28 lipca 2017

Stefan Darda „Nowy dom na wyrębach” Videograf

nowy-dom-na-wyrebach

Kwestia zaufania.

 

Człowiekowi z racjonalnym sposobem myślenia trudno uwierzyć w zjawiska z pogranicza ludowych wierzeń i zabobonów. Czym jednak wytłumaczyć realistyczne sny, które znajdują odzwierciedlenia na jawie?

 

Niepokojąca cisza zapanowała w Wyrębach. Niby wszystko jest w porządku i znajduje realne wytłumaczenie, a jednak w powietrzu wisi jakiś niepokój i wciąż czuć czyjś świdrujący wzrok na plecach. Hubert Kosmala nie może się pogodzić ze śmiercią najbliższego przyjaciela, Marka Leśniewskiego i za wszelką cenę chce racjonalnie wyjaśnić jej przyczyny. Czytając zapiski przyjaciela i przebywając w jego domu, stara się zrozumieć, a może nawet uwierzyć w rzeczy, które rzekomo były udziałem Marka. Znajduje potwierdzenie w zdarzeniach, które równolegle miały miejsce, jednak za wszelką cenę pragnie, by rozumem objąć nieoczywiste. A może wystarczy kwestia zaufania i dotknięcie przycisku bezpieczeństwa zapalającego światełko spokoju? Czy milczenie, w obawie przed wyśmianiem, nie spowoduje zagrożenia życia innych osób?

 

Ewa Firlej, druga narratorka w powieści, dawna ukochana Marka Leśniewskiego. Pogodzona ze stratą i zupełnie nieświadoma tego, czego Marek doświadczył przed śmiercią. Prowadzi codzienne zapiski, z których czytelnik dowiaduje się o szybko rozwijającym się związku z Mikołajem. Kim jest Mikołaj? Hm, no właśnie, kim on tak naprawdę jest?

 

Jak odczarować zło, które wciąż powraca pod innymi postaciami? Kontynuacja „Domu na wyrębach” to dojrzałe i baczniejsze spojrzenie na nieoczywiste. Główny bohater, choć zaczyna doświadczać na własnej skórze prawdziwości zeznań przyjaciela, jednak nadal tłumi w sobie chęć powiedzenia: „Dość! Czas na zawsze opuścić Wyręby!”. Dlaczego to robi? Może fakt, że jest światłym człowiekiem blokuje przyznanie racji ludowym wierzeniom? Przestaje ufać najbliższym, sądząc, że to ich uchroni przed złem. Ale, co ciekawe, jest w pełni świadomy tajemnych sił zła i szuka dróg wyzwolenia. Jego spokój jest wręcz nie do zniesienia, gdy wokół dzieją się kolejne złe rzeczy.

 

Nietuzinkowość. To dobre słowo opisujące styl Stefana Dardy. Żongluje napięciem jak wytrawny kuglarz i z uśmiechem na twarzy (zapewne!) czeka na reakcje czytelników. Groza nieco opada, by za chwilę znów pokazać swój potworny pazur. Wiele wątków zostało otwartych w powrocie do Wyrębów i nie łudźcie się, że będziecie spać spokojnie, gdy przeczytacie ostatnie zdanie! Wyręby żyją i nadal przerażają.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-7835-579-3
Premiera: 14 czerwca 2017

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Videograf.

Stefan Darda „Dom na wyrębach” Videograf

dom-na-wyrebach

Zrozumieć nieoczywiste.

 

Nagromadzenie złych emocji może prowadzić do ogromnej nienawiści, a ta bywa silniejsza niż śmierć. Chcesz się przekonać jak wielką rolę w pokonywaniu trudności odgrywa przyjaźń i dlaczego tak ciężko pokonać zło w pojedynkę, to sięgnij po tę książkę. Ale musisz wiedzieć, że Darda wciąga, a to oznacza brak możliwości oderwania się od lektury.

 

Akcja powieści toczy się w połowie lat 90-tych minionego wieku i klimat tego czasu został oddany wyśmienicie. Marek Leśniewski, nauczyciel akademicki, świeżo po rozwodzie wyprowadza się z Wrocławia do drewnianego domu, gdzieś w leśnej głuszy na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim. Wyręby to miejscowość, a może nawet nie miejscowość, a umowna nazwa terenu, na którym stoją dwa domostwa. Cisza, spokój, odcięcie od świata, leśne otoczenie i brak kontaktu z ludźmi to wymarzona sceneria dla poukładania myśli, wprowadzenia zmian w życiu, obserwacji przyrody i oddania się pasji fotografowania ptaków. Nowy początek to zapowiedź lepszego jutra i nadziei na dobre, spokojne życie. Tę harmonię zaburza obecność nieco podejrzanie zachowującego się sąsiada, nocne pohukiwania puszczyka i dziwna postać pojawiająca się w okolicy świeżo wyremontowanego domu. To dopiero początek niezwykłych zdarzeń, które z każdą stroną wbijają czytelnika w fotel…

 

Długo mogłabym pisać o fenomenalnym stylu Dardy. Przenikliwie, sugestywnie, głęboko pod względem psychologicznym i przemyślanie w każdym słowie. To niewątpliwe atuty tego autora. Jego opowieść można porównać do doskonale poprowadzonej gawędy, która toczy się naturalnym rytmem, a przeżycia bohaterów są tak plastyczne, że czytelnik stoi niemal tuż obok nich. Nietrudno wyobrazić sobie okolicę przedstawionego domu czy jego wnętrza. Podobnie z sylwetkami bohaterów. Każdy grymas jest niezwykle realny, a przemyślenia głębokie. Zupełnie mimochodem narasta wrażenie grozy i dreszcz niepokoju przechodzi po plecach.

 

„Dom na wyrębach” to opowieść o walce dobra ze złem i stawaniu w opozycji do istot nie z tego świata. To także historia nienawiści, którą można karmić się przez lata. Znajdziecie tu sporo o rozumie ludzkim, nie mogącym pojąć zjawisk i istot paranormalnych. To również przejmujący pean o przyjaźni, której siły nie da się przecenić oraz o roli drugiego człowieka w codzienności. Głęboko psychologiczna, wstrząsająca fabularnie i doskonała w poziomie grozy powieść, o której nie zapomnicie ot, tak sobie. Absolutnie fenomenalna. Polecam (u mnie na półce „ulubione”!).

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 336
ISBN: 978-83-7183-651-0
Premiera: 6 października 2009

 

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Autorowi, którego serdecznie pozdrawiam :)

Nicky Pellegrino „Pod włoskim niebem” Prószyński i S-ka

Pellegrino_podwloskimniebem

Odkryć nowe możliwości.

 

Diametralne zmiany w życiu często pokazują, jak wielkie możliwości tkwią w człowieku. Zwykle uśpione, przytłumione gdzieś we wnętrzu, bądź zahukane przez innych ludzi.

 

Nowe miejsca, nowi znajomi, nowy klimat, nowe perspektywy. Przed takimi nowościami stoi Stella, która prowadziła dotąd ustabilizowane i nieco monotonne życie. Po śmierci szefowej, znanej projektantki mody, Stella zostaje bez pracy. Dając sobie czas na zastanowienie, podejmuje karkołomną grę. Zamiana domów, z wirtualnie poznanym Leo, ma być początkiem nowej drogi. I tak Stella jedzie do Włoch, a Leo stawi czoła londyńskiej codzienności. Na miejscu okazuje się, że oboje odkrywają coś znacznie więcej niż tylko nowe środowisko życia.

 

Ciepła, klimatyczna powieść o zmianach w życiu, które odsłaniają nieznane dotąd możliwości, niecodzienne drogi i zaskakujące perspektywy. Odwaga, otwartość i optymizm pomagają odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Wewnętrzne dojrzewanie, również do miłości, wyzwala pokłady nowej energii. Włoskie słońce i ognisty temperament mieszkańców nie dają spokojnie spać i tkwić w marazmie. Trzeba zakasać rękawy i zacząć brać życie pełnymi garściami.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 384
ISBN: 978-83-8097-182-0
Premiera: 18 lipca 2017

Dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

Tove Jansson „Lato” Nasza Księgarnia

lato

Sentymentalnie o przemijaniu.

 

Nieubłagany upływ czasu. Młodość tak szybko przechodząca w starość. Smutki, radości, lęki, tęsknoty. Życie i śmierć.

 

Nostalgiczna opowieść o przemijaniu ludzkiego życia. O pędzie, który zwalnia na starość, co bywa pretekstem do przyjrzenia się sobie. Tym małym, ludzkim sprawom dziejącym się każdego dnia. Tym drobnym chwilom nieubłaganie zbliżającym do śmierci.

 

Sześcioletnia Sophia spędza wakacje z babcią na małej fińskiej wyspie. Spacerując po lesie czy po plaży, rozmawiają o rzeczach błahych i tych całkiem wielkich. Porównują swe lęki i tęsknoty. Młodzieńcza ciekawość świata spotyka się w dialogu ze starością i życiowym doświadczeniem. To cudownie kompletny świat, ale tak dramatycznie smutny i zmierzający do jednego, oczywistego kresu. Nadzieja tkwi w wierze i miłości.

 

Tove Jansson w dorosłej odsłonie wypada niesamowicie nostalgicznie. Szereg refleksji o przemijaniu ludzkiego życia zostało tu ubranych w proste, przekonujące słowa. Polecam Waszej uwadze.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 240
ISBN: 978-83-10-13232-1
Premiera: lipiec 2017

Serdecznie dziękuję Naszej Księgarni.

Cecelia Ahern „Doskonała” Wydawnictwo Akurat

doskonala

Poszukując równowagi.

 

Obsesja doskonałości ma niszczącą moc. Tylko otwarty bunt może przerwać niepokojący spektakl siły.

 

Napiętnowana sześcioma skazami Celestine nie ma już nic do stracenia. Obawa o bliskich dodaje sił, ale też osłabia. W walce z bezdusznym systemem trzeba wykazać się egoizmem i odwagą, której nic nie pokona. Celestine decyduje się na otwarty bunt. Wiele ryzykuje, ale znacznie więcej może wygrać. Ta gra jest warta najwyższego poświęcenia. Gdy dziadek Celestine trafia do aresztu, a ona sama zostaje również przechwycona przez demaskatorów, zaczyna się trudna droga do odzyskania wolności. Niewiele jest już nadziei, ale Celestine wie, że przeszła już tak dużo, że zawahanie byłoby niewybaczalne. To dodaje jej odwagi, która boleśnie doświadcza bezdusznych członków Trybunału. Wzięcie ich pod moralną lupę daje ciekawe spostrzeżenia. Okazuje się, że zło nie jest atrybutem wszystkich demaskatorów.

 

Pisząc o „Skazie” podkreślałam, że to niepokojąco realna fantastyka. „Doskonała” utwierdza mnie w tym przekonaniu. Całe szczęście, że do głosu dochodzi odwaga i upór jednostki, a strach i niemoc zostają stłamszone wiarą w moc człowieka, co dodaje otuchy. Czasem trzeba uzewnętrznić swój bunt, by pociągnąć za sobą kolejne osoby, poruszyć najtwardsze skały i nadać im życiodajnych cech, bądź skruszyć je na zawsze. Wiara, nadzieja, miłość. Wielka moc. Absolutnie DOSKONAŁA książka.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 480
ISBN: 978-83-287-0606-4
Premiera: 19 lipca 2017

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Akurat.

« Starsze wpisy Recent Entries »