4 czerwca 2019

Natasza Socha „(Nie)piękność” Edipresse Książki

nie-pieknosc

Psychologia piękna.

 

Piękno tkwi w każdym z nas. Umiejętność jego dostrzeżenia, wydobycia i pokazania światu jest sztuką, ale warto wykonać to zadanie w pełni. Tkwienie w brzydocie, poczucie niskiej wartości i braku samoakceptacji jest bowiem równią pochyłą, która wciąż ciągnie w dół. A na dole? Od dna można się co prawda odbić, ale sięgnięcie go to wyzwanie dla psychiki. Po co ją narażać, skoro można inaczej. Okładka, zaiste, piękna. Co kryje? Otóż opowieść o brzydocie, mimowolnym spychaniu na margines i ciągłym braku samoakceptacji.

 

Nasturcja doskonale wie, co to brzydota, bo doświadcza jej codziennie, spoglądając w lustro. Żadne kanony piękna nie wezmą jej w swoje ramy. Godzi się z tym latami. A może tak często sobie to powtarza, że w końcu uwierzyła w swą niepiękność i pokazuje ją regularnie światu, wręcz wskazując palcem i mówiąc: „Patrzcie, to ja, ta brzydka”. W dodatku, tuż za własnym oknem widzi ideał piękna. Jej sąsiadka, Paulina, to dojrzała kobieta, która jest świadoma swej urody. Ona musi być szczęśliwa. Nasturcja jest o tym przekonana i dziwi ją fakt, że Paulina tez miewa problemy i gorsze dni. Przecież to nie przystoi! Piękno zobowiązuje do szczęścia!

 

Jak to jest z tą atrakcyjnością? Natasza Socha przypatruje się psychologii piękna i nie odpuszcza czytelnikom. Analizuje, metaforyzuje, porównuje. Wszystko po to, żeby pokazać jak bardzo liczy się to, co w środku, a nie na zewnątrz. Za fasada piękna mogą kryć się złe emocje, brak wrażliwości i problemy z samoakceptacją. Piękna, dojrzała, refleksyjna, naturalna książka. Musicie ją przeczytać.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-8164-050-3
Premiera: 15 maja 2019

Dziękuje Wydawnictwu Edipresse Książki.

Justyna Edmondson „Błahy incydent” Oficynka

blahy_incydent

Archiwum bólu.

 

Refleksyjna powieść o godzeniu się z bliznami, które przyniosło życie. Studium smutku napisane w sposób tak wyrazisty, że wręcz czuje się każdy najdrobniejszy, emocjonalny ból bohaterów. Sztuką jest przestać zaglądać do archiwum bólu. Czy to się uda?

 

Krysia, Alina, Teresa, Janusz i Edward. Poznajemy ich od najbardziej sensualnej strony. Autorka przedstawia ich bez woalu narzuconego na bolesną przeszłość. Wchodząc w ich świat, stajemy się biernymi obserwatorami, ale serce wręcz wyrywa się, by im pomóc, pocieszyć, utulić. Tu błahy incydent staje się sensem życia. Bohaterowie wciąż balansują na krawędzi prawdy i zapomnienia. Co jest im bliższe?

 

Książka jest nasączona skrajnymi emocjami i trudno przejść obok niej obojętnie. Autorka subtelnie dozuje ból, ale i tak wiadomo, że pozostawi w głowie trwały ślad. W niemocy szuka się siły, w tęsknocie szansy na lepsze jutro, w odchodzeniu nadziei na rychłe spotkanie, a w smutku radości życia. Emocje muszą się równoważyć, tylko dzięki temu można podjąć próbę trwałego zamknięcia archiwum bólu. Warto przeczytać, pomyśleć i zrozumieć, że pogodzenie się z noszonymi bliznami czasem jest lepsze niż zemsta czy zatracenie w rozpamiętywaniu. Godna uwagi. Polecam.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron:
ISBN: 978-83-65891-51-8
Premiera: 20 lutego 2019

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Oficynka.

Agnieszka Zakrzewska „Niebo nad Amsterdamem” Edipresse Książki

niebo-nad-amsterdamem

Sztuka dojrzałości.

 

Czy zawsze jesteśmy gotowi na wyjście z problemów? Może się zdarzyć, że ich źródło jest zaskakujące i niemożliwe do przeskoczenia. Sztuka jest zaakceptowanie faktu, że takiego wyjścia czasem po prostu nie ma. Na tym polega życiowa dojrzałość.

 

Agnieszka wiedzie ustabilizowane życie u boku Stijna i czternastoletniej córki Annemarie. Jeden poranek zmienia w jej życiu wszystko. Ktoś wrzuca do ich salonu kamień, który uruchamia całą lawinę zdarzeń. Czy to możliwe, by mieli wrogów? Co z tą sytuacją może mieć wspólnego ich córka? A może zagadka tkwi w odległej przeszłości?

 

Agnieszka Zakrzewska pięknie opowiada historię rodzinną, która uświadamia, że warto wierzyć w miłość i wzajemne zaufanie. Siła uczucia może pokonać wszystkie przeciwności losu. Zdecydowanie łatwiej odgonić czarne chmury, gdy obok jest ktoś bliski. Cała sztuka dojrzałości polega na zrozumieniu, że nie każdy problem jest rozwiązywalny tu i teraz. Czasem trzeba cierpliwości, żeby odnaleźć jego źródło. Dopiero wtedy można szukać antidotum i „rozganiacza” czarnych chmur. Kolejna wycieczka do Amsterdamu to długie spacery holenderskimi uliczkami i poznawanie tradycji tego narodu. Mówią, że diabeł tkwi w szczegółach. Dopatrzcie się ich w tej książce.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 400
ISBN: 978-83-8164-096-1
Premiera: 24 kwietnia 2019

Podziękowania dla Edipresse Książki.

Joanna Krzyżanek „Słowniczek ortograficzny Cecylki Knedelek z opowiastkami” Jedność

slowniczek-ortograficzny-cecylki-knedelek

Ortograficzna podróż przez alfabet.

 

Jakże pięknie jest w tym ortograficznym słowniczku. Słów tu jest bez liku, a każda litera alfabetu to tematyczna opowiastka z nią związana. Cecylka ponownie zachwyca!

 

Ortografia może przysparzać problemów, więc po co brnąć w nie dalej, skoro można poruszyć ortograficzną wyobraźnię z tą książką. Dzieje się tu dużo, oj dzieje! Poczynając od historii o autobusie i autostopowiczu, aż do zabawek o zmroku. Każda historia najeżona jest słowami, w których można zrobić niejednego byka. Warto wziąć byka za rogi, zanim popełnimy go w wyrazie. A jeśli nadal będą trudności, trzeba zajrzeć do obrazkowej wersji trudnych wyrazów. Żeby tego było mało, na końcu książki znajdziecie prawdziwą ortograficzną gratkę, czyli dodatek dla Gąski Walerki, a nim podstawowe zasady prawidłowej pisowni.

 

Tę książkę można czytać pasjami, godzinami, albo na wyrywki, w razie potrzeby. Za każdym razem będzie interesująco, edukacyjnie i z humorem. Ta ortograficzna podróż przez alfabet zostaje w pamięci na długo. I o to chodzi!

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 272
ISBN: 978-83-8144-147-6
Premiera: 24 kwietnia 2019

Podziękowania dla Wydawnictwa Jedność.

„Przepisy Joli. Od śniadania do kolacji” Edipresse Książki

przepisy-joli-od-sniadania-do-kolacji

Dania takie, jak u mamy.

 

W kuchni Joli Caputy jest swojsko, smacznie i bardzo przytulnie. Łatwo znaleźć tu kąt dla siebie i rozwinąć kulinarne skrzydła. Na każdą porę roku.

 

Wiele jest różnych poradników kulinarnych, ale ten wyróżnia się wśród nich prostotą, niewyszukanymi daniami, które muszą się udać, a w dodatku są tak smaczne, ze ślinka cieknie. Pani Jola stawia na to, co sprawdzone i nie używa w swej kuchni żadnych polepszaczy smaku. Uczy dodawania serca do jedzenia i czerpania radości ze wspólnych spotkań przy stole.

 

Na każdą porę roku proponuje coś wyjątkowego, a zarazem swojskiego. Któż z was nie zjadłby kartoflanki, cukinii faszerowanej ryżem i warzywami, czy słodkich gofrów z owocami? Niby nic takiego, a jednak przepisy, które tu znajdziecie, pokochacie od razu. Powód? Te dania są naprawdę pyszne, niewymagające znajomości arkanów sztuki kulinarnej i, co najważniejsze, zawsze wychodzą. Pani Jola podaje tylko sprawdzone przepisy.

 

Z tą książką łatwiej o urozmaicenie codziennego menu i zaskoczenie najbliższych umiejętnością gotowania „po domowemu”. Po prostu, dania takie, jak u mamy. Bardzo polecam.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 224
ISBN: 978-83-8164-046-6
Premiera: 13 marca 2019

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Edipresse Książki.

« Starsze wpisy Recent Entries »