało kroczyć ku swemu przeznaczeniu.

 

„W życiu nie możemy oglądać się na to, co minęło. Skoro przeskoczyliśmy największe kamienie na naszej drodze, nie możemy się już ponownie o nie potknąć.”

 

Beata Jansen-Starkowska przyjechała do Holandii wraz z miłością życia, która na dziewięć lat zniknęła jej z oczu. Dean Jansen ma archeologię we krwi. Ich syn Jakub Jansen jest młodym florystą, a kompozycje spod jego ręki to istne dzieła sztuki. Jakub kocha Marię, uzdolnioną i rokującą malarkę, szukającą własnej drogi. Pewnego dnia stanie między nimi tajemniczy mężczyzna z przeszłości.

 

Barwna, przesiąknięta kwiatowymi zapachami, opowieść o pasji, miłości do kwiatów i rodzinnych relacjach, które są życiową ostoją. Dodająca energii do działania, skrzydeł do realizacji tego, co się kocha, bez względu na przeszkody napotkane po drodze. Ujmująca rolą wsparcia i bezwarunkowej miłości do bliskich, czarująca krociami odmian tulipanów i dążenia do tworzenia nowych.  Piękna, klimatyczna, urzekająca. Gorąco polecam.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 384
ISBN: 978-83-8364-012-9
Premiera: 11 października 2023

Bernardo Zannoni „Moje głupie pomysły” Wydawnictwo Literackie

Pierwotna siła czy ludzka natura.

 

W rozdarciu między wiedzą i wiarą, zwierzęcym instynktem i ludzkim myśleniem, bliskością i samotnością. Przejmująca i uniwersalna opowieść o życiu, cierpieniu, samotności, odrzuceniu i poszukiwaniu odpowiedzi na pytania o wieczność. Również o lęku przed nieznanym, który jest tym głębszy, im bardziej światłą jest się istotą.

 

Życie kuny tylko pozornie wydaje się proste i przewidywalne. Poznając losy Archy’ego, dowiadujemy się, że w świecie zwierząt też panuje hierarchia, a przetrwanie zależy bardziej od szczęścia do bycia zdrowym i niewyróżniającym się niż od umiejętności radzenia sobie w różnych sytuacjach. Odmienność odstrasza, a przewidywalność nie istnieje.

 

Sam fakt urodzenia się w środku zimy, kiedy nie ma jedzenia, okrutne zimno zagląda do norki, a matka kuna sama też chce przetrwać, jest wyzwaniem dla małych kun. Sztuka polowania to jedno, a drugie to umiejętność walki o swoje. Życie kuny opiera się na prawie siły, więc nie ma tu miejsca na czułości czy instynkt matki. Archy wielokrotnie się o tym przekonał, ale dopóki był blisko rodziny, czuł się spokojny. Nadszedł jednak dzień, kiedy kuna oddała go lisowi Solomonowi jako swego rodzaju zastaw. Archy ze zwichniętą łapką był niewiele wart, ale stary lis może znajdzie dla niego jakieś zajęcie. Ważne, że matka dostała w zamian pół kury.

 

Solomon okazuje się bystrym zwierzęciem i szybko znajduje potencjał w Archy’m. Młoda kuna zaczyna dostrzegać inne możliwości, niż te, które daje las. Nabycie umiejętności czytania daje mu też coś znacznie więcej – odrobinę antropomorficzności, a co się z tym wiąże, myślenie prowadzące do głębszych refleksji nad życiem. Lektura Biblii uspokaja i nadaje sens życiu. Archy rozmyśla o życiu wiecznym i przestaje bać się śmierci. W wirze życia mieszają się jego zwierzęce cechy z tymi, które zbliżyły go do ludzi.

 

„Często rozpaczam ze względu na cierpienia, których nie odczuwam, i zasmucają mnie odległe sprawy. Innym razem się śmieję. Świat blaknie i wycofuje się, gdy przechodzę. Zostawia we mnie silne wrażenia, a one przenikają mój oddech.”

 

Instynkt i prawa natury w starciu z ludzkim myśleniem i mądrością rozumu pokazuje, jak zgubne może być sięganie po kolejne porcje wiedzy. To przejmująca opowieść o przekraczaniu granic, które bywa krokiem poza cienką linię między poddawaniem się rytmowi natury, a doświadczaniem ludzkich emocji. Ta książka nie pozostawia obojętnym, bo przedstawia historię bliską gatunkowi ludzkiemu. Wchodząc w skórę myślącej kuny, widzimy wszystko to, czego się na co dzień boimy, co nas irytuje i zniewala. Czy pierwotna siła naprawdę jest tak bardzo daleka od ludzkiej natury?

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 264
ISBN: 978-83-0808-181-5
Premiera: 27 września 2023

Urszula Gajdowska „Testament dziadka. Dworek nad Biebrzą” Szara Godzina

Po śladach do szczęścia.

 

Być może bycie hulaką i wiecznym chłopcem nie było powodem do dumy, ale Maurycemu Modlińskiemu jak dotąd przynosiło same korzyści. Kiedy ma zostać guwernerem Cecila Cavendisha, jego siostra Cordelia obawia się jednego: zostanie zdekonspirowana. Choć zatarła za sobą wszelkie ślady z przeszłości, istniało ryzyko, że ktoś zechce je przywrócić. Zadziorność zawsze była jej mocną stroną, więc z pobytu Maurycego w ich domu mogą wyniknąć tylko kłopoty.

 

Maurycy nie potrafi zapomnieć o dziewczynie, która kiedyś go rozkochała w sobie, a potem okrutnie porzuciła. Pozbawiony wszelkiej nadziei, teraz ją odnalazł. Czyżby los z niego drwił? A może daje mu drugą szansę?

 

Co wydarzyło się wcześniej między tą dwójką młodych ludzi? Dwie silne osobowości i ogniste charaktery to gwarancja ciętych dialogów i ciekawych zdarzeń. Oboje mają w sobie żyłkę detektywistyczną, więc wiele ich łączy. Po co jednak, tak naprawdę, Maurycy przyjechał do Londynu? Czy Cordelii uda się odnaleźć skarb, o którym dowiedziała się z testamentu dziadka?

 

Co jeszcze jest intrygujące w ostatniej odsłonie serii „Dworek nad Biebrzą”? Z pewnością kontrowersyjne metody leczenia, jak choćby upuszczanie krwi, czy lęk przed mówieniem, który niebawem zyskał miano jednostki chorobowej. Maurycy działał nieco intuicyjnie w pracy z Cecilem, który miewał lęki by nawet napić się wody w towarzystwie obcych ludzi, ale te działania były słuszne i w pełni trafne. Teraz nazwalibyśmy to terapią behawioralną. Dawne to były czasy, ale wiele nowinek już się pojawiało, a nawet wyprzedzało swoją epokę. Autorce udało się w czytelny i ciekawy sposób przekazać choć część wiedzy o tym problemie właśnie w tej powieści.

 

Po raz kolejny porównam tę serię Gajdowskiej do Bridgertonów, bo klimat jest cudny, a dialogom nie brakuje polotu. Krnąbrne kobiety były zjawiskiem na owe czasy, ale jakże pociągającym i przyciągającym uwagę. Nic dziwnego, że tak łatwo było o amantów, którzy nie mogli zapomnieć o pięknej Cordelii. Gwarancja doskonałej rozrywki to jedno, a ponadto jest romantycznie, z pazurem detektywistycznym i wyśmienitym poczuciem humoru.

 

I jeszcze jedno, w tej książce pojawia się pojęcie „szara godzina”, czyli czas między dniem i nocą, kiedy nie zapalano świateł, aby się wyciszyć i zająć ważnymi sprawami. A to istotne dla wydawcy.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-6781-300-6
Premiera: 20 września 2023

« Starsze wpisy Recent Entries »