Tag Magdalena Witkiewicz

Natasza Socha, Magdalena Witkiewicz „Awaria małżeńska” Filia

awaria-malzenska

Dom bez żon.

 

Dwie kobiety i jedno zrządzenie losu, które je zbliży. Dwa małżeństwa na skraju rozstania. Mężowie, którzy dotąd nie mieli pojęcia ile zadań trzeba wykonać w domu. Czy podołają wyzwaniu większemu od Mont Everestu? Czy samotni ojcowie maja szansę sprawdzić się w domu bez żon?

 

Bywa tak, że dopiero przeglądając się w drugim człowieku, zauważamy własne wady i niedociągnięcia. Mała awaria skrupulatnie zbudowanego systemu działań opartych na rutynie i przeświadczeniu, że tylko kobiety potrafią wszystko wykonać najlepiej, może doprowadzić do istnej rodzinnej rewolucji. I wiecie co? Taka rewolucja jest czasem bardzo potrzebna. Choćby po to, by zrozumieć, że prawdziwy związek to wzajemne wsparcie i równy podział obowiązków, a nie stereotypowy model – lord i męczennica.

 

Mateusz i Sebastian to dwaj zupełnie obcy sobie mężczyźni. Jeden dzień zmieni w ich życiu wszystko. Ich żony ulegają wypadkowi autobusowego i muszą zostać w szpitalu przynajmniej trzy tygodnie. Samotne ojcostwo nie jest proste, zwłaszcza gdy dotąd robiło się w tym kierunku naprawdę niewiele. Dzieci to wyzwanie, a do tego jeszcze te dziwne obowiązki domowe, o których istnieniu dotąd nie wiedzieli. Faktem jest, że zarówno Justyna, jak i Ewelina, sporo zrozumieją i dzięki tej okrutnej sytuacji dostrzega zupełnie inne strony siebie i własnych mężów. Dzięki tej awarii dojrzeją do prawdziwego małżeństwa, które wcale nie skazuje na bycie przemęczona i marudzącą panią domu.

 

W tej powieści nie brakuje humoru, ale są też ważne prawdy życiowe, które warto przemyśleć w zaciszu swojego domostwa. Bo coś tak mi się wydaje, że wiele kobiet żyje w przeświadczeniu, że wszystko robią najlepiej, zupełnie nie dopuszczając swych mężów do wielu zadań, a potem tylko narzekają, że wszystko jest na ich biednych głowach. Polecam tę książkę waszej uwadze, miłe panie.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 400
ISBN: 978-83-8195-430-3
Premiera: 7 kwietnia 2021

filia

Magdalena Witkiewicz „Wizjer” W.A.B

wizjer

Obejrzyj się. Może warto!

 

Jeśli dotąd sądziliście, że jesteście samotną wyspa wśród ludzi, którzy nic o was nie wiedzą, to jesteście w błędzie. W wielkim błędzie! Bo współczesność to przede wszystkim technologie, a te są już na tyle rozwinięte, że bez trudu można obserwować, śledzić, manipulować i podsuwać pod nos dokładnie to, czego szukacie. W myślach, więc skąd wiadomo, że tego szukacie? Niewiarygodne? Przeczytajcie „Wizjera” i przekonajcie się, że ktoś wciąż patrzy, więc warto być czujnym.

 

Laura Kirsch zajmuje się projektowaniem i prognozowaniem zachowań i potrzeb konsumentów w korporacji zajmującej się nowoczesnymi technologiami. Kolejne konferencje Argusa to szereg wyzwań i wymiany poglądów. Tam poznała Jurija, który pełnił strategiczną rolę w moskiewskiej filii firmy. Ta konferencja ma być podobna do poprzednich. Kiedy Laura dowiaduje się, że Jurij popełnił przed rokiem samobójstwo, jest zdruzgotana. Czy to w ogóle możliwe? Wchodząc głębiej w temat okazuje się, że nie ma przypadków, bo wszystko można zaplanować, przewidzieć, kontrolować. Ważne, kto pociąga za sznurki i jakie informacje są przekazywane dalej. A może te informacje to coś więcej niż tylko zawodowe strategie?

 

Magdalena Witkiewicz w nietypowej odsłonie prezentuje się niezwykle intrygująco. Ten thriller psychologiczny wpływa na świadomość, nakazuje ostrożność, wywołuje niepokój i zachwyca doskonałością literackiej formy. Otwarte zakończenie to furtka do snucia własnych teorii i satysfakcjonującego nas finału. Dobrze by było nie gdybać i przeczytać ciąg dalszy spod pióra mistrzyni kreowania przeróżnych nastrojów. Spod pióra… Otóż to! Te pawie pióra! Czytelnicza ciekawość musi sięgać zenitu. Są intrygi, emocje, głosy przeszłości, przypadki, które nie są wirtualną rzeczywistością oraz czyjś wzrok, wciąż obecny, lustrujący, analizujący. Ta powieść nie pozostawia obojętnym. Obejrzyj się. Może warto!

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 352
ISBN: 978-83-2808-762-0
Premiera: 16 czerwca 2021

wab

Magdalena Witkiewicz „Pracownia dobrych myśli” Filia

pracownia-dobrych-mysli

Szczęście uszyte na miarę.

 

Tu jest przytulnie i swojsko. Wszystkie problemy nagle znajdują rozwiązanie. Bo pracownia dobrych myśli to miejsce z duszą. Stworzone po to, by dawać szczęście. Na czym polega magia? Przekonajcie się sami.

 

W Miasteczku, przy ulicy Przytulnej, przed laty była pracownia krawiecka. Można tu było uszyć wszystko, czego się pragnęło. Na miarę, więc zupełnie wyjątkowo. Pelagia miała dobrą rękę do oryginalnych strojów. Po jej śmierci pracownię zamieniono w zakład pogrzebowy, a potem zadomowili się tu specjaliści od szamb. Może wnuk Pelagii, Florian, przywróci temu miejscu dawną magię, gdy stworzy tu klimatyczna kwiaciarnię? Jego ekscentryczna matka, Grażyna, to artystka malarka. Chciała dla syna innej przyszłości, ale widocznie duszę artysty przekazuje się w genach. Na Przytulnej połączy go niezwykła przyjaźń z przypadkowo poznanymi ludźmi. W ich otoczeniu zrozumie potęgę miłości, szczerości, lojalności i cierpliwości. Bo każdy człowiek nosi własną historię i warto się w nią wsłuchać.

 

Magia miejsca, a może potęga empatii? Poplątane losy dają się rozplątać, a szczęście można uszyć na miarę. Jest jakaś lekkość w tej historii, ale tak naprawdę przekazuje potężną dawkę sztuki życia, w którym nie zawsze wszystko jest dane od razu. Czasem trzeba cierpliwości i wiary w szczęśliwe zakończenia, aby mogły one nastąpić. Bywa też i tak, że szczęściu trzeba nieco pomóc, a wtedy szeroko się do ciebie uśmiechnie. I tak to, z przeróżnych kawałków, można stworzyć piękny obraz pozytywnych myśli, które pomagają żyć głębiej, mocniej, lepiej. Klimatyczna i ciepła powieść z dużym ładunkiem dobrych emocji.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 191
ISBN: 978-83-8075-161-3
Premiera: 26 października 2016

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Magdzie Witkiewicz.

Magdalena Witkiewicz „Pierwsza na liście” Filia

pierwsza-na-liscie

Potęga dobra.

 

Poruszająca historia o sile kobiecej przyjaźni, potędze dobra i niespodziewanych kolejach losu. To również opowieść o przebaczeniu, które bywa trudne, ale warto wierzyć w jego moc.

 

Ina jest dziennikarką popularnego brukowca. Z chłodem i bez krztyny wahania wpędza znanych ludzi w kłopoty. Trudno silić się u niej na współczucie czy odrobinę ciepła. Nawet wnętrze jej mieszkania mówi o niej wiele.pewnego dnia w drzwiach tego mieszkania staje przemoknięta do suchej nitki nastolatka. Mówi coś o pierwszej na liście. Ina nie ma zamiaru słuchać tych niedorzeczności. Jednak jakiś impuls sprawia, że zaprasza ją do domu. I to moment, który zmieni jej dotychczasowe życie.

 

Czasem trzeba wyruszyć w długa podróż, również w głąb siebie, żeby odkryć potęgę najważniejszych wartości. Dzięki tej historii robi się cieplej na sercu, bo niesie nadzieję, przywraca wiarę w siłę przyjaźni i wskazuje drogę do prawdziwej miłości, na którą wystarczy się zwyczajnie otworzyć. Sporo tu lęków, tęsknot, rozstań i smutku. Są ogromne rozczarowania i przejścia do skrajnych uczuć, ale ostatecznie zwycięża dojrzałość, przebaczenie i przyjaźń.

 

Magda Witkiewicz udowadnia, że wielka siła tkwi w zwyczajności, trzeba tylko szeroko otworzyć oczy i serce. Pomaganie drugiemu człowiekowi może wyzwalać i dodawać skrzydeł, a umiejętność wybaczania jest niezwykłym darem, który może zmienić całe życie. Nie chce zdradzać kolejnych elementów fabuły, aby nie psuć odbioru tej powieści. Warto po nią sięgnąć z wielu powodów, ale ten najważniejszy to przekonanie się o wartości ludzkiej empatii, siły przyjaźni i potędze dobra, które drzemie w każdym z nas. Trzeba je tylko obudzić.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 346
ISBN: 978-83-8195-141-8
Premiera: 19 sierpnia 2020

filia

Magdalena Witkiewicz „Listy pełne marzeń” Filia

listy-pelne-marzen

Odroczone pragnienia.

 

Co daje największe szczęście? Spełnianie dziecięcych marzeń. Można się w tym zatracić na tyle, że zapomina się o własnych pragnieniach. Jest jednak na świecie dążenie do równowagi, więc dobro powraca. Na szczęście.

 

Maryla ma spore doświadczenie życiowe, więc ze swoim siedemdziesięcioletnim bagażem przeżyć śmiało kroczy naprzód, aby dawać szczęście innym. To ona dba o wiarę w siłę dziecięcych marzeń i zupełnie bezinteresownie wchodzi w rolę Mikołaja, który pozwala na spełnienie dziecięcych marzeń. Maryla nie waha się przed kolejną stertą listów z prośbami o prezenty, nawet wtedy, gdy prokurator bacznie przygląda się jej działalności. Tylko gdzie w tym wszystkim miejsce na jej wąłsne marzenia? A może w spełnianiu cudzych marzeń tkwi klucz do prawdziwej głębi człowieczeństwa?

 

Tak wiele w tej powieści prostego piękna, bezinteresowności, dobra, empatii i wrażliwości. Poznając wspomnienia bohaterki, wchodzi się do jej świata, w którym brakowało prawdziwego szczęścia, miłości, spełnienia. Musiała długo czekać na odwrócenie karty swego losu, wciąż ciesząc się namiastką własnych pragnień. Ciepło bijące od Maryli jest ucieleśnieniem dobra, zrozumienia i mądrości. Realizując życiowy cel, nie pragnie wiele dla siebie, choć od lat, gdzieś z tyłu głowy, jest nostalgia, żal i pustka. Szczęśliwe zakończenie udowadnia, że odroczone pragnienia mogą być równie piękne i intrygujące , jak te świeże. Sztuka mądrości i dojrzałości polega bowiem w dużej mierze na cierpliwości.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 368
ISBN: 978-83-8195-289-7
Premiera: 28 października 2020

filia

« Starsze wpisy Recent Entries »