25 czerwiec 2022

Kasia Bulicz-Kasprzak „Przeorane miedze. Saga wiejska t. 4” Prószyński i S-ka

przeorane-miedze-saga-wiejska-tom-4

Złowieszcze chmury wojny.

 

Życie w przedwojennej podzamojskiej wsi toczyło się utartym schematem. Przyroda nadawała rytm pracy, a młodzieńcze libido pchało do szukania rozrywek. Gdzieś, daleko ktoś mówił o wojnie, ale kto, by brał te słowa do serca, gdy tyle obowiązków w gospodarstwie. Każda rodzina to jej własne problemy i trzeba było ich strzec, jak oka w głowie, bo gdy wychodziły na jaw, to pojawiały się plotki. Czasem te plotki były gorsze niż cokolwiek innego, nieźle potrafiły zatruć życie. Ot, polska wieś.

 

W Tynczynie sporo zmian pokoleniowych. W dorosłość weszli potomkowie Hubów, Adamczuków i Lipczewskich. Dziewczyny marzyły o miłości, która wciąż była wielka niewiadomą. Czytały poezje Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, a czasem szukały natchnienia na wiejskich zabawach. Te nie zawsze dobrze się dla nich kończyły, bi czasem jeden pocałunek był zachętą do oddawanie całej siebie. Odpustowe rozrywki często były jedynymi w roku, więc poszukujące męża musiały się nieco postarać. Niestety, beztroskie wybory, a czasem bezmyślność, nie prowadziły do niczego dobrego.

 

Mężczyźni myślą o polityce. Rząd, mimo wielokrotnie składanych obietnic, nie zrealizował reformy rolnej. Można odnieść wrażenie, że władza kpi z chłopów, bo policja czepia się drobiazgów w gospodarstwach. Nastroje polityczne są coraz bardziej napięte. Wybuchają strajki.

 

Wrześniowy poranek 1939 roku nie zwiastuje niczego nowego. Na polach wciąż tyle plonów do zebrania, nie widać złowieszczych chmur, zasłaniających spokojne niebo. Jednak świat będzie już całkiem inny i dotknie to również mieszkańców Tynczyna. Wojna zastaje Werę w szpitalu, Lenę przy dojeniu krowy, Bogusię podczas kłótni z teściową. I nagle to, co wydawało się tak istotne, traci na znaczeniu. Ze skrawków codzienności trzeba budować życie na nowo, a w wojennej rzeczywistości to bardzo trudne zadanie.

 

Kasia Bulicz-Kasprzak czaruje ekspresyjnymi opisami i niebywałą znajomością etnografii Zamojszczyzny. Można cofnąć się w czasie i na własnej skórze poczuć emocje, smaki i zapachy dawnej wsi. Są też motywy miejskie – Zamość z tego okresu to przede wszystkim miasto wielokulturowe, ale tętniące życiem i posiadające artystycznego ducha. Warto zajrzeć na karty tej powieści i przejść się dawnymi uliczkami Zamościa. Jest też motyw wojny, która zmieniała ludzi i ich wzajemne postrzeganie. Przestawały się liczyć podstawowe wartości, co boleśnie dało się odczuć we wzajemnych, nawet sąsiedzkich relacjach. Nie wiadomo, kto wróg, a kto przyjaciel, bo wojna bezlitośnie raniła i zmieniała priorytety. Nie sposób oddać słowami ogromu pracy, który włożyła autorka w tę książkę. Piękna, klimatyczna, swojska, wiejska i pełna emocji. Gorąco polecam.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 576
ISBN: 978-83-8295-076-2
Premiera: 28 czerwca 2022

Proszynski.logo

Carolina Pietryna, Kamil Wernicki „Ser. Dojrzewający przewodnik dla koneserów” Znak Literanova

ser-dojrzewajacy-przewodnik-dla-koneserow

Eksploracja świata serowej przyjemności.

 

Tysiące lat temu w odległych i żyznych krainach powstał pierwszy ser. Stało się to zupełnie przypadkiem i dzięki temu teraz możemy się delektować rozmaitością serowych smaków. Sięgajcie po nie z większą świadomością, bo warto. Po to powstała ta książka. Witajcie w krainie serów.

 

Jak to możliwe, że sery z mleka koziego,owczego i krowiego tak bardzo się różnią? Co sprawia, że niektóre sery mają dziury? Dziś w Europie istniej ponad sto gatunków sera. Mamy sery twarde, półtwarde, z pleśnią, maziowe i topione. Każdy z nich jest na swój sposób wyjątkowy. Czy chcecie poznać ich historię?

 

Kolebką serów jest Szwajcaria. Właśnie tu, w górskim rejonie pasterze szukali sposobów na wydłużenie przydatności mleka do spożycia i wyszło im to smakowicie. Do tej pory, na całym świecie sery wytwarzane są tradycyjnie i przez serowarnie. Czym się różnią produkty z ich taśm produkcyjnych?

 

Sery szwajcarskie to nie wszystko. Są przecież sery francuskie, angielskie, włoskie i polskie. Wszystkim przypatruje się ta książka. To niewątpliwie gratka dal koneserów różnego typu sera, ale też zachęta do szukania nowych smaków dla tych, którym sery dotąd były obce. Konkretne gatunki są tu pokazane w szczegółowy sposób, więc łatwo złapać serowego bakcyla. Oczywiście, są osoby, dla których sery, zwłaszcza te z pleśnią, nigdy nie będą smakowitym kąskiem, ale zanim wyrazimy o tym własną opinię warto sięgnąć po ten wyjątkowy poradnik. Są też przepisy na pyszne dania z użyciem różnych gatunków serów, bo najlepiej poznawać je właśnie do kuchni. Kto wie, może nasze kubki smakowe docenią walory kryjące się w serach? Gorąco polecam.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-2408-347-3
Premiera: 23 lutego 2022

znaklietranova

Steven Rowley „Do widzenia, Lily” Prószyński i S-ka

do-widzenia-lily

Przyjaciele bez granic.

 

Ted i Lily. Przyjaciele bez granic. Prowadzą ze sobą długie rozmowy o życiu i świetnie się dogadują. Może dzięki wzajemnemu zrozumieniu i empatii silniejszej od pragnienia bycia sobą? To piękna przyjaźń. Taka, o której warto napisać książkę. Ted to samotny pisarz, który liże rany po zawodzie miłosnym. Lily to wierna towarzyszka, która przeżyła u boku Teda ponad dziesięć lat. Warto dodać, że Lily to jamniczka.

 

Kiedyś była mała kluseczką, teraz jest urodziwą jamniczką. Wypełnia dom niezwykłym ciepłem. Kiedy pewnego dnia Ted zauważa na głowie Lily dziwną ośmiornicę, świat staje w miejscu. To początek walki z nieuchronnym – guzem, który jest niebywale niebezpieczny. Czy tej wyjątkowej parze uda się pokonać własne leki? Jak pogodzić się z rychłą stratą?

 

Lily jest towarzyszką życia Teda, pisarza po przejściach, z bliznami na sercu po zakończonym związku, już od dwunastu lat. Wzięta do domu jako malutka kluseczka, wyrosła na urodziwą jamniczkę, z którą mężczyzna jest niezwykle związany. Przychodzi jednak moment, kiedy u Lily pojawia się niebezpieczny guz, a Ted musi się zmierzyć z chorobą psa.

 

W tej powieści nietypowy jest dialog człowieka z psem. Na początku może nieco trudno się do tego przyzwyczaić, ale z każdą stroną pojmuje się sens tej rozmowy. Właśnie między człowiekiem i zwierzęciem powstał trwały związek emocjonalny, którego nie sposób porównać  z innymi relacjami. Pokłady empatii można bowiem sprawdzić nie tylko w kontaktach międzyludzkich, ale również w tych związanych ze zwierzętami. Warto dzielić się z nimi swoimi wątpliwościami czy troskami, choć to może tylko niemi słuchacze. Bohater tej książki przekonuje czytelników, że najważniejszy głos najdoskonalej słyszy się sercem.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 344
ISBN: 978-83-8295-067-0
Premiera: 19 maja 2022

Proszynski.logo

Urszula Gajdowska „Zakochana hrabina” Szara Godzina

zakochana-hrabina-w-dolinie-narwi

Pułapka czy wybawienie?

 

Hrabina Aurelia Plater zachwyca urodą i bogactwem. Kiedy wraca z Indii  do kraju jest smakowitym kąskiem dla wielu adoratorów. Nie wszyscy mają uczciwe zamiary, więc trzeba się im bacznie przypatrywać. Każdy wybór musi być po dwakroć przemyślany. Kiedy wdowa pada ofiarą uwikłania w próbę zabójstwa, zaczyna się ciąg niepokojących zdarzeń.

Aby nie stracić twarzy, trzeba podjąć niecodzienne decyzje. Czy major Edmund Brejza, uwodziciel i hazardzista, którego szczerze nie znosi, będzie dla niej pułapką czy wybawieniem? Jak potoczą się losy pięknej hrabiny, acz nieufnej hrabiny?

 

Akcja „Zakochanej hrabiny” rozgrywa się na Podlasiu w  pierwszej połowie XIX w. wchodzimy w ów klimat bez trudu, bo autorka sugestywnie maluje ówczesne pejzaże. I nie chodzi tylko o piękno nieskażonej natury, ale również o uczucia i emocje, których tu bez liku. Są zagadki, bezduszność, nienawiść i lojalność. Nie brakuje elementów humorystycznych i ciekawych zbiegów okoliczności. Poznajcie życie sprzed wieków i delektujcie się nim w wolnych chwilach. To cudna literacka przygoda.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 392
ISBN: 978-83-6710-218-6
Premiera: 2 marca 2022

szaragodzina

Lucy Maud Montgomery „Anne z Avonlea” Marginesy

anne z avonlea

Sztuka odpowiedzialności.

 

Któż nas nie zna Ani z Zielonego Wzgórza? Może czas poznać Anię w najbardziej zbliżonej do oryginału wersji, czyli Anne z Zielonych Szczytów? Dla jednych to istna rewolucja, dla drugich ukłon w stronę autorki, która z pewnością byłaby zadowolona z przekładu tak bliskiego jej myślom.

 

Anna Bańkowska już we wstępie mówi o małej rewolucji, którą funduje wielu pokoleniom fanów Ani. Jednak przekonuje do swoich racji i daje wyraz wnikliwości w przekładzie, co niewątpliwie zbliża czytelników do oryginału. Przecież w Kanadzie nie mogła żyć Ania, a raczej Anne, nieprawdaż?

 

W drugim tomie przygód rudowłosej Anne Shirley poznajemy bardziej dorosłą wersję bohaterki. Kiedy Anne zamierza wyjechać na studia, los chce inaczej. Marilla traci wzrok i trzeba jej stale pomagać. Anne ni wyobraża sobie innej decyzji niż ta,że zostanie w Avonlea. Dostaje posadę w tutejszej szkole, zawiera nowe znajomości z mieszkańcami wioski, a założone przez nią Koło Entuzjastów Avonlea działa coraz prężniej. Bo w Avonlea też można rozwijać swojej pasje, trzeba tylko chcieć. Kiedy obie z Marillą podejmują decyzję o przygarnięciu kilkuletnich bliźniąt: Davy’ego i Dory, ich życie nabiera innego wymiaru. Radosny rozgardiasz jest lepszym lekarstwem na smutek niż niejedna pigułka.

 

Anne z Avonlea to opowieść wzrusza, zachwyca i ma spory ładunek emocjonalny. Każde jej zmartwienie czytelnik przeżywa wraz z nią, a każda jej radość jest pretekstem do małego świętowania. Dorosłość wiąże się już z odpowiedzialnością nie tylko za siebie,a le też za bliskich. Perypetie Anne są ponadczasowe, nic dziwnego, ze czyta się o nich z taką przyjemnością. Sięgnijcie po ten wyjątkowy przekład i dobrze się bawcie razem z Anne.

 

Oprawa: twarda z półobwolutą
Liczba stron: 336
ISBN: 978-83-6726-213-2
Premiera: 1 czerwca 2022

marginesy

« Starsze wpisy Recent Entries »